Zafira 1.6D 136kM EcoFlex. 2016 136kkm Test Eksploatacyjny (1300km)
: 02 lip 2019, 13:19
@moderator - nie mam pewności czy to dobre miejsce na ten post. Jeśli nie będę wdzięczny za przerzucenie
Obiecałem że opiszę swoje wrażenia z eksploatacji i się wywiązuję
Krótko: jestem zadowolony ale są ale.
Silnik
Moc przeciętna – wystarczy ale bez szaleństwa. Bardzo elastyczny, ciągnie niemal od wolnych obrotów ale przyrost momentu jest dość gwałtowny. Komputer zaleca jazdę na niskich obrotach rzędu 1300, co jest do przyspieszania za mało – trzeba redukować. Bardzo oszczędny. Zużycie paliwa: średnia z dwutygodniowej eksploatacji, głównie w trasie, w sumie 1300km - 6.0. Zużycie wg. Komputera, średnie na dystansie 5km: minimalne poniżej 3l, prędkość rzędu 70km/h. W trasie realne 4 przy ok 100km/h, autostrada to już nieco ponad 5 (140km/h), maksymalne ok 10. Przy tak niewielkim zużyciu każda nawet nieduża górka i gwałtowne przyspieszenie powoduje silny wzrost zużycia. Chwilowe nie ma sens podawać, zawiera się między 0 a 40l/100 km. W porównaniu z moim poprzednim samochodem (SS Rodius 2.7XDi, 163km i ponad 2 tony masy własnej, automat) spalam 2-3 litry mniej mimo przeciętnie szybszej jazdy.
Co ciekawe, wg. Komputera jakieś 0,5l/h zużywa klima. A więc jest szansa że w chłodniejsze dni będzie jeszcze mniej.
Silnik jest bardzo cichy, słyszalny tylko przy małych prędkościach. Subiektywnie brzmi niezbyt przyjemnie. Start-Stop działa rewelacyjnie. W teście bodajże Motor porównał VW, Opla i coś tam jeszcze i Oplowski wypał najlepiej – w pełni to potwierdzam. Zupełnie nie odczuwam potrzeby wyłączania go.
Podwozie
Nierówności wybiera cicho i sprawnie, ale niestety jest dość twarde i niskie, zupełnie nie jak w VAnie. Zjazd na pobocze żwirowe wąskiej drogi to walka o życie i całość felg i opon. Chyba się za bardzo przejęli w OPLU peanami na cześć S-Maxów.
Na marginesie: Zastanawiam się nad kompetencjami recenzentów którzy rodzinne samochody oceniają pod kątem szybkości wchodzenia w zakręty. Jakby nigdy samochodem z dzieckiem nie jechali ... (o teściowej nie wspominając
)
Nadwozie
Bardzo wygodny fotel kierowcy (mam wersją z max regulacją ręczną). Pierwszy samochód w którym nie dokucza (no dobrze, mało dokucza) mi kręgosłup. Był to dla mnie główny powód zakupu Zafiry zresztą.
Skrzypią plastiki i to mnie wkurza. Po części to wina szyby panoramicznej z przodu (roleta rezonuje i skrzypi), ale tez słychać deskę rozdzielczą. Schowków niby sporo, ale nie ma gdzie postawić herbaty i to ani z tyłu, ani z przodu. Zdumiewa mnie jak można robić samochody „rodzinne” na długie podróże, w których nie ma tak prostej i użytecznej rzeczy. W SS Rodius kierowca i pasażer mają do dyspozycji cztery wygodne miejsca na kubek, w drugim i trzecim rzędzie niej wygodnie ale też da radę. W Zafirze nie ma ani jednego miejsca na kubek (te które są w podłokietniku nie mieszczą normalnego kubka od termosu, a jedynie wąskie stożkowe których nie mam – będę się musiał zaopatrzyć). Ok, można rzec Rodius to inna klasa. Ale w Daewoo Nubira a nawet w Aveo są wygodne wysuwane stojaczki na kubki.
Dach szklany – dzieci lubią, ma to swój urok. Zaletą są też indywidualne lampki dla każdego których bez szklanego dachu nie ma.
