Strona 25 z 53
: 05 paź 2012, 11:26
autor: pawelbuk
Witam
Również miałem problemy z odpalaniem, dwukrotne grzanie świec, straszne hałasy przy odpalaniu na gorąco itd itp. Akumulator był niby sprawny i w pełni naładowany, choć zastanawiającym był fakt, że napięcie pokładowe w "test mode" było na poziomie 13,5 V. Ako było oryginalne czyli prawie 5-cio letnie. Żadnych błędów ECU i innych anomalii. Wymieniłem akumulator na nowy WESTA FireBall 74Ah 720A (260 zeta) i wszyskie objawy zniknęły. Kręci jak dziki, zawsze odpala za 1 razem, nie generuje hałasu. Wniosek jest jeden - nasze klekoty wymagają w 100% sprawnego akumulatora i tyle. Pozdrawiam
: 05 paź 2012, 13:58
autor: Maciek
pawelbuk pisze: Wniosek jest jeden - nasze klekoty wymagają w 100% sprawnego akumulatora i tyle. Pozdrawiam
Dokładnie, i tak długo Twój wytrzymał, standard w dzisiejszych autach to 2-3 lata i aku do wymiany
Proszę nie straszyć ludzi
:> ja mam oryginał, a Zośka za parę dni kończy 5 lat - Bodek
: 12 paź 2012, 21:54
autor: bart1234
pawelbuk pisze:Witam
Również miałem problemy z odpalaniem, dwukrotne grzanie świec, straszne hałasy przy odpalaniu na gorąco itd itp. Akumulator był niby sprawny i w pełni naładowany, choć zastanawiającym był fakt, że napięcie pokładowe w "test mode" było na poziomie 13,5 V. Ako było oryginalne czyli prawie 5-cio letnie. Żadnych błędów ECU i innych anomalii. Wymieniłem akumulator na nowy WESTA FireBall 74Ah 720A (260 zeta) i wszyskie objawy zniknęły. Kręci jak dziki, zawsze odpala za 1 razem, nie generuje hałasu. Wniosek jest jeden - nasze klekoty wymagają w 100% sprawnego akumulatora i tyle. Pozdrawiam
A jakie powinno być prawidłowe napięcie???
U mnie przy odpalaniu jest ok 11,5V i potem rośnie do ok 12,8V. Byłem w warsztacie gdzie sprawdzali aku pod obciążeniem i na urządzeniu było 9,6.
Aku jest u mnie od nowości czyli 5 lat.
Czy już czas na nowy?
Wymieniłem świecie żarowe i rozrusznik jest po regeneracji a czasem troszke dłużej muszę pokręcić aż odpali.
: 26 paź 2012, 07:53
autor: Bodek
Zdarza mi się, że Zośka odpala z czkawką, znaczy zaskoczy, udławi się i znowu zaskoczy - działa
Nie ma znaczenia czy silnik jest ciepły czy zimny, błędów brak.
Czy jest to oznaka, że padnie któraś ze świec

zafira 1.9cdti
: 01 sty 2013, 13:37
autor: ryba12
witam wymienilem czujniki wałka i wału a zafira wciąż pokazuje te błędy i nadal nie zapala zimna gdy zapala wchodzi w tryb awaryjny czy ktoś morze coś doradzić
: 30 wrz 2013, 18:38
autor: lukaszku
Cześć,
właśnie pojawił mi się problem z uruchomieniem mojej ZB. Przejechałem nim 2 metry, zgasiłem silnik i próbowałem jeszcze raz odpalić i nic! Zachowuje się jakby było -30 st C. i wszystko mu zamarło. Dołączam wideo z tego faktu (sorry za vertical). Nie wiem czy będzie cokolwiek słychać.
Wideo
dzieki za pomoc.
