Dzisiaj w końcu udało się oganąć zawieszenie do końca (końcówki i drążki kierownicze).
Znalazłem chwilkę żeby poskładać wszystko do kupy i w końcu jechać na zbieżność.
I znowu musiałem kombinować bo na różnych rozmiarach felg i na różnych dystansach nie dało rady dobrze ustawić zbieżności. Podjechałem do kumpla i pożyczyłem jego 17"
Po ustawieniu wszystkiego inne auto

Teraz dopiero zrobiła się zwrotna
Jednak podczas ustawiania spotkała mnie niemiła niespodzianka. Pan mechanik, który ustawiał geometrię stwierdził że wypadało by pomyśleć o wymianie opon... Bo okazało się że na lewej oponie już było widać sznurki...

Ehhh... OPC

Wiedziałem że jest źle ale nie aż tak...
Na szczęście w zakładzie obok znajomy prowadzi wulkanizację i miał na stanie fajne oponki na sprzedaż 225/35/19 Kumho ECSTA SPT za 150 zł za komplet

Po starej znajomości
Tak więc na szybko zakupiłem 2 oponki i w końcu mam trakcję.
Dodatkowo dalej walczę z klimą. W sumie to dopiero 4 podejście żeby uzyskać pełną sprawność

Teraz po wymianie chłodnicy, wszystkich uszczelniaczy i cewki sprężarki okazało się że działa juz prawie 2 miesiące ale z dnia na dzień coraz słabiej...
Po wizycie u znajomego okazało się że jest mała dziurka na rurce od wysokiego ciśnienia, która wychodzi tylko podczas pracy klimy. W tej rurce:
Dzwoniłem do ASO bo chciałem kupić nową ale po 15% rabacie wyszło 1247 zł

..... WTF??
Tak więc dąłem ją do specjalistów, którzy zajmują się tym na co dzień i mam nadzieję że ją jakoś naprawią...