Cieszy gniazdo ładowarki w bagażniku, niestety umieszczone dość głęboko co powoduje często bezużyteczność – lodówka turystyczna jest zwykle ostatnią wkładaną rzeczą a wtedy do gniazdka nie idzie się dobrać. I trzeba korzystać z tego w konsoli środkowej.
Bardzo wydajna klima, automatyczna regulacja działa b. skutecznie, nie ma potrzeby zbyt częstego kręcenia gałkami. Również na tylnych siedzeniach chłodzi sprawnie (drugi rząd).
Dźwięk
Nagłośnienie w tym samochodzie to pomyłka. Beznadziejne radia fabryczne to standard, niestety w dzisiejszych czasach standardem jest też niemożność ich wymiany. Kupiłem zatem najdroższą opcję – system Infinity i niestety jakość dźwięku pozostawia wiele do życzenia. Subwoofer i owszem jest, ale dudni. Jest dużo i góry i dołu, ale Kenwood DNX 7260 + 4 niedrogie głośniki Morel i Subwoofer Alpine (też niedrogi), które miałem w poprzednim samochodzie, dawały o niebo lepszy dźwięk.
Nawigacja
Wyświetlacz spoko, obraz mapy ładny. Ciężko cel ustawić, ale da się. Mapy mam stare i na razie nie znalazłem nawet jak wyświetlić w jakim one są wieku. Aktualizacja w ASO 700, jakby ktoś wiedział jak to zaktualizować w pobliżu Piaseczna będę wdzięczny.
Sterowanie Głosowe
Malo przydatne, bowiem nie rozpoznaje większości słów, co jest najbardziej dokuczliwe w przypadku nawigacji. Praktycznie nie da się wprowadzić celu podróży. Jedyna opcja która mi bez problemu działała to wybieranie numeru (dzwonienie).
OnStar
Bardzo fajna i niedroga usługa. Jakby kto nie wiedział - można nacisnąć klawisz i korzystać z concierge'a. Jest też WIFI spot ale w Polsce nie działa (!).
Na razie mam promocję 3 miechy za darmo, potem kosztuje 34pln/mc a wiec nie tragedia. Wygodniej zadzwonić i poprosić o wysłanie celu do nawigacji niż samemu wprowadzać
.
Jest jednak minus - działać będzie tylko do 2020 ... Potem zostaną nam trzy fajne klawisze na lusterku.
Obiecałem że opiszę swoje wrażenia z eksploatacji i się wywiązuję
Krótko: jestem zadowolony ale są ale.
Silnik
Moc przeciętna – wystarczy ale bez szaleństwa. Bardzo elastyczny, ciągnie niemal od wolnych obrotów ale przyrost momentu jest dość gwałtowny. Komputer zaleca jazdę na niskich obrotach rzędu 1300, co jest do przyspieszania za mało – trzeba redukować. Bardzo oszczędny. Zużycie paliwa: średnia z dwutygodniowej eksploatacji, głównie w trasie, w sumie 1300km - 6.0. Zużycie wg. Komputera, średnie na dystansie 5km: minimalne poniżej 3l, prędkość rzędu 70km/h. W trasie realne 4 przy ok 100km/h, autostrada to już nieco ponad 5 (140km/h), maksymalne ok 10. Przy tak niewielkim zużyciu każda nawet nieduża górka i gwałtowne przyspieszenie powoduje silny wzrost zużycia. Chwilowe nie ma sens podawać, zawiera się między 0 a 40l/100 km. W porównaniu z moim poprzednim samochodem (SS Rodius 2.7XDi, 163km i ponad 2 tony masy własnej, automat) spalam 2-3 litry mniej mimo przeciętnie szybszej jazdy.
Co ciekawe, wg. Komputera jakieś 0,5l/h zużywa klima. A więc jest szansa że w chłodniejsze dni będzie jeszcze mniej.
Silnik jest bardzo cichy, słyszalny tylko przy małych prędkościach. Subiektywnie brzmi niezbyt przyjemnie. Start-Stop działa rewelacyjnie. W teście bodajże Motor porównał VW, Opla i coś tam jeszcze i Oplowski wypał najlepiej – w pełni to potwierdzam. Zupełnie nie odczuwam potrzeby wyłączania go.
