Tu nie chodzi o to, że ile użytkowników tyle opinii. Na podstawie własnych doświadczeń często mamy tylko bardzo powierzchowną wiedzę a często nie wiemy na prawdę nic. Bo czy ktoś zna stopień zużycia silnika? Robi próby zużytego oleju określające stopień zużycia silnika podczas cyklu od wymiany do wymiany?
To, że silnik "chodzi jak zegarek" to jeszcze o niczym nie świadczy. Oczywiście to dobrze

ale nie znaczy, że silnik jest w idealnej kondycji.
Dużo ważniejsza z punktu widzenia użytkownika jest inna kwestia. To , że dany olej sprawdzał się w wolnossącej benzynie 1.6 100 km z wtryskiem pośrednim (tak dla przykładu) to nie znaczy, że sprawdzi się w turbodoładowanej benzynie 1.4 150 KM z wtryskiem bezpośrednim czy w 2.0 bi-turbo dieslu o mocy 200 KM. Nowoczesne silniki stawiają dużo wyższe wymagania jeśli chodzi o ciśnienie oleju, pompowalność, czystość układów czy trwałość filmu olejowego od silników, którymi jeździliśmy w latach 90-tych czy na początku 2000-nych.
Dla wolnossącej benzyny lat 80-90 tych przyzwoity półsyntetyk 10w40 zapewnia minimum tego co potrzeba do prawidłowej eksploatacji przez wile tysięcy km, choć na syntetyku auto pojeździ zapewne dłużej do remontu głównego. W nowoczesnej turbo benzynie już to nie przejdzie. W TSI np. napinacz na słabym oleju szlag trafia zazwyczaj już przed pierwszą setką (słaby = to co leje ASO). Każdy silnik turbodoładowany (czyli praktycznie 100% nowych diesli i ponad 50% benzyn) jest dużo bardziej wrażliwy na jakość oleju i częstotliwość jego wymiany. Prawidłowo użytkowana turbina na dobrym oleju jest w stanie znieść przebieg rzędu 500 tyś. i więcej. W zimie jest to szczególnie istotne.
Więc to, że ktoś na danym oleju nie miał z autem problemów nie znaczy, że w nowym aucie na tym samym oleju wszystko będzie ok.
Jak wchodziły diesle z wtryskiem bezpośrednim, to byli tacy magicy, co lali olej opałowy bo "zawsze lałem do diesla olej opałowy i nigdy nic się nie działo". Ale technika poszła do przodu i to co było kiedyś przestaje mieć racje bytu.
Co do kwestii ceny oleju GM to z tego co widzę najtaniej można ten olej kupić w granicach 70,00 zł brutto w detalu. Po drodze mamy co najmniej 2-3 pośredników (tak sądzę) więc fabryka sprzedaje ten olej nie drożej niż 50,00 zł netto za 5 litrów czyli poniżej 10,00 zł netto za litr. Pozostaje dola producenta pojazdów czyli GM czy ewentualne koszty reklamy/dystrybucji. No i podatek akcyzowy (1,07 zł za litr jeśli dobrze pamiętam). Obstawiam, że muszą coś z tego interesu mieć bo olej trafia na rynek z tego co widzę poza siecią ASO czy KHO. Zakładam, ze to 1-2,00 zł netto od litra więc "koszt zakupu" takiego oleju u producenta to maksymalnie jakieś 7,00-8,50 zł netto za litr wliczając w tym marżę producenta oleju więc rzeczywisty koszt produkcji będzie jeszcze niższy. Zaznaczam, że dokonuje tu dużego uproszczenia i dopuszczam do siebie, że się mylę w obliczeniach. Zakładając jednak, że z grubsza moje obliczenia są prawidłowe to wedle mojej wiedzy za ok. 7,00 zł netto za litr można wyprodukować w naszej części Europy co najwyżej tzw. gotowca średnio-niskiej jakości (w tym wypadku olej na bazie HC z gotowym pakietem dodatków przygotowany pod daną normę) spełniający minimum, które musi spełniać aby mieć aprobatę. Nie ma co spodziewać się za te pieniądze dostaniemy olej z pakietem bogatych dodatków bo to wszystko kosztuje. A baza HC też będzie najtańsza dostępna na rynku. I mówimy tutaj o dużej skali bo tak lekko licząc to na dobrego "gotowca" na HC (z lepszym pakietem dodatków) potrzeba 9-10,00 zł netto a to moim zdaniem już za wysoka cena biorąc pod uwagę, że z marżą GM, akcyzą , marżą dystrybutora, i co najmniej jednego pośrednika w detalu taki olej kosztuje już ok. 11,00-11,50 zł netto/litr.
Specol Spec Premium C3 5w30 spełniający m.in GM Dexos 2 tez kosztuje niewiele bo u mnie ok. 13,00 zł netto/litr ale w tej cenie jest tylko i wyłącznie marża moja i marża producenta (kupuje towar bezpośrednio od producenta). Dodatkowo z tego co wiem, ten olej spełnia wymagania zwolnienia z akcyzy, ze względu na ponad 20% zawartość nie pochodzenia mineralnego (wszystkie HC są w przepisach akcyzowych traktowane jako mineralne mimo że na opakowaniu pisze full synthetic

