[B]Woda w miejscu filtra przeciwpyłkowego
: 17 sie 2020, 11:19
Właśnie wróciłem od specjalisty.
Układ był pusty jak bęben....
Podłączył azot w wodorem na 12bar i po 20 min zaczął szukać nieszczelności. Niestety nic nie znalazł. Rozłożył ręce bo jego zdaniem układ jest szczelny. Powiedział, że napełniamy na jego koszt i mam jeździć i jak ucieknie to zostawiam auto na kilka dni.
Po napełnieniu układu odpaliłem auto i w środku nastała zima
Sprawdził zawory od napełniania układu - wszystko ok.
Tłumaczę, że moim zdaniem to nie przypadek, że po wyjechaniu od niego układ samoczynnie się opróżnił szczególnie, że w klimie 3 lata temu było wymienione wszystko (kompresor, itp)
Rozłożył ręce.
Gadamy tak sobie jak składał grill i pytam się ile mam zapłacić bo przecież jakiś czas no i 475g czynnika stracił szczególnie, że ostatnio nic nie płaciłem. Niechętnie ale pobrał 100zł. Gdybym nie nalegał, nie zapłaciłbym nic. Ja tak nie lubię. On jest zadowolony i miejmy nadzieję ja też.
Gdy zabrał się za przykręcanie korków które osłaniają zawory przy ich dokręcaniu (ten od chłodnicy) usłyszałem syknięcie. Pytam. Słyszał Pan? A on, że nie. Odkręca i kolejny syk. Mówi, że teraz słyszał. Jak byłem ostatnio to korków na maszynie miał kilka i brał pierwszy lepszy i wkładał. Sprawdziliśmy i niestety ale te korki są różne i prawdopodobnie u mnie został pomylony ten korek. Zbyt długi był i wciskał zawór a to doprowadziło do ulotnienia czynnika. Tak podejrzewam ja. On zresztą też.
Mówił, że przez tyle lat pracy przy klimie czegoś takiego nie widział.
Ja mam tylko nadzieję, że tym razem nie będę już musiał go odwiedzać
Dam znać jak to wygląda po czasie.
Układ był pusty jak bęben....
Podłączył azot w wodorem na 12bar i po 20 min zaczął szukać nieszczelności. Niestety nic nie znalazł. Rozłożył ręce bo jego zdaniem układ jest szczelny. Powiedział, że napełniamy na jego koszt i mam jeździć i jak ucieknie to zostawiam auto na kilka dni.
Po napełnieniu układu odpaliłem auto i w środku nastała zima
Sprawdził zawory od napełniania układu - wszystko ok.
Tłumaczę, że moim zdaniem to nie przypadek, że po wyjechaniu od niego układ samoczynnie się opróżnił szczególnie, że w klimie 3 lata temu było wymienione wszystko (kompresor, itp)
Rozłożył ręce.
Gadamy tak sobie jak składał grill i pytam się ile mam zapłacić bo przecież jakiś czas no i 475g czynnika stracił szczególnie, że ostatnio nic nie płaciłem. Niechętnie ale pobrał 100zł. Gdybym nie nalegał, nie zapłaciłbym nic. Ja tak nie lubię. On jest zadowolony i miejmy nadzieję ja też.
Gdy zabrał się za przykręcanie korków które osłaniają zawory przy ich dokręcaniu (ten od chłodnicy) usłyszałem syknięcie. Pytam. Słyszał Pan? A on, że nie. Odkręca i kolejny syk. Mówi, że teraz słyszał. Jak byłem ostatnio to korków na maszynie miał kilka i brał pierwszy lepszy i wkładał. Sprawdziliśmy i niestety ale te korki są różne i prawdopodobnie u mnie został pomylony ten korek. Zbyt długi był i wciskał zawór a to doprowadziło do ulotnienia czynnika. Tak podejrzewam ja. On zresztą też.
Mówił, że przez tyle lat pracy przy klimie czegoś takiego nie widział.
Ja mam tylko nadzieję, że tym razem nie będę już musiał go odwiedzać
Dam znać jak to wygląda po czasie.
