Hej po dłuższej przerwie, odświeżam temat bo zarasta pajęczynami.
Zośka dalej w rodzinie i dzielnie wozi moje cztery litery oraz żonę i dwójkę dzieci.
Sporo działo się od ostatniego postu, w wielkim skrócie napisze żeby nie rozpisywać się za bardzo.
1.Zośka dostała nowy domek i miejsce dla moich prac przy autkach.
2. Zośka dostała nowe buty na lato i zimę. Na lato zostały 18 " odnowione przez Grześka plus opony Uniroyal Rainsport 3, na zimę 17" z nowymi oponami Kleber Krisalp HP3 225/45/17. Po zimie felgi 17" jadą do Grześka na malowanie, nowy kolor już wybrany.
3. Zośka dostała nowe zawieszenie przód i tył, z przodu gwint MTS-technik Black Gold Edition tył natomiast amortyzatory z tego kompletu a sprężyny Vogtland oraz nowy drążek kierowniczy z lewej strony. Po montażu wszystkich elementów została zrobiona geometria i ustawione kąty z przodu.
4. Zośka już ma wydech pełen przelot, zbudowany na podzespołach z firmy
https://rm-motors.pl/index.php. Downpie 3 cale, środkowy i ostatni tłumik 2,5 cala. Jest ciszej jak poprzednim tłumiku. Downpie dodatkowo został owinięty bazaltową taśmą termoizolacyjną.
5. Zośka dostała nowa cewkę Bosha, nowe świece NGK IRIDIUM BKR6EIX 6418, nowy filtr powietrza Mann, nowy olej Liqui Moly Molygen 5w50, nowy filtr oleju Mann, nowy filtr kabinowy(przy okazji czyszczenie odpływu), nowy rozrząd Gates z pompą wody, nowy płyn chłodniczy. Instalacja gazowa przeszła duży serwis: wymiana wtrysków na nowe, nowe filtry oraz wymianę komputera instalacji lpg na nowy.
6. Auto szykuje powoli do strojenia, graty już mam wszystkie w garażu tj. pompa paliwa LEH, wtryski LEH, przepływka LEH wbudowana w obudowę filtra powietrza, nową turbinę LEH(podziękowania dla Ryby za ogarnięcie turbo z Perun Turbo), większy łapacz powietrza zaadaptowany z vectry c 2.2 oraz poprawiony dolot. Turbo już jest zamontowane, reszta czeka na chwilę wolnego i strojenie w Ecu Majster.
7. Zośka zyskała bardzo godnych rywali w pobliżu, całość prac przy autach wykonana przeze mnie i mojego brata. Grono nowych przyjaciół powiększa się i coraz więcej aut trafia do naszego garażu, są mnie lub więcej zmodyfikowane mechanicznie.
Historia jednak nie ma dobrego happy endu, bo jakiś skurczybyk na parkingu P+R, gdzie zostawiam auto jak jadę pociągiem do pracy do Warszawy uderzył w lewy narożnik auta. Gość uciekł, policja nie może znaleźć sprawcy bo monitoring kiepskiej jakości. Powstałe szkody na moimi aucie: zarysowany lewy błotnik, pęknięta lewa lampa i pęknięty zderzak. Zośka dostała odnowione lampy z polifta lekko przyciemnione, reszta uszkodzeń ogarnięta zostanie jak lakiernik znajdzie dla nas miejsce.
Pozdrawiam wszystkich klubowiczów i do usłyszenia.