Strona 6 z 11
: 09 kwie 2014, 21:53
autor: chabretti
Zgadza się Bodek

Do diesla jest Max Life Disel a do benzyny bez diesel
Do benzyny producent też podaje 30000km
Kolega miał VB z tym silnikiem benzynowym podobnież lubi on duże obroty i sam zauważył że jak jeździł jak dziadek to mu pobierała więcej oleju.
: 09 kwie 2014, 22:10
autor: vojti
Dzięki za podpowiedź. Spróbuję przy następnej wymianie. Ja zawsze zmieniam olej co 10 ooo km niezależnie od klasy i lepkości oleju. Tak się kiedyś nauczyłem.
: 15 gru 2014, 06:33
autor: Emilson
Sorki za odgrzanie kotleta... Ale ja z takim zapytaniem. Zocha coraz bardziej łakomo sięgała po olej, dokładnie po mobila. Po +/- 20tys od kupna przeszedlem na Valvoline ML. Troche brała na początku zmiany marki oleju, później znów dużo. Wtedy po przegazówce walneła z wydechu szaro-czarnego 'bąka' wymieniłem uszczelniacze w lipcu (185 tys przbiegu, jakies 30tyś u mnie) chwilę było dobrze i znów zasysa olej... Wróciłem do Mobila z pewnego zródła, bo jak ma chlać olej, to wole zapłacić u kumpla 80zl za bańkę a nie prawie 100 za VML który tak się zutylizuje we wydechu. I tu moje pytanie... Bo teraz na ciepłym motorze, po ostrej przegazówce zakopci na CZARNO! Jak z diesla... Na jałowym zero dymu, podczas jazdy tak samo, nie raz robiłem z siebie kretyna na CB i pytałem 'jak mocno wdepnąłem, zakopciło z rury?' od wczoraj jeżdżęmz ceramizerem wlanym, jak sie poprawi to dam znać, tylko kurdę skąd ta chmura czarnego dymu po przegazowaniu... Przecież jak są widoczne objawy zuzycia oleju to jest niebiesko za autem... Teraz na trasie po górkach pagórkach i tylko 120km/h i czasem 0.6l na tysiak to bywa mało... I tylko trochę sadzy we wydechu... Wycieków z bloku nie ma, silnik działa koncertowo... Dosłownie zgłupiałem

: 15 gru 2014, 07:10
autor: SD72
Emilson pisze: Bo teraz na ciepłym motorze, po ostrej przegazówce zakopci na CZARNO! Jak z diesla... Na jałowym zero dymu, podczas jazdy tak samo, nie raz robiłem z siebie kretyna na CB i pytałem 'jak mocno wdepnąłem, zakopciło z rury?' od wczoraj jeżdżęmz ceramizerem wlanym, jak sie poprawi to dam znać, tylko kurdę skąd ta chmura czarnego dymu po przegazowaniu... Przecież jak są widoczne objawy zuzycia oleju to jest niebiesko za autem... Teraz na trasie po górkach pagórkach i tylko 120km/h i czasem 0.6l na tysiak to bywa mało... I tylko trochę sadzy we wydechu... Wycieków z bloku nie ma, silnik działa koncertowo... Dosłownie zgłupiałem
Moze pomoze
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=24
: 19 gru 2014, 02:20
autor: Emilson
bazyliszek72 pisze:Emilson pisze: Bo teraz na ciepłym motorze, po ostrej przegazówce zakopci na CZARNO! Jak z diesla... Na jałowym zero dymu, podczas jazdy tak samo, nie raz robiłem z siebie kretyna na CB i pytałem 'jak mocno wdepnąłem, zakopciło z rury?' od wczoraj jeżdżęmz ceramizerem wlanym, jak sie poprawi to dam znać, tylko kurdę skąd ta chmura czarnego dymu po przegazowaniu... Przecież jak są widoczne objawy zuzycia oleju to jest niebiesko za autem... Teraz na trasie po górkach pagórkach i tylko 120km/h i czasem 0.6l na tysiak to bywa mało... I tylko trochę sadzy we wydechu... Wycieków z bloku nie ma, silnik działa koncertowo... Dosłownie zgłupiałem
Moze pomoze
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=24
To by tłumaczyło słynne P0170 u mnie i nowe koszty w naprawę... Ale trudno, jak smakuje jej olej, niech pije. Jak dojdę do litra na tysiąc zaczne działać...narazie mi sie to nie kalkuluje, szczególnie że były robione uszczelniacze zaworów a poprawiło to tyle co nic. A robić dół to konkretnie, a nie tylko pierscienie.
: 19 gru 2014, 14:42
autor: Piasek
Wielu kumpli miało ten sam problem z konsumpcją. ZA w 1.8XE to bardzo popularne auto.
Jeden za moją namową przesiadł sie na Gulf TEC Plus 10W-40. Dolewa litr na 10 tyś km, wcześniej dolewał 4L na ten sam dystans. Za nim poszli inni - u każdego podobny efekt: zauważalny znaczny spadek konsumpcji oleju silnikowego.
: 19 gru 2014, 15:19
autor: cns80
Zmiana parametrów oleju to jednak nie jest rozwiązanie, bo nie wiemy czy nie będzie zbyt gęsty w niskich temperaturach albo czy nie będzie zrywał filmu.
Zwłaszcza przy tak dużych ilościach pobieranych przez silnik powinno się jednak stoswać inne rozwiązania niz zmiana oleju.
: 19 gru 2014, 16:19
autor: Piasek
Ale pomaga jak widać

