Test opon całorocznych
: 20 lut 2018, 17:44
Na pewno nie są to opony premium Michelina czy innych firm tylko najtańsze wielosezonowe bo takie z racji oszczędności w firmach kupują .
Forum dyskusyjne społeczności i użytkowników Zafira Klub Polska
https://zafiraklub.org/
Do OPC nie założyłbym wielosezonowych ale jak do auta rodzinnego to czemu nie. Od piątku nasypało śniegu, mróz poniżej -10 stopni i dalej człowiek jeździ i żyje. Wiecie gdzie ostatnio spotkałem Goodyear Vector 4Seasons (pierwsza generacja)? W Mitsubishi Eclipse prod w latach 2000-2005 i właściciel mówił, że dają radę.Najlepiej taka opona działa w temperaturach od -10 do +10 stopni Celsjusza przy założeniu, że drogi są czarne, a nie białe. Robert Szczypiorski z firmy Motohurt zaznacza jednak, że "opona wielosezonowa nie będzie oponą ani dobrą letnią, ani dobrą zimową".
Cena opony całorocznej jest mniej więcej o 20 procent wyższa od opony typowo letniej lub zimowej.
- Jeżeli coś musi być wypośrodkowane to nie będzie działało w odpowiednich zakresach temperatur i przy skrajnie zimnym albo przy skrajnie ciepłym. Po prostu będzie płynęło bądź będzie zbyt twarde, więc ona nie działa jak należy w warunkach skrajnych - mówi Marcin Grzebieluch z Akademii Bezpiecznej Jazdy "Carevent.pl".
Wiem, mam tego świadomość, z tym, że robię 12 tys. km rocznie i nawet jak pojadę na wakacje, to więcej nie będzie. Myślisz, że tyle nie wytrzymają?szpon19 pisze: 10 kwie 2018, 17:32 Jeśli chcesz 5 lat jeździć na jednych oponach wielosezonowych to bardzo szanujęale wątpię czy Ci się uda, wielosezonowe mają zazwyczaj bardziej miękką mieszankę przez co się szybciej zużywają.
U mnie nic się nie dzieje z oponami a jeżdżę nimi i po krajowce i po drogach polnych zima.i latem . Jak miałem.stare zimowe to nieraz ESP się załączyli,obecnie nigdy praktycznie .Obecnie opony mają 6.5 mm bieżnika ,zrobione na nich około 20 tys km.Pawel0202 pisze: 07 kwie 2018, 13:19 Odgrzeję, bo obecnie mam dylemat.
Mam letnie opony Pirelli P6000 z 2005r., bieżnik jeszcze wystarczy na sezon myślę, ale są stare - na takich moja Zafira A wyjechała zapewne z salonu, mają w takim układzie z 60000km przejechane, na oryginalnych, 16-calowych alufelgach Opla. Jeździłem na nich z miesiąc-dwa, bo auto kupiłem w październiku i zakładałem niedługo później zimowe.
Zimówki mam chyba z 2010, zdobyczne od Vectry teścia, który mało jeździł, jeszcze sezon mogę też na nich pojeździć, 15-calowe alufelgi ostatnio za 400zł do nich kupiłem oplowskie.
Tak więc mam dwa komplety kół 15 i 16 cali i mógłbym jeszcze rok odłożyć zakupy, ale:
- myślę, że letnie z 2005r, mimo, że bieżnik styknie na sezon, czyli w moim przypadku z 12-15tys. km (głównie Bydgoszcz, raz w miesiącu trasa 200-300km, ewentualnie wyjazd w góry z 1600km, lubię wcisnąć gaz, ale nie palę gumy), to już stare opony i dla bezpieczeństwa dobrze byłoby wymienić, żeby z dzieckiem bezpieczniej jeździć,
- przekładanie kosztuje, więc przez 5 lat oszczędzę na przekładaniu kół z 600zł (2x50-60zł w roku)
- letnie opony - zdecydowałem się na Laufenn 205/55/16, mogę mieć za 600zł, a zimowe zmieniać dopiero jesienią 2019;
- jeśli kupię letnie za 600 a Michelin CrossClimate+ za 1300zł, to sprzedając zimowe koła 15" za ok. 500zł, wyjdą mnie one 700zł - więc tylko
kilkadziesiąc złotych drożej od letnich. Zimówki będą droższe, więc w ogólnym rozrachunku będzie drożej. Do tego dochodzi zysk z wymian, więc w
ciągu 5 lat będę jakieś 500zł do przodu;
- bezpieczeństwo najważniejsze, ale właśnie te Micheliny chwalą moi koledzy w pracy, jeden ma na Audi A6 2.4 założone, więc lipy raczej nie ma,
ale
- jeden z kolegów opiniował, że całoroczne się ząbkują i szumią bardziej, poza tym szybciej się zużywają - może violator się wypowie?
- mieszkam pod Bydgoszczą, gruntówka to około 600m, pytanie, czy nie będę miał problemów zimą? W następnym roku kostkę położą, to powinien
problem się rozwiązać, chociaż pogoda u nas niepewna.
Z tym szumieniem to ciekawe, czy będą głośniejsze od nowych letnich, bo obstawiam, że od obecnych moich starych letnich i zimowych to będą lepsze na pewno?
Wypowiedzcie się, proszę, najlepiej Ci, którzy mają całoroczne i jeżdżą/jeździli na nich minimum pełen rok ze śniegiem, deszczem i upałem i mają porównanie. Na tę chwilę to dla mnie spora inwestycja, która po sprzedaży kół zimowych i opon letnich pewnie zwróci się do kosztu blisko samych nowych letnich, ale pytanie jest, czy nie zużyją się w moich warunkach jazdy na tyle szybko, że nie będą się opłacać?