Strona 38 z 158

: 07 wrz 2015, 19:43
autor: rafant4011
:shock: po naprawie podjedź na hamownię :>

: 07 wrz 2015, 20:51
autor: gRZENIU
Wojti a polerowałeś wloty i wyloty zaworowe w głowicy??? bo nie widzę dobrze na zdjęciach ...

Piękna fotorelacja :ok:

: 07 wrz 2015, 20:53
autor: Wegry_29
drogie takie czesci z GM??? Operacja na otwartym sercu zoski :D

: 07 wrz 2015, 21:13
autor: Wojti
Grzesiu cała głowica kompletnie zregenerowana :ok:
Łukasz ceny w GM płacz i płać :lol: czyli tanio nie było ponad 3 tyś :shock:

: 07 wrz 2015, 22:26
autor: Rafoooo
Wojti... Pełen Szacun z mojej strony :uklon:

: 07 wrz 2015, 22:49
autor: janekW67
Auto Ci się za to odwdzięczy! :D

: 07 wrz 2015, 23:07
autor: wamka18
3 tys. to jedna trzecia kosztów, a gdzie dalej :roll: Zośka będzie musiała być już teraz grzeczna i nie mieć kaprysów.

A po złożeniu okres docierania. On najbardziej boli bo trzeba powoli :)

: 07 wrz 2015, 23:20
autor: gRZENIU
Wojti, Czekam na dalsze postępy z niecierpliwością ... ;)

: 08 wrz 2015, 08:01
autor: Piasek
Teraz możecie się przekonać skąd się biorą oferty motorschade na zachodzie które z taką lubością ściągają nasi zawodowi kłamcy i łgarze (czyt. laweciarze i wszelakiej maści handlarzyny)... U nich taka wycena zamknęłaby się kwotą 3,5-4 tyś euro (żeby to było zrobione tak jak na załączonych obrazkach i z gwarancją a podejrzewam że więcej bo oni głowic nie robią - wycena obejmowałaby montaż fabrycznie nowej za dodatkowe 1,5tyś eur) dlatego się nie opłaca i nur fur export.
U nas składa się takie silniki z ... może czasem lepiej nie wiedzieć z czego i w jaki sposób (za max 1500zł) a potem płacze i żale nowego nabywcy jaki to Opel to złom a olej XX to gó*no bo ledwo 3 tyś km po wymianie i korbowody bokiem wylazły a silnik pochłaniał 1,5L oleju na tysiąc km. Zaczyna się procesować ze wszystkimi (poza handlarzem bo przecież baran jeden z drugim kupił auto od słupa) ze sklepem co mu olej sprzedał, z mechanikiem co wymienił i takie tam polskie frustracje i żale.
Zatem materiał dobry dla potomnych ile kosztuje remont silnika zgodny z dewizą: jak Bóg przykazał.

: 08 wrz 2015, 18:54
autor: Wojti
Piotrek jutro będę znać całą wycenę naprawy ale części ok 3 tyś ,robota ok 2 tyś turbo 2,7 czyli chyba do 8 tys
Piasek :P No i tu masz racje Marcin :ok: Taka prawda coś za coś wszystko się zużywa ale nie czeka się do końca albo potem jak już coś się rozp... i wtedy płacz :lol: Niestety najczęściej są to półśrodki a nie kompleksowa naprawa.Dla kogoś nie będącego fanem motoryzacji to co robię z Zośka może wydawać się przesadą ale .... tak trzeba :P nie ma u mnie półśrodków :lol: Dla jasności nie mam wpip kasy ,nie jestem bogaczem któremu spada kasa z nieba :lol: na poważnie pracuje co dziennie fizycznie z moimi pracownikami 10-12 H + robota papierkowa w domu więc wiem ile potu i sił kosztuje ta kasa ale ...pasja kosztuje a pasja pasjonata dwa razy tyle .... :lol:

: 08 wrz 2015, 21:38
autor: Wegry_29
Wojti piekne slowa ale ja tez powoli zaczynam wkladac w zosie mimo ze czekaja mnie inne wydatki. :piwo: :piwo:

: 08 wrz 2015, 22:02
autor: fredas
Normalnie mamy nowego Mickiewicza :shock:

: 09 wrz 2015, 11:44
autor: prawnuczek
Panowie w pełni podpisję się pod słowami Piaska i Wojtka. Ja kupiłem moją Zośkę relatywnie nie drogo, podczas zakupu wydawało się że do wymiany są jedynie łożyska z tyłu (koszt 800 zł z wymianą), teraz jednak już wiem że w Belgii sprzedano ją dlatego że do zrobienia miała:
- sprzęgło
- dwumas
- skrzynia biegów
Tam naprawa pewnie kosztowała by kilka tys EURO, ja wyrobiłem się w 4 tys zł (wszystko na częściach LUK).
Jedynie pocieszam się faktem że tak przy zakupie jak i dziś nic nie wskazuje na powypadkową przeszłość auta. Więc cóż trzeba wydać kasę i cieszyć się fajnym zadbanym autem.
Więc rada dla przyszłych kupujących (Opla i innych aut) - jak masz jakiś budżet załóż sobie margines na jakąś grubszą naprawę bo potem może być nieciekawie.
Pozdrawiam

: 09 wrz 2015, 11:51
autor: Piasek
... zwłaszcza jak kupujesz diesla :lol:

: 09 wrz 2015, 13:52
autor: cns80
Byłem na urlopie i forum nie czytałem ale:
Nie wiem jaki masz charakter pracy, ale jesli jest tak że jedziesz gdzieś i auto stoi nie odpalane przez np. 5-10 dni i robisz to cyklicznie to z własnego doświadczenia wiem że uszczelniacze zaworowe wytrzymają około 2 lat i znowu je będziesz musiał zrobić. Samochód musi jeździć regularnie żeby nie generować nie potrzebnych kosztów.

Bardzo dobra decyzja z tym rozebraniem tłoków :)
Świece NGK jednak wyrzuciłbym do kosza, bo ostatnio mają sporo reklamacji, a w mocnych silnikach to wręcz lawinowo padają :( Przypomnę tylko kłopoty jednego kolegi: http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?p=232681#232681