Witam...
Dawno nic nie pisałem... niestety odkąd zacząłem budować mój maleńki dom (346m2 podłóg

) to nie stać mnie na pakiet internetu... stąd te braki... mnie tutaj na forum
... nie no żartuje

... jeszcze na internet i na piwo/flaszkę mnie stać
... i tak właśnie teraz się przejechałem

po piwko do sklepu Zafirą mojej Lubej... bo tak twierdzi że to jej autko a nie moje... i zawsze krzyczy że jej nabrudziłem buciorami

... dlatego mało kiedy jeżdżę tym ałytkiem

... ale mniejsza o to ... w każdym razie dążąc do celu mojej podróży ... czyli 281,5m od domu (sklep monopolowy) ... zakładając kaganiec (maseczkę)

me oczy ujrzały o to tak zacny wynik na desce rozdzielczej...
https://imgur.com/1gZ28Dh
... takie oczy wystawiłem

... obawiając się czy to nie moja wina... bo moja pamięć mi mówi, że nie dawno było 200tys km na budziku ... aż w tym szoku szybko wyjąłem Nokie 3310 z kieszeni i wyszukałem u Wujka Googl'a czy rzeczywiście zajechałem do Monopolu w Limanowej ... czy do
Monopoli we Włoszech ... bo to by w pewnym sensie się mogło pokrywać z wynikiem wyświetlanym z deski... pod warunkiem że pojechałbym przez Rosję/Chiny
... Pomyślałem że może aż tak dawno nie jezdziłem Zafirą, że jej urok i bzyczenie silniczka mnie tak wyprowadziło po to piwo
... sobie myślę

... włoskiego piwa jeszcze nie piłem
... i w tym samym momencie mnie szczykło, że te Włochy to teraz niebezpieczne przecieee... wirusy tu mogą być jakie i nawet kaganiec który Szumowski z Morawieckim mi kazali nosić to mi tu nic nie pomoże
... na całe szczęście w tym samym momencie moja Nokia 3310 ( z której teraz piszę ) ... znalazła zasięg z sieci 5G i wyświetliła mi na mapach Googla, że jednak jestem w dobrej pozycji ...Ufff
... i że ten Pan Żul'ik co właśnie chodzi koło mojego samochodu, to nie żaden Włoski Żigolo, tylko to ten sam co 2lata temu koło Biedry pożyczył ode mnie 1.60zł na jeden dzień ... bo tyle mu brakowało do Amareno
... ale chyba mnie pamięta, bo jak właśnie wyszedłem z samochodu, to szybko sie obrócił na pięcie z wielkimi oczami i poszedł do innego samochodu stojącego na parkingu
... pomyślałem sobie, że pewnie będzie pożyczał od następnego, żeby mi oddać
... ehhh ... dobra bo się rozpisałem, biere tego 4-paka Włoskiego Żubra i jade do domu zapytać Żony gdzie ona tyle kilometrów tym autem na pykała
Pozdrawiam Wszystkich
