Gościu pisze:Witam Szanownego Kombinatora olejowego!

z zapartym tchem śledzę niemal od początku całe Twoje sprawozdanie, jestem Ci niewiarygodnie wdzięczny[...] postawiłem na ten sam olej LM- za wyjątkiem ceramizera [...] robiłem kompletną wymianę olejowo- filtrową, ale powiem Ci i Wam wszystkim ze silnik na postoju faktycznie ciężko usłyszeć

po przejechaniu 1,5 kkm ubytku 0- jak był stan tak jest

więc ogólnie jestem zadowolony, i dzięki Ci bardzo!


Kombinator Olejowy...

Dobre... Jeszcze pomyślą że opałowy albo taki z transformatora sprzedaje jako napędowy...

Chociaż znam takich co jeżdzą i chwalą...

Tylko trochę śmierdzi...

Cieszę się że pomogłem...
W temacie użycia Cerateca, to na początku się zastanawiałem czy go aplikować, ale docelowo był w zestawie z olejem więc poszedł cały komplet. No i kłopot teraz taki, że nie wiadomo co tak naprawdę zadziałało na plus

Myślę że po trosze i jedno i drugie - MoS2 jako trwalszy generator "śliskości" i utrzymania ciągłości filmu olejowego (nawet przy postoju) a syntetyczne cząstki Cerateca jako wyrównanie gładzi i względne uszczelnienie układu. Opinia mechaniora jak najbardziej przydatna, ja jednak pytałem trzech...

Do tego opinie netu, historia firmy LM, no i się skusiłem

Przekonało mnie też to że LM mocno działa w branży silników motocyklowych, zwłaszcza GP a więc szybkoobotowych miauczących brzękadeł, gdzie kwestia ochrony przed tarciem naprawdę ma duże znaczenie...

Z tego wszystkiego zaczynam myśleć o dwóch kolejnych krokach tj. wymianie płynu chłodniczego i hamulcowego na płyny rekomendowane przez LM. Nie mają już co prawda żadnych magicznych dodatków ale też zapowiadają się ciekawie. Wtedy pozostanie mi tylko nakleić logo LM na klapę kufra i zażądać gaży za obwoźną, techniczną reklamę
Ja u siebie przy wymianie też palnąłem nowe filtry - wszystkie (olejowy, paliwa i powietrza) zamieniłem na Knechty. A co do podziękowań to no prob...

Tylko co ja tam takiego zrobiłem...

Parafrazując Pawlaka - No, ja tylko zalałem...

Wyślij lepiej maila do LM
Ubytek oleju mam teraz do sprawdzenia, bo po tych górskich harcach może się coś tam dziać. Niestety znów albo zapomniałem albo nie było czasu szybko zerknąć...
Mam jednak kolejnego hita - aktualnie na zbiorniku LPG (42.08 l), łącznie z tą górską trasą, trzasnąłem 435 km! I dalej świeci się ostatnia lampka na wskaźniku!

Dziś jak zajechałem na podwórko to aż westchnąłem i mruknąłem "Co Ty wyrabiasz Zocha?!?!"
