paweldm pisze:Jak nie masz fap, a zastosujesz olej do silnika z fap, silnikowi to nie zaszkodzi.
Low saps, to oleje przeznaczone do silników z filtrem cząstek stałych, tzw. niskopopiołowe. Po ich spaleniu powstaje niewielka ilość popiołu, by nie zapychać filtra.
Co do oleju motul, to jest ok, bo to syntetyk, a nie typu HC.
Kolego proszę nie wprowadzaj ludzi w błąd i doczytaj troszkę. W chwili obecnej praktycznie wszystkie oleje z normami C2, C3 itd. (niskopopiołowe) są olejami typu HC. To, że producent pisze full sythetic czy 100% synthetic nic nie znaczy bo zgodnie z prawem każdy olej HC można nazwać full synthetic , 100% synthetic itd. To że Liqui Moly dzieli oleje na wykonane w technologi syntetycznej HC i oleje w pełni syntetyczne to tylko dobrze świadczy o podejściu producenta do konsumenta. Wynika również z tego, że w Niemczech (i jeszcze na świecie Japonii) są inne przepisy i tam oleje HC nie wolno nazywać olejami w pełni syntetycznymi tylko olejami w technologii syntetycznej. W Niemczech wszystkie Castrole, Mobile, Totale, Elfy które u nas są full synthetic w DE są olejami w technologi syntetycznej HC (mają inne nalepki). Wszystkie Castrole i Mobile na rynku w PL są na bazie HC (oprócz tych półsyntetycznych i mineralnych). Jak pogooglujesz to znajdziesz informacje o batalii prawnej pomiędzy Castrolem i Mobilem o to jaki olej można nazywać w pełni syntetycznym (Castrol jako jeden z pierwszych przeszedł na HC, Mobil zrobił to po niekorzystnym dla niego rozstrzygnięciu). Oleje, które kiedyś były "prawdziwymi syntetykami" dziś już nimi nie są dotyczy to przede wszystkim produktów Mobil 1 i właśnie Motula, które przy zachowaniu tej samej nazwy handlowej zmieniły "recepturę" produkcji oczywiście nie infomując konsumenta, który w większości (tak jak Ty) sądzi, że ma doczynienia z w pełni syntetycznym olejem w rozumieniu bazy grupy IV.
To, że dany olej jest HC nie dyskwalifikuje go, choć oleje na bazie IV (PAO) są pod wieloma względami lepsze (zwykle są bardziej stabilne i odporne na starzenie). Jest wiele bardzo dobrych olejów na bazie HC. Liqui Moly/Meguin mają np. bardzo dobry olej dla grupy VW - Top tec 4200/Meguin Comtatible oraz olej z Dexos 2 Top tec 4600/Meguin Efficency. Również Motul robi niezłe oleje. Poleciłbym jeszcze Penrite z serii Enviro+, Millersa EE (nanotechnologicznego), Neste z serii City Pro i Polskiego Specola. Wiele z tych olejów ma całkiem dużą zawartość bazy olejowej z grupy IV.
Jeśli nie ma potrzeby stosowania oleju z "normą ekologiczną" to nie ma zbytnio sensu taki olej stosować może, za wyjątkiem niektórych olejów (np. Penrite Enviro+ 5w40 czy Millers EE Longlife 5w40). W takim przypadku polecam zastosowanie oleju w pełni syntetycznego (ale nie z napisem na opakowaniu tylko faktycznie) na bazie PAO. Liqui Moly Synthoil High Tech 5w40/Meguin Super Leichtlauf 5w40 będzie z pewnością dobrym wyborem, podobnie jak Neste City Pro 0w40 czy Specol Gold 5w40 (pełny syntetyk o wysokich parametrach w bardzo niskiej cenie). Czemu polecam akurat te oleje? W przypadku Liqui Moly/Meguina, Millersa, Penrite czy Specola (oraz kilku innych marek) mamy pewność, że dany olej wyprodukowany został przez konkretny jeden zakład produkcyjny. W przypadku większości popularnych olejów "renomowanych" producentów (w tym np. Castrol czy Mobil) nie mamy wiedzy na temat tego kto dany olej wyprodukował ani gdzie (bo posiadacz prawa do marki zleca produkcje rafinerii, która wygra przetarg = zaoferuje najniższą cenę). Pół biedy jeśli produkcja będzie w PL, gorzej jak w Rumunii lub Bułgarii bo tam kontrola produkcji i kontrola jakości to czysta fikcja i ten super hiper full synthetic za 150 zł okazuje się dużo gorszy od porównywalnego naszego krajowego Specola za 65 zł czy Lotosa. Mam znacznie większe zaufanie, jeśli dany olej wytwarzany jest przez producenta w konkretnym jednym zakładzie - łatwiej wtedy o kontrole procesu, jakości i powtarzalności i wałki raczej nie wchodzą w grę. Kolejna sprawa to fakt, że w przypadku wielu olejów najwięcej płacimy za kampanię marketingowe i programy warsztatowe plus marża kilku pośredników po drodze a od Specola, który takie wydatki ma ograniczone do minimum (aż za bardzo) biorę towar bezpośrednio od producenta negocjując cenę z właścicielem zakładu i płacę za olej a nie marketing i utrzymywanie sieci dystrybucji+programy warsztatowe, które kosztują niemało.
Trzecia sprawa to dużo większe ryzyko podróbki w przypadku popularnych olejów mniejsze możliwości identyfikacji oleju.
Radzę szerokim łukiem omijać oleje z napisem made in EU i świadomie wybierać olej do silnika nie dając nabierać się na slogany producentów i napisy full synthetic na butelkach.
Mam nadzieję, że przybliżyłem nieco temat i bez urazy

Nie ma co polemizować z faktami.