dziwny hałas/buczenie/chrobotanie
Moderator: Sebu$
-
Fedorak
Ja po takich przygodach przy "kolejnej" razie zacznę od tego...MARCEL! pisze: 13 gru 2017, 14:16 Czyli reasumując na hałas może mieć wpływ nie tylko dziurawy/zużyty tłumik, plecionka ale... także tuleje i poduszki silnika?
rozbija się o to, kto potrafi to znaleźć...
-
MARCEL!
- Zafiromaniak
- Posty: 750
- Rejestracja: 14 gru 2011, 12:33
- Imię: Mar
- Lokalizacja: Lublin
- Auto: Opel Zafira A
- Model: ZA
- Oznaczenie silnika: Z18XE
Po prostu drgania przenoszone od silnika, powodują, że auto jest jak swoiste pudło rezonansowe...Fedorak pisze: 14 gru 2017, 00:40Ja po takich przygodach przy "kolejnej" razie zacznę od tego...MARCEL! pisze: 13 gru 2017, 14:16 Czyli reasumując na hałas może mieć wpływ nie tylko dziurawy/zużyty tłumik, plecionka ale... także tuleje i poduszki silnika?A tak generalnie to hałas może powodować wszystko, cała rzecz tylko
rozbija się o to, kto potrafi to znaleźć...![]()
Mi kiedyś coś pukało przy hamowaniu... Okazało się, że... w schowku podręczna latarka się przesuwała...
-
Fedorak
No, to dobrze że nie trafiłeś do tego mojego poprzedniego nadwornego mechaniora... Pewnie by Ci kazał na wejściu wymienić półosie z przegubami i połowę miękkich elementów zawiechy...MARCEL! pisze: 15 gru 2017, 07:00Mi kiedyś coś pukało przy hamowaniu... Okazało się, że... w schowku podręczna latarka się przesuwała...
A jakby nie pomogło to skrzynia z róznicówką...
Teraz kiedy auto silnkowo jeździ w zasadzie bezgłośnie jak kot chodzący po pierzynie, to z kolei słychać wszystko inne...
Przez te cholerne uwalone tuleje sanek, nawet nie wiedziałem że takie odgłosy Zośka potrafi wydawać...
Ostatnio zmieniony 16 gru 2017, 00:17 przez Fedorak, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Fedorak
O widzisz jaki patentDziadek13 pisze: 16 gru 2017, 15:42 Tylne pasy zakładam za dolną fajche przesuwania tylnego siedzenia i nie pukają klamry w słupek.
Było po prostu gorzej niż w 20 letnim Ikarusie-przegubowcu...
Rany, jak to dobrze że to jest zrobione...
A tak lekko
Grrr...
Ostatnio zmieniony 17 gru 2017, 01:55 przez Fedorak, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Fedorak
No można i tak... Przez d... do głowy!
wysiadaniu, w najbliższy weekend odkurza i myje karnie auto...
Uh! Miałbym Zośkę non stop wysztafirowaną jak na salon w Genewie...
bo 95% moich pasażerów to najbliższa rodzinka, a z kolei 99% udziału w tym "niepoprawiactwie" pasów ma
teściowa...
-
Fedorak
Heh...MARCEL! pisze: 15 gru 2017, 07:00 Po prostu drgania przenoszone od silnika, powodują, że auto jest jak swoiste pudło rezonansowe...
Do punktu 1 - od jakiegoś czasu w momencie zapalania Zośki i pracy na jałowych coś dziwnie brzękolilo mi jakby na podszybiu przed kierownicą. Znikało to natomiast po zwiększeniu obrotów. Do tego samo w sobie raz sie pojawiało raz nie, czasem miałem wrażenie że zależy to czy auto stoi równo czy nie, albo np. czy koła są skręcone czy proste. W sumie pełna dowolność...
Ostatnio po kontroli oleju odpaliłem auto z poniesioną maską i znow to usłyszałem, więc korzytsając z sytuacji zacząłem szpakować do silnika i metodą Macajewa szarpać i dociskać różne wiszace na nimi i obok klamoty osprzętu... Złapałem w końcu gdzieś mocniej za któryś stalowy przewód hamulcowy i... CISZA.