). A i tak w produkcji wg. mojej kalkulacji wychodzi dużo drożej niż GM Dexos 2 5w30.
Ciekawe, że GM nie za bardzo publikuje oficjalnie karty technicznej z parametrami tego oleju. Może nie chce aby porównywane były jego parametry z innymi olejami i dyskusja na ten temat.
Ważniejsze dla mnie jest natomiast, ze podobno olej ten jest nieidentyfikowalny bądź bywa nieidentyfikowalny ze względu na źródło pochodzenia - producenta. To daje pole do nadużyć dla oszustów podrabiających oleje bo jak towar idzie z kilku fabryk w kilku krajach to z etykietami potem jest niezły bałagan. Kolejna sprawa z powtarzalnością i niezmiennością receptury a co za tym idzie właściwości oleju skoro produkowany jest w różnych krajach w różnych fabrykach. Idę o zakład, że poszczególne "partie" będą się różniły między sobą formulacją bo w kraju/fabryce A baza olejowa i pakiet dodatków będzie inny niż w kraju/fabryce B (będą to tak naprawdę inne oleje). Tak się dzieje w przypadku olejów "znanych marek".
Plusem oleju GM Dexos 2 jest fakt, że jest tani i w związku z tym jego częsta wymiana nie nadwyręża zbytnio budżetu. Drugi to, że pewnie spełnia normę więc (przynajmniej na gwarancji) nie powinniśmy uszkodzić szybko silnika. O ile nie trafimy na podróbę.
Moim zdaniem lepiej lać GM Dexosa 2 i wymieniać co 10 tyś. niż jakikolwiek inny olej i wymieniać co 30 tyś. Ale może lepiej zaleć choćby Specola, którego robi 1 producent w 1 zakładzie, którego karty techniczne z parametrami (lepszymi niż oleju GM-a) są dostępne na stronie producenta, którego wyniki z badań poszczególnych partii wyrobu można otrzymać przy zakupie i który kosztuje porównywalne pieniądze. Albo odżałować te 170 zł i zakupić topowy olej Penrite Enviro+ 5w40, który jest powszechnie chwalonym i pewnym wyborem.
Rozważyłbym również zakup nanotechnologicznego estrowego modyfikatora tarcia Archoil AR 9100 (coś jak Ceramizer tylko lepsze

) albo ceramicznego CERA- TECA od Liqui Moly.
EDIT
jarecki69 pisze:ja w swojej M32 przy przebiegi 120 tys km musiałem robic skrzynię . Ponoc te typy tak mają i ponoć po częsci jest to spowodowane złą jakościa oleju. Ile w tym prawdy to musza sie wypowiedzieć fachowcy w tym temacie , ja jednak zalałem skrzynię już olejem fiatowskim , rekomendowanym przez kolegę Belfer a dodatkowo wlałem ceramizer . Nie zaszkodzi a może nawet i pomozę

Pomoże. A skrzynie biegów bywają zazwyczaj bardziej wrażliwe na jakość i prawidłowy dobór oleju niż silniki. I mitem jest, że w skrzyni oleju się nie wymienia. Wymienia się.