Podwozie
Nierówności wybiera cicho i sprawnie, ale niestety jest dość twarde i niskie, zupełnie nie jak w VAnie. Zjazd na pobocze żwirowe wąskiej drogi to walka o życie i całość felg i opon. Chyba się za bardzo przejęli w OPLU peanami na cześć S-Maxów.
Na marginesie: Zastanawiam się nad kompetencjami recenzentów którzy rodzinne samochody oceniają pod kątem szybkości wchodzenia w zakręty. Jakby nigdy samochodem z dzieckiem nie jechali ... (o teściowej nie wspominając
Nadwozie
Bardzo wygodny fotel kierowcy (mam wersją z max regulacją ręczną). Pierwszy samochód w którym nie dokucza (no dobrze, mało dokucza) mi kręgosłup. Był to dla mnie główny powód zakupu Zafiry zresztą.
Skrzypią plastiki i to mnie wkurza. Po części to wina szyby panoramicznej z przodu (roleta rezonuje i skrzypi), ale tez słychać deskę rozdzielczą. Schowków niby sporo, ale nie ma gdzie postawić herbaty i to ani z tyłu, ani z przodu. Zdumiewa mnie jak można robić samochody „rodzinne” na długie podróże, w których nie ma tak prostej i użytecznej rzeczy. W SS Rodius kierowca i pasażer mają do dyspozycji cztery wygodne miejsca na kubek, w drugim i trzecim rzędzie niej wygodnie ale też da radę. W Zafirze nie ma ani jednego miejsca na kubek (te które są w podłokietniku nie mieszczą normalnego kubka od termosu, a jedynie wąskie stożkowe których nie mam – będę się musiał zaopatrzyć). Ok, można rzec Rodius to inna klasa. Ale w Daewoo Nubira a nawet w Aveo są wygodne wysuwane stojaczki na kubki.
Dach szklany – dzieci lubią, ma to swój urok. Zaletą są też indywidualne lampki dla każdego których bez szklanego dachu nie ma.
Cieszy gniazdo ładowarki w bagażniku, niestety umieszczone dość głęboko co powoduje często bezużyteczność – lodówka turystyczna jest zwykle ostatnią wkładaną rzeczą a wtedy do gniazdka nie idzie się dobrać. I trzeba korzystać z tego w konsoli środkowej.
Bardzo wydajna klima, automatyczna regulacja działa b. skutecznie, nie ma potrzeby zbyt częstego kręcenia gałkami. Również na tylnych siedzeniach chłodzi sprawnie (drugi rząd).
Dźwięk
Nagłośnienie w tym samochodzie to pomyłka. Beznadziejne radia fabryczne to standard, niestety w dzisiejszych czasach standardem jest też niemożność ich wymiany. Kupiłem zatem najdroższą opcję – system Infinity i niestety jakość dźwięku pozostawia wiele do życzenia. Subwoofer i owszem jest, ale dudni. Jest dużo i góry i dołu, ale Kenwood DNX 7260 + 4 niedrogie głośniki Morel i Subwoofer Alpine (też niedrogi), które miałem w poprzednim samochodzie, dawały o niebo lepszy dźwięk.
Nawigacja
Wyświetlacz spoko, obraz mapy ładny. Ciężko cel ustawić, ale da się. Mapy mam stare i na razie nie znalazłem nawet jak wyświetlić w jakim one są wieku. Aktualizacja w ASO 700, jakby ktoś wiedział jak to zaktualizować w pobliżu Piaseczna będę wdzięczny.
Sterowanie Głosowe
Malo przydatne, bowiem nie rozpoznaje większości słów, co jest najbardziej dokuczliwe w przypadku nawigacji. Praktycznie nie da się wprowadzić celu podróży. Jedyna opcja która mi bez problemu działała to wybieranie numeru (dzwonienie).
OnStar
Bardzo fajna i niedroga usługa. Jakby kto nie wiedział - można nacisnąć klawisz i korzystać z concierge'a. Jest też WIFI spot ale w Polsce nie działa (!).
Na razie mam promocję 3 miechy za darmo, potem kosztuje 34pln/mc a wiec nie tragedia. Wygodniej zadzwonić i poprosić o wysłanie celu do nawigacji niż samemu wprowadzać
Jest jednak minus - działać będzie tylko do 2020 ... Potem zostaną nam trzy fajne klawisze na lusterku.