wymiana hamulców z tyłu(pierwszy raz chyba od produkcji) w sumie tarcz mogłem nie ruszać, ale kij... poszło wsio nowe. Tym razem sam robiłem, po za tym że chwile mi zajęło że tłoczek trzeba wkręcać
Jeśli chodzi o akcję serwisowa to miałem trochę kłopocików... to było kilka dni przed ŚBN... Opel dosłownie 2 tygodnie przed ŚBN wysłał do stacji benzynowych info o tym że Zafira C w CNG ma problem z wentylami przy tankowaniu. Jako że w Szwajcarii dostałem w sumie tydzień przed świętami info o takiej akcji od producenta, a stacje są często samoobsługowe to średnio się tym przejąłem.
No ale jedziemy do PL na święta... pierwsza stacja w DE... nic, zatankowałem pojechałem... druga stacja... odmowa, muszę mieć dokument o tym że auto jest po naprawie... oho... jako że CNG ma tylko 12 czy 14l zbiornik na paliwo to nie uśmiechało mi się kolejne 600km jechać na benzynie i tankować co ca. 200km... ale nic, pojechałem jedną stację dalej i udało się zatankować. Dojechałem do Berlina, a tam nikt nie "polał" no ale nic... 200km do rodziców to zatankowałem i doczłapałem sobie do celu. Mając wizję powrotu tylko na benzynie, pojechałem od razu do Niemiec do Schwedt do opla z pytaniem o naprawę (w PL nawet nie próbowałem bo taka sama droga (30km Schwedt/30 Szczecin) i w PL nie sprzedają CNG więc zieloni jak żaby)... pojechałem w czwartek, zamówili części, w środę po świętach wymienili i wróciłem do CH... ale wiecie co... z powrotem nikt nie pytał o dokument że auto po akcji serwisowej... noszzzz