Do punktu 2 - czasem przy ruszaniu autem, gdzieś od przodu przez kabinę niosło się coś w rodzaju lekkiego"podrygiwania" podobnego do szarpania przy zerwanej poduszce silnika. Jednak było to odczuwalne nie w napędzie tylko szło to gdzieś głównie po przednich słupkach. Dodatkowo podbite to było odgłosem podobnym do gasnącego psztykania długą linijką wystającą poza krawędź stołu i przyciśniętą do blatu... (kto tak uprzykszał życie innym na lekcjach ten wie o co chodzi...)
https://allegro.pl/odboj-odbojnik-maski ... OTI2MzQ%3D
i zapodałem z obu stron na nadkolach, zgodnie z wytycznymi wszechmogącego GMa - trywialne położenie gumek tychże w ilustracyi poniższej dla ulatwienia i potomności gawiedzi prezentuję...
Za brud pod maską nie przepraszam bo to fota nie mojego auta...
Przy okazji - w montażu bardzo przydaje się cieniutki elektryczny śrubokręt, którym spokojnie wciśniemy gumy na miejsce wpychając go w ten malutki otworek w gumce. Samo wpychanie odboju z góry ręką idzie dość ciężko bo się skubany składa
Teraz zarówno ruszanie jak i sama jazda zrobiła się głucha w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
A tak w ogóle to chyba niewiele osób przygląda się tym elementom amortyzujacym maskę, a jak widać warto...
Ostatnio zmieniony 18 wrz 2018, 15:10 przez Fedorak, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Fedorak
Oj nie tylko jak się okazuje...MARCEL! pisze: 13 gru 2017, 14:16 [...] nie tylko dziurawy/zużyty tłumik, plecionka ale... także tuleje i poduszki silnika?
Dziś kolejny wątek tematyczny dot. hałasu z Zośki... Tym razem nieco inny kierunek ale generalnie topic zachowany, a szkoda marnować serwera na nowy post...
Od dwóch dni pracujący silnik mojej Zochy zaczął generować bardzo ciekawy odgłos, przypominający kombinację świszczenia z ocieraniem. Był on na tyle intrygujący, że bardzo przypominał jakby odgłos turbosprężarki w aucie sportowym, jaki pojawia się kiedy raptownie zmieni się bieg na wyższy na mocno rozkręconym silniku (chyba uturbione rajdowe Fordy Fiesta i Peugeoty 306 były pod tym względem charakterystyczne). Niemniej próżno u mnie szukać turbiny, bo mam silnik Z18XE i nikt jej tam na pewno mi nie doczepił
Odgłos zależny był ściśle od obrotów silnika, na jałowych zamieniał się w takie regularne fsii fsii fsii fsii...
Wstępna diagnoza jaką przyjąłem to: rolka napinacza (bo kiedyś poleciała mi jakaś niedorobiona INA z której wyleciało całe smarowidło, wtedy pojawiało się kwiczenie przy nagłym zwiększeniu obrotów) albo pompa wody (atoli onegdaj tenże element także zawiódł me zaufanie azaliż po niespełna 20 000 km, co w tej sytuacyji grzechotaniem okrutnem koniec swojego żywota pod maską oznajmiało...
No i dziś podjechałem do znajomka na kanał. Okazało się że kierunek dobry - świszczało od rozrządu, ale tym razem od części nieruchomiej...
Winnym zamieszania była plastikowa osłona rozrządu, dokładniej dolna cześć obudowy, która w Z18XE składa się z dwóch kawałków. Oba są mocowane do silnika za pomocą śrub torxowych, i dodatkowo przytrzymywane na swoim miejscu takimi łapkami chwytającymi brzegi za krawędź bloku. W dolnej części mojej osłony te łapki niestety się skończyły/wyszczerbiły i pomimo trzymania ogólnego za pomocą śruby, osłona nie przytrzymywana łapkami lekko się wygięła i zaczęła obcierać o dolne koło pasowe, te od wału korbowego... Dokładnie tu, o....
Co więc zostało począć...? Eee... No cóż... Na trytytkach nasz świat stoi...
Trytykami obudowa rozrządu została uchwycona w miejscach zielonych kółek (czerwone kółko to miejsce obcierania o kolo pasowe) i dociągnięta do bloku, dzięki czemu szczelina pomiędzy kołem wału korbowego a obudową osiągnęła ok 2 mm.
No i teraz nic nie świszczy...
Mam nadzieję że się to komuś przyda, jeśli szuka przyczyn podobnego hałasowania rozrządu w swojej Zafiryndzie...
-
qwerty
Witam.
Mam Opla Zafirę A 1.8 125KM z18xe benzyna+lpg
Miałem robioną głowice bo zawór się upalił. Po przejechaniu ~5 tyś.km pojawił się dźwięk chrobotania z silnika z okolic rozrządu ale tak jakby bardziej z tyłu. Chrobotanie to dobrze słychać jak się nawet troche doda gazu.
W warsztacie powiedzili mi, że to sprawka tego, ze rozrząd nie został zmieniony po takim remoncie i że pewnie pompa wody się rozlatuje ale bedą na pewno wiedzieć jak rozbiorą. Rozrząd ma 40tyś.km.
Czy to zabieg marketingowy mechaników by na mnie zarobić czy faktycznie może tak być z tą pompą wody?
Poniżej link z nagrania tego dźwięku na biegu jałowym.
https://www.youtube.com/watch?v=lCd4qt ... e=youtu.be
Mam Opla Zafirę A 1.8 125KM z18xe benzyna+lpg
Miałem robioną głowice bo zawór się upalił. Po przejechaniu ~5 tyś.km pojawił się dźwięk chrobotania z silnika z okolic rozrządu ale tak jakby bardziej z tyłu. Chrobotanie to dobrze słychać jak się nawet troche doda gazu.
W warsztacie powiedzili mi, że to sprawka tego, ze rozrząd nie został zmieniony po takim remoncie i że pewnie pompa wody się rozlatuje ale bedą na pewno wiedzieć jak rozbiorą. Rozrząd ma 40tyś.km.
Czy to zabieg marketingowy mechaników by na mnie zarobić czy faktycznie może tak być z tą pompą wody?
Poniżej link z nagrania tego dźwięku na biegu jałowym.
https://www.youtube.com/watch?v=lCd4qt ... e=youtu.be
-
firek
- Zafiromaniak
- Posty: 1143
- Rejestracja: 01 maja 2009, 12:23
- Imię: Mirek
- Lokalizacja: Lublin
- Auto: Opel Zafira A 1,8 Elegance
- Model: ZA
- Oznaczenie silnika: X18XE1
- Gender:
Zdemontuj pasek wielorowkowy to wykluczysz alternator i napinacz.
jak chrobotanie nie ustanie to również obstawiałbym któryś z elementów rozrządu.
pozdro
jak chrobotanie nie ustanie to również obstawiałbym któryś z elementów rozrządu.
pozdro
-
qwerty
Dzięki za odpowiedź. Na YT znalazłem dokladnie taki sam przypadek: https://www.youtube.com/watch?v=AiD5-ChwAEE
Autor napisał, że "Chrobotanie pochodziło od zużytego rozrządu, padł po 60k km podczas gdy oryginał wytrzymał 110k."
Mój rozrzad ma przejechane 40tyś.km. Jednak tak jak piszesz jest to pewnie jakiś element rozrządu. Pytanie tylko jaki rozrząd kupić?
https://aparts.pl/partscatalogue/530-04 ... 44131.aspx
https://aparts.pl/partscatalogue/530-04 ... 44331.aspx
VIN:
W0L0TGF7532157451
Rozkodowałem VIN i mam, że:
Kod silnika: 2H9 sil. z18xel DOHC, 16V, 125KM
Nr seryjny silnika: 20AU0153
Czyli który to rozrząd?
Autor napisał, że "Chrobotanie pochodziło od zużytego rozrządu, padł po 60k km podczas gdy oryginał wytrzymał 110k."
Mój rozrzad ma przejechane 40tyś.km. Jednak tak jak piszesz jest to pewnie jakiś element rozrządu. Pytanie tylko jaki rozrząd kupić?
https://aparts.pl/partscatalogue/530-04 ... 44131.aspx
https://aparts.pl/partscatalogue/530-04 ... 44331.aspx
VIN:
W0L0TGF7532157451
Rozkodowałem VIN i mam, że:
Kod silnika: 2H9 sil. z18xel DOHC, 16V, 125KM
Nr seryjny silnika: 20AU0153
Czyli który to rozrząd?