: 21 lis 2013, 12:41
autor: Jandek
Witam serdecznie zadałem pytanie juz w innym temacie (kod 042A05) ale cisza... Zafira odpala i sama gaśnie po 2 sekundach i tak ze 3 razy w różnych porach dnia gaśnie także w podczas jazdy, nikt nie wie co jej dolega (Dpf usunięty, błąd 042, nowy akumulator) pomoe ktoś? filtr paliwa wymieniony pół roku temu...
: 26 lis 2013, 08:26
autor: Marco123
Bodek pisze:Zdarza mi się, że Zośka odpala z czkawką, znaczy zaskoczy, udławi się i znowu zaskoczy - działa
Nie ma znaczenia czy silnik jest ciepły czy zimny, błędów brak.
Czy jest to oznaka, że padnie któraś ze świec

Witam!
Zdaję sobie sprawę że Bodek rozwiązał już ten problem, ale w moke Zośce też było podobnie czy ciepła czy ziman odpalała (tak jakby najpierw na 1 cylinder i tak załapywała) aż w końcu padł rozrusznik po wymianie automatu pali bez problemu czy jest ciepła czy zimna.
Mam nadzieję że komus ten wpis przyda się.
: 03 gru 2013, 11:59
autor: Jandek
Rozwiązałem swój problem z gasnącą Zafirą, przyczyna tkwiła w wiązce kabli wychodzących za silnikiem, gdzieś było przetarcie lub poprzednik w nich grzebał, bynajmniej po naprawie Zafira nie gaśnie... teraz czas na spaliny w aucie... lecę szukać tematu...
: 31 sty 2014, 22:08
autor: uyssy
Pytanko,
Silnik Z18XER, 2 dni temu, temperatura -7 stopni, po zgaszeniu autka, ponowne uruchomienie szło jakby dwustopniopwo (coś w stylu: zakręcił i jeszcze mocniej dokręcił).
Następnie autko stało 2 dni bez ruchu.
Dzisiaj rano, wsiadam do autka, przekręcam kluczyk i słyszę tylko "pyk" i cisza, rozrusznik nie kręci (kontrolki oczywiści świecą normalnie i nie przygasają).
Próbowałem tak jeszcze 3 razy z tym samym rezultatem.
Za 4 razem, po "pyk" autko opaliło.
Zajechałem do pracy (około 25 km od domu) i po wyjściu z pracy autko zapaliło perfekcyjnie (tym razem temperatura to +4 stopnie).
Po zajechaniu pod dom, autko gasiłem i odpalałem 3 razy i zawsze idealnie.
Co to morze oznaczać, czego szukać i od czego zacząć sprawdzanie?
: 01 lut 2014, 07:24
autor: janekW67
Być może szczotki w rozruszniku się zawieszają,albo bendinx szwankuje.
: 01 lut 2014, 10:22
autor: darek_s
Takie jak to opisujesz pykanie po przekreceniu kluczyka powoduje cewka rozrusznika.Po przekreceniu kluczyka w pozycje start cewka wybija bendix i jednoczesnie zwiera styki w srodku powodujac zasilenie rozrusznika.Jak te styki są juz wypalone to wlasnie słychac takie pykanie bo cewka wybija bendix prawidlowo ale nie przepuszcza napiecia na silnik rozrusznika.pozdr
: 01 lut 2014, 17:04
autor: uyssy
Czyli rozumiem, że wymiana cewki jest tutaj prawdopodobnym sposobem na całe zło?
Bo dzisiaj jeździłem autkiem, i odpalałem go z 10 razy i za każdym razem perfekcyjnie.
Zastanawiam się co o tym wszystkim myśleć.
Chyba zacznę od sprawdzenia stanu akumulatora i przewodów.
Może coś się poluzowało albo zaśniedziało.
: 01 lut 2014, 18:09
autor: cieniassss
uyssy, jak nie będzie chciał zakręcić, to zamknij i otwórz centralny zamek z pilota, miałem kilka razy taki przypadek, zawsze pomaga
: 01 lut 2014, 18:12
autor: uyssy
OK zapamiętam
