Półtora roku chodziła za mną pewna myśl, aż do momentu wspólnego wyjazdu z kolegą z drugiego forum na zlot Opel_Rush, nie byłem pewien, czy wejdę w ten temat. I nie, nie chodzi o zakup OPC, bo to chyba większość fanów - posiadaczy Opla przerabia w swoich głowach... ;-)
Otóż, zamontowałem (oczywisty skrót myślowy) w Zosi instalację na "podtlenek LPG", lub jak to mówi Kickster: "Lepszy Pałer Gamoniu" ;-) Zrobiłem już prawie 500 km od soboty (10.12.2016), czyli dnia instalacji i stwierdzam,że ZA TAKIE PIENIĄDZE MOŻNA LATAĆ, A NIE JEŹDZIĆ!!!

Żadnej utraty mocy, płynne przechodzenie pomiędzy PB, a LPG i do tego nadal przyzwoite spalanie rzędu 9,5 - 10,5l/100 km.
Instalatorzy sprawdzili przed montażem silnik i zgodnie stwierdzili,że "jest zdrowy i trzyma parametry producenta", znaleźli jedną rzecz, która w niedługim czasie mogłaby wymagać wymiany. Była to rolka napinacza paska PK, temat oczywiście od razu zrobiony. Zamontowana została rolka formy Ruville.
Instalacja założona została w jednym z tutejszych warsztatów instalatorskich, polecanych mocno na forum LPG, a także przez wyżej wspomnianego kolegę , który też tam montował gaz do swojej. Nie będę podawał nazwy, żeby nie robić kryptoreklamy. Niemniej jednak, gdyby ktoś potrzebował namiar na naprawdę dobrych instalatorów, proszę o pw.
Zdjęcia porobię w wolnej chwili, bo chwilowo nie mam ani czasu, ani przyzwoitego aparatu.