Zafek80 pisze:7 lat miałem nieszczęście posiadać P307SWz 2.0HDI 16V 136KM. Pierwsze 100 tyś km było powiedzmy... ok ale to co zaczął wyrabiać po przekroczeniu 140 tyś km to już cuda-wianki. Wymieniłem wszystko, włącznie z kpl silnikiem który się rozleciał... przy sprzedaży padł dwumas.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni

Trochę ciężko pokazywać statystykę na przykładzie jednego przypadku. 5 lat pracowałem w serwisie PSA i do dziś mam styczność z serwisami specjalizującymi się w pojazdach tej grupy i raczej nie mogę się z Tobą zgodzić. To że miałeś wadliwy egzemlarz lub użytkowałeś go w niewłaściwy sposób nie znaczy że wszystkie samochody PSA takie są. Ja miałem pod sobą flotę 11 szt w większości diesli i nie mogę podzielić Twojej opinii. Podobnie jak opinii o dieslach. Nadal bym takim jeździł gdyby nie krótkie przebiegi i jazda wyłącznie w mieście.
Zafek80 pisze:Czy to na Pb chodzi czy na LPG i tak po określonym przebiegu musisz dokonać regulacji lub wymiany. Rodzaj zasilania (Pb czy LPG) nie ma tu żadnego znaczenia.
Po części tak. Tyle że zwykle jednak sytuacja jest wyolbrzymiana podobnie jak z padającymi wtryskami w dieslu. "nie kupuj diesla, bo padnie ci dwumasa, wtryski i egr to się nie wypłacisz" mówią "znafcy". I takie same opinie krążą o ZB 1,8. A prawdy w tym tyle że owszem może się to zdążyć, ale jest to raczej mniejszość niż większość przypadków. Moja ZB ma 190 tys na LPG i ani jedna szklanka nie była wymieniona. Sprawdzanie co 30 tys też sobie odpuściłem, bo luzy za każdym razem mam w normie. Kluczem do tego jest właściwie wyregulowana instalacja LPG.
Moje wtryski kosztują prawie 500 zł za sztukę, ale od nowości są to te same wtryski, a miłośnicy Valteka i Hanny przez ten przebieg wymienili już kilkukrotnie całą listwę w międzyczasie narażając silnik na zalewanie i niewłaściwą mieszankę. Mapy wtrysku muszą być bardzo dokładnie wykonane tak aby w żadnym zakresie obrotów mieszanka nie była za uboga, a jednocześnie żeby nie dochodziło do zalewania i zbędnego zapętlania wtryskiwaczy, które są dużo wolniejsze i mniej precyzyjne od wtrysków Pb.
Więcej filozofii do instalacji LPG nie ma co dorabiać, bo jedyną przyczyną uszkodzenia silników 1,8 (i każdych innych też) podczas pracy na LPG są błędy gazownika. Zbyt uboga mieszanka powoduje wypalanie gniazd zaworowych co skutkuje cofaniem się zaworu głębiej i kasowaniem wymaganego luzu między szklanką a trzonkiem zaworu.
Zasada dla Pb, LPG, CNG, etanolu i innych paliw jest zawsze taka sama. Do określonej ilości powietrza musi być dostarczona określona ilość paliwa (mieszanka stechiometryczna), bo silnik swoje spalić musi i jak nie spali paliwa to spali sam siebie (czyli gniazda zaworowe).
Tylko diesel pracuje w pełnym zakresie na mieszance ubogiej ze względu na inny sposób zapłonu.