: 27 mar 2016, 01:06
Konradzie spokojnie, robimy offtop koledze w temacie
rozumiem Cię, ale ja też już chyba jestem fanatykiem hehehe, śmieję się z tego, ale lubię to zarazem, nie wiem czemu. Ja maluję auto, bo dostałem dobre pieniądze z ubezpieczenia, a na wycieczki, wygody, wypady itp. mam osobny budżet... wiem, że gdybym budował dom, spłacał duży kredyt czy potrzebował gotówki to może postąpiłbym inaczej, ale to akurat pieniądze dla Zosi... podchodzę do niej inaczej, jak do człowieka - złamała nogę, dostała odszkodowanie to nie biorę tej kasy dla siebie, a ona niech się męczy...
Dobra, koniec dyskusji, ale przypomnę jedno, kolega Piotrek ma także inne dużo ważniejsze wydatki i problemy, prawda jest taka, że nikt z nas nie chciałby być na jego miejscu i pewnie kocha nie swoje auta, ale rodzinę przede wszystkim, a to się ceni tutaj o wiele bardziej niż najnowsza Zafira na podjeździe
Dobra, koniec dyskusji, ale przypomnę jedno, kolega Piotrek ma także inne dużo ważniejsze wydatki i problemy, prawda jest taka, że nikt z nas nie chciałby być na jego miejscu i pewnie kocha nie swoje auta, ale rodzinę przede wszystkim, a to się ceni tutaj o wiele bardziej niż najnowsza Zafira na podjeździe




