: 04 lip 2010, 09:22
Mini fotorelacja z wywalenia dpf'a
1. Wgrywamy nowe orprogramawanie przez obd (prawdopodobnie roczniki od 2007 w górę) lub bezpośrednio przez sterownik, który trzeba wyciągnąć z nadkola

Uploaded with ImageShack.us
2. Sterownik na stół (w autach gdzie nie poszło zgrywanie przez OBD) i laptop do działania. Sterownik musi zostać otawarty i jak widać na fotce styki od fejsa zjeżdzają w dół 'po winidzie' aby bezpośrednio się wpiąć do układu.

Uploaded with ImageShack.us
3. Zakładamy z powrotem sterownik w nadkole i juz wysztko gra. Opcom pokazuje nasycenie 0% i 0 km od ostatniego wypalania. Takze w programie auta dpf dalej istnieje.
4. tłumikarz bierzę się za dpfa. Normlanie powienien go wyciągnąć na zewnątrz auta i dużo szybciej by go wydłubał. Nasz nie miał odpowiedzniego sprzętu i dłubał pod spodem. Wszsytko ok, ale robił to 3 godziny zamiast max 1 godz. Wszystkie czujniki są z powrotem wkręcone. Czujniki ciśnień nie grają już żadnej roli ale muszą byc w układzie aby prąd przez nie przepływał (impedancja). Natomiast czujnik temp jest dalej potrzebny i jak go szlag trafi....a były przypadki...trzeba go wymienić bo on pełni swoja funkcja nie tylko w układzie dpf ale w ogóle reguluję np dawki paliwa (jeśli dobrze zrozumiałem). Wspawana prosta rurka w środku nie jest konieczna w przypadku opla bo dpf jest daleko za silnikiem. Według v-techu oraz TunaForca to wybór klienta.

Uploaded with ImageShack.us
Jak komuś nie zależy na estetyce, można śmiało ciąć od dołu bez wykręcania dpfu, i wtedy czas operacyjny max 30 min. Tak zrobił kolega licznik. Jego fotka:

Uploaded with ImageShack.us
tuneforce mówił też że nie da się wspawac rurki bo nie ma do czego z jednej strony gdzie jest katalizator....i ma rację. Trzeba by było wyciąć katalizator lub wspawać nową ściankę za katalizatorem do ktorej można by wspawać rurkę. To oczywiscie podwyższa koszty z około 100 na 300-400zł. Fotka kolegi licznika:

Uploaded with ImageShack.us
5. Czyli generalnie chodzi o to, że nowy program syganlizuje strownikowi, że nasyscenie jest cały czas 0% czyli sterownik nie odpala wypalania, no bo po co. Skoro wypalanie nie startuje, to dpf by sie szybko zapchał i auto by nie odpaliło. Dlatego też trzeba go wydłubąć i tyle.
6. Czas operacyjny. Jeśłi przez OBD to max 0.5 godz. Jeśli na stole to po prostu trzeba doliczyc czas na sciągniecie koła, poluzowanie nadkola, wyjecie sterownika z nadkola, rozkręcnie sterownika za pomocą wypalarki, zgranie programu a potem odwrotna kolejność. Czyli około 1 godz. Natomiast wawalanie dpf to 1.5 do 2.5 godz w zależności od sprawności, doświadczenia i sprzętu tłumikarza. Tak jak pisałem, z przodu dpf jest przykręcony na trzech śrubach natomiast z tyłu przechodzi w rurę prowadzącą aż do tłumika. Normlanie tłumikarz powinien przeciąć tę rurę a potem ja założyc na nowej objemce. Gdyby ją przeciął to by kulturalnie wyjął całą puszkę na zewnątrz i wydłubał go w max 0.5 godz. Nasz nie miał objemki wiec nie dął rady wyciągnąc puszki i wszystko robił pod autem w bardzo niewygodnej, time-consuming pozycji.
1. Wgrywamy nowe orprogramawanie przez obd (prawdopodobnie roczniki od 2007 w górę) lub bezpośrednio przez sterownik, który trzeba wyciągnąć z nadkola

Uploaded with ImageShack.us
2. Sterownik na stół (w autach gdzie nie poszło zgrywanie przez OBD) i laptop do działania. Sterownik musi zostać otawarty i jak widać na fotce styki od fejsa zjeżdzają w dół 'po winidzie' aby bezpośrednio się wpiąć do układu.

Uploaded with ImageShack.us
3. Zakładamy z powrotem sterownik w nadkole i juz wysztko gra. Opcom pokazuje nasycenie 0% i 0 km od ostatniego wypalania. Takze w programie auta dpf dalej istnieje.
4. tłumikarz bierzę się za dpfa. Normlanie powienien go wyciągnąć na zewnątrz auta i dużo szybciej by go wydłubał. Nasz nie miał odpowiedzniego sprzętu i dłubał pod spodem. Wszsytko ok, ale robił to 3 godziny zamiast max 1 godz. Wszystkie czujniki są z powrotem wkręcone. Czujniki ciśnień nie grają już żadnej roli ale muszą byc w układzie aby prąd przez nie przepływał (impedancja). Natomiast czujnik temp jest dalej potrzebny i jak go szlag trafi....a były przypadki...trzeba go wymienić bo on pełni swoja funkcja nie tylko w układzie dpf ale w ogóle reguluję np dawki paliwa (jeśli dobrze zrozumiałem). Wspawana prosta rurka w środku nie jest konieczna w przypadku opla bo dpf jest daleko za silnikiem. Według v-techu oraz TunaForca to wybór klienta.

Uploaded with ImageShack.us
Jak komuś nie zależy na estetyce, można śmiało ciąć od dołu bez wykręcania dpfu, i wtedy czas operacyjny max 30 min. Tak zrobił kolega licznik. Jego fotka:

Uploaded with ImageShack.us
tuneforce mówił też że nie da się wspawac rurki bo nie ma do czego z jednej strony gdzie jest katalizator....i ma rację. Trzeba by było wyciąć katalizator lub wspawać nową ściankę za katalizatorem do ktorej można by wspawać rurkę. To oczywiscie podwyższa koszty z około 100 na 300-400zł. Fotka kolegi licznika:

Uploaded with ImageShack.us
5. Czyli generalnie chodzi o to, że nowy program syganlizuje strownikowi, że nasyscenie jest cały czas 0% czyli sterownik nie odpala wypalania, no bo po co. Skoro wypalanie nie startuje, to dpf by sie szybko zapchał i auto by nie odpaliło. Dlatego też trzeba go wydłubąć i tyle.
6. Czas operacyjny. Jeśłi przez OBD to max 0.5 godz. Jeśli na stole to po prostu trzeba doliczyc czas na sciągniecie koła, poluzowanie nadkola, wyjecie sterownika z nadkola, rozkręcnie sterownika za pomocą wypalarki, zgranie programu a potem odwrotna kolejność. Czyli około 1 godz. Natomiast wawalanie dpf to 1.5 do 2.5 godz w zależności od sprawności, doświadczenia i sprzętu tłumikarza. Tak jak pisałem, z przodu dpf jest przykręcony na trzech śrubach natomiast z tyłu przechodzi w rurę prowadzącą aż do tłumika. Normlanie tłumikarz powinien przeciąć tę rurę a potem ja założyc na nowej objemce. Gdyby ją przeciął to by kulturalnie wyjął całą puszkę na zewnątrz i wydłubał go w max 0.5 godz. Nasz nie miał objemki wiec nie dął rady wyciągnąc puszki i wszystko robił pod autem w bardzo niewygodnej, time-consuming pozycji.

