: 01 kwie 2017, 23:42
124tys.
wymiana hamulców z tyłu(pierwszy raz chyba od produkcji) w sumie tarcz mogłem nie ruszać, ale kij... poszło wsio nowe. Tym razem sam robiłem, po za tym że chwile mi zajęło że tłoczek trzeba wkręcać
to luzik. Nie mam elektrycznego ręcznego więc chyba dla tego się podjąłem tego sam.
Jeśli chodzi o akcję serwisowa to miałem trochę kłopocików... to było kilka dni przed ŚBN... Opel dosłownie 2 tygodnie przed ŚBN wysłał do stacji benzynowych info o tym że Zafira C w CNG ma problem z wentylami przy tankowaniu. Jako że w Szwajcarii dostałem w sumie tydzień przed świętami info o takiej akcji od producenta, a stacje są często samoobsługowe to średnio się tym przejąłem.
No ale jedziemy do PL na święta... pierwsza stacja w DE... nic, zatankowałem pojechałem... druga stacja... odmowa, muszę mieć dokument o tym że auto jest po naprawie... oho... jako że CNG ma tylko 12 czy 14l zbiornik na paliwo to nie uśmiechało mi się kolejne 600km jechać na benzynie i tankować co ca. 200km... ale nic, pojechałem jedną stację dalej i udało się zatankować. Dojechałem do Berlina, a tam nikt nie "polał" no ale nic... 200km do rodziców to zatankowałem i doczłapałem sobie do celu. Mając wizję powrotu tylko na benzynie, pojechałem od razu do Niemiec do Schwedt do opla z pytaniem o naprawę (w PL nawet nie próbowałem bo taka sama droga (30km Schwedt/30 Szczecin) i w PL nie sprzedają CNG więc zieloni jak żaby)... pojechałem w czwartek, zamówili części, w środę po świętach wymienili i wróciłem do CH... ale wiecie co... z powrotem nikt nie pytał o dokument że auto po akcji serwisowej... noszzzz

wymiana hamulców z tyłu(pierwszy raz chyba od produkcji) w sumie tarcz mogłem nie ruszać, ale kij... poszło wsio nowe. Tym razem sam robiłem, po za tym że chwile mi zajęło że tłoczek trzeba wkręcać
Jeśli chodzi o akcję serwisowa to miałem trochę kłopocików... to było kilka dni przed ŚBN... Opel dosłownie 2 tygodnie przed ŚBN wysłał do stacji benzynowych info o tym że Zafira C w CNG ma problem z wentylami przy tankowaniu. Jako że w Szwajcarii dostałem w sumie tydzień przed świętami info o takiej akcji od producenta, a stacje są często samoobsługowe to średnio się tym przejąłem.
No ale jedziemy do PL na święta... pierwsza stacja w DE... nic, zatankowałem pojechałem... druga stacja... odmowa, muszę mieć dokument o tym że auto jest po naprawie... oho... jako że CNG ma tylko 12 czy 14l zbiornik na paliwo to nie uśmiechało mi się kolejne 600km jechać na benzynie i tankować co ca. 200km... ale nic, pojechałem jedną stację dalej i udało się zatankować. Dojechałem do Berlina, a tam nikt nie "polał" no ale nic... 200km do rodziców to zatankowałem i doczłapałem sobie do celu. Mając wizję powrotu tylko na benzynie, pojechałem od razu do Niemiec do Schwedt do opla z pytaniem o naprawę (w PL nawet nie próbowałem bo taka sama droga (30km Schwedt/30 Szczecin) i w PL nie sprzedają CNG więc zieloni jak żaby)... pojechałem w czwartek, zamówili części, w środę po świętach wymienili i wróciłem do CH... ale wiecie co... z powrotem nikt nie pytał o dokument że auto po akcji serwisowej... noszzzz