Oj tam, oj tam...
Co tam klima, co tam chłodnica.
Dla Preze$a $$$ to nie problem.
Oszczędza na prywatnym mechaniku to i może hajs zostawić u innego
Najważniejsze ze będzie chłodek. A Preze$ lubi takie klimaty.
Rozwinę tezę

:
Pamiętam raz jak w pewien zimny grudniowy dzień stał nade mną praktycznie w samej koszuli (jak to Preze$) z batem i "paczył" czy wykorzystuję swój potencjał w 150% i czy nie marnuję jego czasu robiąc przy byłej Zośce
Taki to kompan przy pracy. Tak dotrzymywał mi towarzystwa. PILNUJĄC czy na pewno wszystko jest
Do tego jak wiecie ostatnio stał się posiadaczem młodszej
OPCji.
Przyjechał do Sumika do Dr.Garage, popatrzał na moją Zośkę i stwierdził fajna... Hmmm

podejrzane ...
Potem popatrzał na swoją i powiedział:
"moja też jest ładna, czarna, jednak nie tak wypasiona jak twoja, ale..."
I to Ale było kluczowe.
Po "ale" usłyszałem "BĘDZIE"
Jako posiadacz fajnej ( a nawet lepszej )
OPCji odpowiedziałem, że może kiedyś będzie
Preze$ powiedział, że jeszcze dzisiaj... WTF ?????
Masz czas do wieczora
No i się zaczęło...

i nie było to dla mnie tak przyjemne jak Sam Preze$ opisywał kilka wersów wyżej.
Tak właśnie pozbyłem się niektórych gratów z mojej Zośki.
Reszta czeka na kolejne odwiedziny Preze$a.
Aż biję się co jeszcze wymyśli i czego się pozbędę
Ehhh...
Jaki z tego morał:
Nie narzekajcie na swoich obecnych pracodawców...
Bo możecie trafić na gorszych
Preze$