poza tym parametry ma dobre (jak wynika z lektury karty charakterystyki), odpowiednie na nasze warunki klimatyczne a i nie oszukujmy się... ZA z `98r która przeszła już kilka rąk w tym kraju a przebieg licznikowy to ozdoba, jedyne czego wymaga w silniku to świeży olej i jego stan. Cudowanie z jakimiś ekspelerami full-syn to zwyczajny przerost formy nad treścią tylko niepotrzebnie zwiększający koszty utrzymania auta częstymi dolewkami drogiego oleju.
Wiadomo - dobry remont wiele załatwi ale bardzo często stawka za taką usługę nie ma odzwierciedlenia w wartości pojazdu zarówno przed jak i po zabiegu...
Zawsze warto spróbować... może się uda odwlec to co nieuchronne. Wiem ze to "nieforumowe podejście" ale nie każdy ma dojście do dobrych mechaników którzy zrobią co trzeba i jak należy biorąc za całość kwoty rzeczywiste, odzwierciedlające wartość rynkową pojazdu. Z przypadku to najczęściej wykasują jak za merca a cały zabieg w najlepszym wypadku niczego nie zmieni bo niefachowo wykonany a często jeszcze całą górę niepotrzebnych kosztów wygeneruje.
: 21 gru 2014, 13:14
autor: Arczi
Zafek80 pisze:Jeden za moją namową przesiadł sie na Gulf TEC Plus 10W-40. Dolewa litr na 10 tyś km, wcześniej dolewał 4L na ten sam dystans.
Moze ja sie nie znam ale jesli silnik bierze 4l oleju na 10kkm to dobrze o nim nie swiadczy
No chyba ze ta Zafira ma przejechane z milion km w co watpie. Po prostu silnik jest do remontu a zmiany oleju na inny to tylko proba oszukania samego siebie.
Jak zacznie brac 3l tego Gulfa na 10kkm to co zrobi ? Zaleje Gulfa 15w40 ?
Oczywiscie to moje zdanie a kazdy dba o swoje auto po swojemu.
: 21 gru 2014, 15:41
autor: Piasek
Pewnie że dobrze nie świadczy - z drugiej...
5W-40 jaki wcześniej był lany pochłaniał 4L, po zmianie na Gulfa 10W starcza mu 1L.
Jak pisałem tam już któreś ręce w PL go mają a każdy pewnie cofał przed sprzedażą zatem o milion to bym go nie podejrzewał ale te 400 z pewnością ma

: 22 gru 2014, 08:12
autor: cns80
Pudrowanie pryszcza

Zamiast zrobić uszczelniacze, pierścienie i ewentualnie cylindry to za chwilę będą do zrobienia jeszcze panewki i wał, bo się paliwo przedostaje do skrzyni korbowej.
Średnio widzę tu oszczędność. Raczej dobijanie. A później wszyscy zdziwieni że silnik nie nadaje się do remontu

: 22 gru 2014, 09:19
autor: Piasek
Wiesz, my sobie tu możemy gadać. Przeciętny posiadacz takiego auta na wieść o tym ze ma 400 czy 500zł zainwestować w silnik prędzej trupem padnie jak włoży w niego chociaż złotówkę...
: 22 gru 2014, 10:48
autor: cns80
Zafek80 pisze: Przeciętny posiadacz takiego auta na wieść o tym ze ma 400 czy 500zł zainwestować w silnik prędzej trupem padnie jak włoży w niego chociaż złotówkę...
To będzie jeździł PKSem

: 22 gru 2014, 12:45
autor: Arczi
Zafek80 pisze:Wiesz, my sobie tu możemy gadać. Przeciętny posiadacz takiego auta na wieść o tym ze ma 400 czy 500zł zainwestować w silnik prędzej trupem padnie jak włoży w niego chociaż złotówkę...
Zrozumialbym to co piszesz jesli chodzilo by o auto za 1000zl ale mow tu o aucie za 6x tyle albo i wiecej.
Bede sie upieral przy swoim : kazdy dba jak chce o swoje auto. Jeden pudruje pryszcza

ainny zrobi remont i jezdzi kolejne 5 ?? albo wiecej lat w spokoju.
: 22 gru 2014, 13:35
autor: Piasek
Problem w tym że dzisiaj mało kto jeździ autem 5 czy dłużej lat.
Owszem, jak kupisz nowe czy max 3 lata ale jak się `98 kupuje to najdalej 2 lata i następny
Generalnie jeżdżenie tak długo aż się nie da więcej, potem "puder na syfa", ogłoszenie i kolejny.
Mam do czynienia z takimi na co dzień - kuźwa, końcówka drążka kier. wymieniana dopiero jak się urwie. Jak puka - niech sobie puka, jeszcze pojeździ. Sprzeda się może w miedzy czasie, niech sobie ktoś inny wymienia (całe 30 czy 40zł) ale po co - lepiej flaszkę zrobić w weekend...
