Oddałem do naprawy do
TRIO MOTO z Kobylnicy ( 02.11.2020 ) i po 2,5 miesiąca od pozostawienia odebrałem Zośkę z naprawy. SZCZERZE !!! Omijajcie tą firmę z daleka, chyba, że macie czas i kaprys pozostawienia auta w firmie która ma gdzieś klienta.
Umówienie i pozostawienie auta - pełna kultura, umówiłem się na diagnostykę i wycenę naprawy. Jaki będzie rząd wielkości kosztów ( usługa na częściach nowych i regenerowanych ) abym mógł określić swój budżet Tydzień później już pierwsze niezadowolenie, które pogłębiało się z kolejnymi tygodniami. Podjechałem spytać czy coś wiadomo już w temacie, auto stało na podnośniku a pan w obsłudze zdziwiony jak moje auto znalazło się w firmie i że on nic nie wie o zleceniu. Kolejne tygodnie bez echa. Dzwoniłem i za każdym razem - sprawdzają, testują lub zaraz będzie wyjeżdżać na jazdę próbną. Podmieniali 3 razy sterownik ( niby

) Pod koniec grudnia po kolejnym telefonie by dowiedzieć się co z autem pracownik firmy informuje mnie że cały czas czekają za moją decyzją. Spytałem o jaką decyzję skoro od początku listopada nic nie wiem o diagnostyce i wycenie. Po małej awanturze telefonicznej zgodziłem się że auto będzie do odbioru do 15.01.2021.
Auto odebrałem udzielili 12 miesięcznej gwarancji bez limitu kilometrów, koszt naprawy 6500zł i nie wyjaśnili do końca co zrobili i co wymienili. Sprawdzę w OP-COM czy był wymieniony sterownik, a już w innym warsztacie poproszę o sprawdzenie czy faktycznie to co opowiadali było wymienione.
Na koniec dołączam jeszcze filmik ( który znalazłem już po oddaniu auta do naprawy ) ale ku przestrodze
https://www.facebook.com/watch/?v=1155965721095174