No i niestety znowu koszty i to duże

Od zakupu Zafirki minęło juz 2,5 roku delikatnie zawsze dolewałem olej0,1-0,2L podobno to normalne

Po powrocie z wakacji Zafcia zaczęła dymić na niebiesko na wolnych obrotach przy dłuższym postoju 3-5 min chmurka dymu .Rano na zimnym silniku nic .Sprawdziliśmy ciśnienie na cylindrach wszystkich po 11 b przebieg 87 tyś km

Decyzja wyjmujemy turbo i tu już niespodzianka wszędzie sucho brak śladów oleju ale

niestety napęknięty kolektor od strony gorącej właściwie nie do naprawienia część nie wymienna .Nowe turbo koszt ok 2700 zł

Ale to nie koniec wydatków bo na 3 i 4 kolektorze olej czyli coś z głowicą ,no to rozbieramy dalej

i tu ulga brak progów i rys na bloku silnika czyli obejdzie sie bez szlifu

Pacjentka z otwartym sercem

Teraz powstaje pytanie czy rozbierać dół i sprawdzać pierścienie ?Tylko jak wyjmiemy już pierścienie to nie można już wsadzić z powrotem trzeba wymienić wszystkie + wymiana wszystkich śrub od korbowodów może panewki itp Koszta będą naprawdę duże ale trzeba podjąć rozsądną decyzję co nie jest takie łatwe...