No i po robocie
Najbardziej nie lubię brudnych rąk
Rozrusznik miał wybitą tuleję przy szczotkach przez co one nie brały do końca prostopadle

same szczotki długie ale tak jak pisałem podcięte. Wymieniłem wszystkie tulejki i szczotkotrzymacz, a co tam, całe 34zl łącznie mnie to kosztowało
Kręci jak wariat. Dawać mi teraz mrozy, zobaczymy czy się poprawiło

teraz fajny świst taki słychać i wydaje mi się, że kręci o wiele lepiej
Dziwne jest to, że był bardzo słabo przykręcony. Grzechotką 1/4 bez prawie wysiłku poszło. Od 2009 w PL nie był on na bank wyjmowany. Firmy jest mitsubishi jak stare dobre dropsy

(dzięki Bodek za numer, wszystko ok

)
Płukankę robiłem wedle zaleceń 30min. Olej był jak woda po spuszczeniu. Spokojnie sobie kapał kilka h bo w tym czasie robiłem rozrusznik i gadałem z koleszką
Założyłem nową uszczelkę na korek spustu.
Zrobiłem zdjęcia gdzie lekko puszcza mi olej. Mam się tym przejmować? Dodam, że od wymiany do wymiany nie dolewam. Turbo lekko gwizda.
Dokręciłem śrubę w maglu = nic się nie zmieniło. Drgania lekkie są. Na zimę nie robiłem doważania bo I tak wolno jeżdżę a do 130 jest ok.
