Strona 6 z 8

: 24 sie 2014, 09:42
autor: ojciec polak
Ciekawa relacja i ciekawe zdjęcia. Gratuluję oryginalnego zainteresowania... :lol:

: 24 sie 2014, 11:54
autor: chabretti
Bardzo fajne fotki.
Ten areoklub to czasami nie na Rędzikowie :?:

: 24 sie 2014, 14:11
autor: norris_85
polecam skakanie indywidualne :) to zupełnie inna dawka adrenaliny :) ale faktycznie jak to ma być pojedynczy skok "dla przeżycia czegoś nowego" to taki tandem fajna sprawa :)))

: 24 sie 2014, 15:46
autor: Wojti
Super ciekawy sposób na spędzenie czasu .Fajna przygoda i super zdjęcia .Dla Ciebie :piwo:

: 24 sie 2014, 20:46
autor: miodzik
chabretti pisze:Bardzo fajne fotki.
Ten areoklub to czasami nie na Rędzikowie :?:
Nie, Aeroklub jest w Słupskiej Krępie . W Redzikowie (już nie przez "ę") jest jednostka wojskowa :)
norris_85 pisze:polecam skakanie indywidualne :) to zupełnie inna dawka adrenaliny :) ale faktycznie jak to ma być pojedynczy skok "dla przeżycia czegoś nowego" to taki tandem fajna sprawa :)))
Bardzo fajna sprawa :D
Mam nadzieję, że moja Asia połknie bakcyla (i chyba tak się stało) bo w przyszłości chcę skoczyć z nią już z wyższej wysokości ;)
Wojti pisze:Super ciekawy sposób na spędzenie czasu
Serio Wojtek szczerze polecam ;)
Jakbyś kiedyś miał chęć - możemy przejechać się tam razem :)
Małą swoją ekipę do skoków mam. Mnie zaraził jeden kolega, który po woli ale skutecznie dąży do celu aby być skoczkiem tandemowym.
ojciec polak pisze:Gratuluję oryginalnego zainteresowania... :lol:
A dziękuję Paweł ;)
Zdecydowanie wolę takie spędzanie wolnego czasu niż siedzenie w barze ;)

Re: Jeden dzień z życia Zośki :)

: 24 sie 2014, 23:54
autor: Flora
miodzik pisze: skok odbywał się z wysokości 3000 metrów. Dla zobrazowania sytuacji powiem, że jest to wysokość powyżej chmur jakie widzimy nad sobą.
Naprawę niesamowite przeżycie. Również zaliczyłem skok z 3 km, chociaż ciężko było się do niego przekonać, ponieważ mam niesamowity lęk wysokości. Bardzo liczyłem na 'lot w chmurach', ale jak na złość niebo było tego dnia bezchmurne. Co ciekawe więcej strachu było podczas wznoszenia niż opadania (oczywiście najtrudniej jest wyskoczyć z samolotu). Gorąco polecam tego typu atrakcje wszystkim niezdecydowanym.

: 25 sie 2014, 07:28
autor: the_starsailor
Rewelacja :) Bardzo zazdroszczę, ale chyba dłuuuugo bym się zastanawiał czy na 100% chcę wyskoczyć z samolotu :lol:

: 25 sie 2014, 11:46
autor: pitER
:D :ok:
piękna sprawa - i serio powodzenia w realizacji kursów :ok:
(ja tak odkładam w życiu żagle - a teczki z fotkami żaglówek mam od 1 klasy sp)
the_starsailor pisze:Rewelacja :) Bardzo zazdroszczę, ale chyba dłuuuugo bym się zastanawiał czy na 100% chcę wyskoczyć z samolotu :lol:
Maciek ja mam tak samo :lol:

: 25 sie 2014, 13:20
autor: SD72
Osobiscie nie skakalem ale mam za soba loty szybowcem w aeoroklubie jeleniogorskim :ok: :piwo:

: 25 sie 2014, 13:28
autor: miodzik
the_starsailor pisze:Bardzo zazdroszczę, ale chyba dłuuuugo bym się zastanawiał czy na 100% chcę wyskoczyć z samolotu :lol:
pitER pisze:Maciek ja mam tak samo :lol:
Chłopaki, ale przy skokach tandemowych ma się wyszkolonego i doświadczonego trenera, z którym się skacze, który wie co robi i na nim można oprzeć swoje lęki i obawy, włączając to wyskok z samolotu, który tak na prawdę nie jest skokiem tylko lekkim wysunięciem, jakby ześliźnięciem się z samolotu. Większy stres moim zdaniem ma się przy skoku bungee :) ale przyjemność ze skoku ze spadochronem znacznie znacznie większa ;)

: 25 sie 2014, 14:21
autor: the_starsailor
W moim przypadku w grę w chodzi bardziej przestrzeń dookoła mnie i fakt, że do ziemi spory kawałek :) Chociaż nie powiem, jakaś cząstka mnie chciałaby spróbować :)

: 07 paź 2014, 22:20
autor: pitER
Marcinie jeszcze raz wszystkiego najlepszego :!:
zgodnie z zamiłowaniami:
Obrazek

a może z żoną ;)
Obrazek
albo tak jak tutaj;
Obrazek

: 23 lis 2014, 18:26
autor: miodzik
Dawno nic mi się nie działo z Zośką..

I dobrze!!

No ale w końcu coś mnie dopadło. Zabrakło mi świateł stopu. Powodem był straszny nagar i brak styku kontaktowego w czujniku hamulca nożnego. Całość zrobiona w ok 45 minut.

Druga przypadłość z jaką się borykałem od wakacji (brak czasu i chęci do roboty) to brak centralnego zamka w drzwiach z tyłu od strony kierowcy.

Ponieważ te są równie często otwierane co moje, pękły i całkiem się przerwały dwa przewody w wiązce. Do tego dwa następne też już były popękane.

W końcu przy okazji jak już się zabrałem za światła stopu zrobiłem przy okazji wiązkę. Oczywiście po przedłużałem kable i teraz już jest po problemie. Banalnym zresztą ;)

Największą trudność miałem z demontażem wtyczki która jest w drzwiach i wyciągnięciem pozostałości dwóch przewodów gdyż mocno się schowały do środka :)

A teraz w nagrodę dla siebie

:piwo:

:lol:

: 23 lis 2014, 21:24
autor: Wojti
Od czasu do czasu trzeba zadbać o kobietę Zośka lubi być dopieszczana he he Bezawaryjności :piwo:

: 04 lut 2015, 11:00
autor: miodzik
dawno nie pisałem o duperelkach jakie w między czasie dokupiłem do Zośki.

W między czasie jeszcze przed ubiegłymi wakacjami wpadł do Zośki komplet monitorków zakładanych na tylne zagłówki. Jest to wszystko mający i wszystko czytający extra bajer. Czyta wszelkie płyty, USB, SD. Nie czyta tylko RMVB.
Wbudowane aku starcza na dwa monitorki na ok 1,5 godziny oglądania bajek.
Pilot w zestawie, do tego też jakieś słuchawki, żeby dzieciakom puszczać bajki na słuchawkach.

Dla nas przy naszym małym nawet lokalnym podróżowaniu to extra super wynalazek i już nie raz oboje stwierdzaliśmy, że należy się nobel dla wynalazcy takiego cuda :D

AEG 4551. Cena nie cale 200 zł z przesyłką.

Obrazek

Obrazek




A dzisiaj kupiłem sobie prostownik.

W Brico. Bo się o kilka tygodni do Lidla spóźniłem ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek