Przyszło ocieplenie to i zacząłem coś dłubać.
Podczas pobytu w jednym z marketów zrobiłem małe zakupy do dzisiejszych prac jak i do przyszłych. Zdjęcie zrobione już po rozpoczęciu TOWOTu.
Później zabrałem się za demontaż podszybia aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu tj. zamiana dysz spryskiwaczy na mgłowe i zabezpieczenie kielichów amorów. Kielichy po zdjęciu podszybia i czapki ochronnej prezentowały się tak jak na zdjęciu poniżej. Lewy w stanie idealnym. Prawy trochę skorodowany. Generalnie w rynience ściekowej po prawej stronie było pełno zeschniętych liści i innej suchej papki. Prawdopodobnie auto musiało stać w taki sposób, że prawa strona była bardziej odsłonięta na czynniki atmosferyczne. Taka moja teoria
Mimo, że w lewym kielichu pojawiła się ruda to nakrętka nie była zapieczona i szło ją poluzować. Nalałem do niego odrdzewiacz i penetrator z firmy Autoland widoczny na pierwszej fotce z tego postu i zostawiłem na godzinkę. Następnie odsączyłem strzykawką, wytarłem w środku szmatką i potraktowałem sprężonym powietrzem. Na koniec napchałem do dwóch kielichów smaru. Na fotce widoczny prawy kielich wypełniony smarem.
Tak się tylko zastanawiam czemu takie Niemiaszek zaraz po wymianie amorów nie wykonał takich czynności i nie zabezpieczył dla świętego spokoju?
Prócz zabezpieczenia kielichów jak wspomniałem wymieniłem dysze spryskiwaczy. Tutaj o furię i odchodzenie od zmysłów doprowadzała mnie gumka łącząca plastikowy wężyk doprowadzający płyn i końcówkę dyszy spryskiwacza. Patent z podgrzewaniem zapalniczką nie wchodził w grę gdyż zaczął wiać wiatr i padać deszcz więc płomień mi co chwilę gasł. Opracowałem natomiast swój patent. Końcówkę gumki od strony wchodzącej na wężyk wywijam na drugą stronę. W tak wywiniętą gumkę wkładam cienkie kombinerki. Zapierając jedną końcówką kombinerek o ściankę wystającego podszybia jedną ręką odpycham od siebie rączki kombinerek przez co gumka się rozszerza. Tutaj teraz gumka jest rozciągnięta, ale też wąska. Trzeba teraz się pogimnastykować z wężykiem i trochę na siłę go włożyć. Jest to o wiele łatwiejsze niż bez rozciągnięcia. Na koniec jak już włożymy to przytrzymujemy jedną ręką gumkę na wężyku i ściągamy z kombinerek. Wystarczy ściągnąć wywróconą część gumki na swoją stronę i gumka siedzi na wężyku. Później zakładamy wężyk z gumką na końcówkę dyszy i zsuwamy trochę gumkę bardziej w stronę dyszy.
To taki mały poradnik gdyby ktoś też kiedyś z tym walczył podczas deszczu
Podejrzałem natomiast połączenie tej rurki z dyszą w Astrze J i tam już jest jakiś ciekawszy patent bo występuje swego rodzaju łącznik zamiast gumki.
Na koniec miałem duży dylemat czy poprawnie złożyłem podszybie
Z prawej strony miałem małą szparkę. I nie jestem pewien czy ta część w której siedzą spryskiwacze powinna iść s prawej strony pod te pazurki. Jak była nad to mocno odstawała do góry.
Ta część z kratką czyli górna część podszybia jest teraz trochę uniesiona do góry na tą dolną częścią podszybia przykręcaną na śrubki. I też nie wiem czy tak powinno być? Będę musiał się chyba przyjrzeć na którymś spocie jak jest u Was.
Dzisiaj również odebrałem zaległy prezent urodzinowy

Będzie czym kręcić na wiosnę
