Obejrzyjcie filmik
http://www.youtube.com/watch?v=Sbem6KpF0gU
Wyraźnie widać, że przy -20 olej 10w już ma problemy z płynnością, natomiast 0w jeszcze swobodnie się przelewa.
Temperatury -20 mamy dość rzadko, ale jednak czasem są, dlatego ja stosuję olej 5w, który jest pomiędzy 0w a 10w.
10w też dał by ostatecznie radę, może rozrusznik by miał więcej pracy z uruchomieniem silnika, trochę później by dotarł pod ciśnieniem do głowicy itp,ale trzeba pamiętać że na elementach silnika cały czas pozostaje jakaś warstwa oleju, to nie jest tak że po nocy silnik jest suchutki i metal trze o metal
Zużycie silnika przy takiej temperaturze i w momencie odpalania będzie w jakimś stopniu większe na 10w, ale nie na tyle żeby miało się coś stać.
Natomiast ten drugi człon 30 40 50 to jest klasyfikacja letnia, i 30 jest rzadszy w wysokiej temperaturze niż np 50. Powinien być stosowany w ciasno pasowanych silnikach, w autach które są normalnie a nie wyczynowo eksploatowane, natomiast 40 czy 50 zapewniają grubszy film olejowy w wysokiej temperaturze bo są gęstsze
Wg mnie, dla silnika w mojej zafirce, najlepiej było zastosować syntetyk 5w40