Ja mam agenta ktory wspolpracuje z kilkoma ubezpieczycielami. Ponieważ zniżki u mnie są mikre
więc przedstawia mi korzystne pakiety, mam oferty 2 lub 3, cena i co w zamian oferują a ja wybieram.
Nie polegam na ubezpieczalniach typu direct (Link, Liberty itp), zbyt wiele osób mi je odradzało.
Problemy się zaczynają kiedy zaczynamy dochodzi podstaw naliczenia odszkodowania, jeśli siedziba nie jest w twoim mieście
to korespondencja z nimi może trwać długo a sposby swoich naliczeń będą skrzętnie ukrywać.
Jednak preferuje bezpośredni kontakt z rzeczoznawcą ja gadam on słucha i patrzy na szkode i staramy się wypośrodkować
to co on widzi a co ja do niego gadam i staram sie "naciągnąć" że coś tam jeszcze jest.
Ubezpieczalnie miałem
Cigna (teraz InterRisk), PTU, InterRisk.
Aktualnie mam PTU, ponieważ moja żona zaliczyła małego dzwona i w poprzednim ubezp. tj InterRisk naliczyli mnie ponad 1000 wiecej niż aktualnie mam w PTU (ktory ma jakas zasade ze wg nich jestem bezszkodowy)
jeśli chodzi o ów szkode
InterRisk ma zasade taka:
policzyli wg swoje kalkulatora, daja kase i sie baw w naprawe, co zostanie to twoje
a jak nie to naprawiaj pokaz faktury a my zwrocimy tle co na fakturach wydales.
Ja wybralem to pierwsze, udalo sie naprawic i zostalo na mandat
no ale szkoda u mnie obejmowala zderzak

i lampy.
Co ciekawe lampy ostały się całe, tyle że zaczepy pękły od uderzenia, rzeczoznawca nie marudził że można dokonać
próby naprawy sklejenia czy coś. Policzył że trza kupić nowe i już.
Zawsze ubezpieczam full (AC OC NW) z assistance na UE