Minęło 2 lata od ostatniego wpisu. Kurde jak ten czas leci

Fiacik ma się dobrze. W tamtym roku pojechaliśmy w harytatywnym rajdzie Złombol do Norwegii. W sumie przejechaliśmy ponad 5 tys. km. Zdarzyła się jedna mała awaria usunięta w 15 min.
Potem wycieczka do Oławy do muzeum motoryzacji Wena i lokalne złoty aut FSO. W tym roku sporo mniej jazdy bo niestety ogromny brak czasu ale coś tam się pojeździło. A jeszcze jedno. W marcu Fiacik stał się zabytkiem i mamy żółte blachy( nie mylić z papierami).
Wiem że wpisy nie liczą się bez foto ale piszę z telefonu i nie ogarniam. Nadrobię to później.

P.S. Jak ktoś jest zainteresowany to zapraszam na FB profil Wiśniowy Garaż.