Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Chodzi o skrócenie sprężyny a dokładniej mówiąc jej zaczepu. Na szybko rysunek na dole.
Sposób: odcinamy cążkami istniejące ucho, prosty kawałek rozgrzewamy nad płomieniem trzymając kombinerkami przy spirali by nie przegrzać samej części sprężynującej (straci sprężystość!!!), po rozgrzaniu zaginamy na kształt poprzedniego uszka pozostały po obcięciu koniec i już mamy skróconą dźwignię, która mocniej dociągnie ramie do szyby.
Zanim zaczniecie to robić, sprawdźcie 10 razy czy krótsze ucho wystarczy by zaczepić się o uchwyt a część sprężysta nie będzie przeszkadzać. Nie pamiętam jaki jest dokładnie sposób mocowania.
Klucz nasadowy 13 i pod kapturkiem jest nakrętka. Możesz mieć jednak problem ze zdjęciem z osi mechanizmu, bo jeśli się porządnie zapiekło, to ramię łatwo nie zejsdize z niej i wieloklinu. U mnie musiałem brzeszczotem przeciąć tuleję i dosłownie zdzierać ją z wieloklinu na ośce. Tuleja jest aluminiowa a oś ze stali, ładnie się to razem zespala 9na niekorzyść zdejmującego). Więc bez powodów nie ruszaj.
Jeśli chcesz skrócić sprężynę - nie trzeba odkręcać - wystarczy tylko zdjąć ramię z przegubu - odciągasz je od ośki i wyskakuje z zawiasu. problem możesz mieć z założeniem.
Witam . Ja mam o to taki problem. Na początek powiem że skorzystałem ze sklepu i oferty którą polecił łukasz kolata. Ramię przyszło eleganckie tak jak pisał, wkładka jest mosiężna , otwór stożkowy a mój wieloklin po zdjęciu starego ramienia okazuje się .......walcem. I co teraz mam zrobić??? Stoczyć wieloklin czy wybić mosiądz z ramienia ???( wtedy średnica otworu zgadzała by się ze średnicą wieloklinu) ale to jest zatopione więc chyba będzie ciężko. Pomóżcie koledzy
wojto1974 pisze:Witam . Ja mam o to taki problem. Na początek powiem że skorzystałem ze sklepu i oferty którą polecił łukasz kolata. Ramię przyszło eleganckie tak jak pisał, wkładka jest mosiężna , otwór stożkowy a mój wieloklin po zdjęciu starego ramienia okazuje się .......walcem. I co teraz mam zrobić??? Stoczyć wieloklin czy wybić mosiądz z ramienia ???( wtedy średnica otworu zgadzała by się ze średnicą wieloklinu) ale to jest zatopione więc chyba będzie ciężko. Pomóżcie koledzy
Tego nie wiem, bo już sklep zamknięty i nie zadzwonię , ale moje pytanie w takim razie brzmi czy w Zosiach A ma ktoś walcowaty wieloklin? czy to może przeróbka poprzedniego właściciela mojej Zochy. Nadmienie że w starym ramieniu nie było żadnej wkładki. Bezpośrednio ramię było założone na wieloklin
Jaymzarf miałeś rację. Tuleja zdjęta,wszystko pasuje elegancko . Zamiennik z Ve-ga.pl bardzo dobrze się sprawuje. Polecam za nieduże pieniądze http://www.ve-ga.pl/product-pol-3644-Op ... pioro.html można załatwić problem tylnej wycieraczki
Palio pisze:Jakiś czas temu ze starości pękła mi tylna wycieraczka. Niewiele się zastanawiając wyklikałem na allegro to co trzeba i następnego dnia wycieraczka była już u mnie.
Jednak, wycieraczka lekko różni się mocowaniem na gwint do silnika... chyba, bo tego właśnie nie jestem pewien.
Najlepiej zobrazują to zdjęcia:
Moja pęknięta stara wycieraczka -> http://1drv.ms/1h2SOcB
Wycieraczka, którą zamówiłem -> http://1drv.ms/1jycCu8
Silniczek wycieraczki w klapie -> http://1drv.ms/1h2TQW3
Zastanawiam się, czy ten "kołnierz", który znajduje się na silniczku jest częścią tego silniczka czy jest to element wycieraczki, który po prostu wypadł z wycieraczki i pozostał na silniku. Nie chcę go na chama ciągnąć bo jeżeli jest to stała z silniczka to siłą i tak nic nie zdziałam, a "kołnierz" jest osadzony na gwincie dosyć twardo...
Moje pytanie jest, więc następujące. Czy ten kołnierz jest częścią rozwalonej wycieraczki i jak go potraktuję jakimś środkiem odrdzewiająco-czyszczącym to zejdzie z gwintu silniczka czy silniczków są dwa typy i najwyraźniej kupiłem złą wycieraczkę...?
Tak jak piszesz w pytaniu, ten kołnierz jest częścią pękniętej wycieraczki i trzeba go ściągnąć z osi silniczka. Tylko musisz robić to ostrożnie, najlepiej jakimś ściągaczem bo to dziadostwo strasznie "przyrasta" do silnika.
Ostatnio zmieniony 23 maja 2014, 22:07 przez marian, łącznie zmieniany 1 raz.
Od kupienia nie działała mi tylna wycieraczka. Dziś sprawdziłem silniczek i tryby. Nasmarowałem, silniczek chodzi jak trala i cały mechanizm śmiga, ale po sprawdzeniu styków złączki zasilającej nie ma żadnego prądu. Jest styk zwarty jak załączę wycieraczki więc przewodność jest od kierownicy, ale na trzecim brązowym przewodzie brak czegokolwiek. Bezpiecznik cały od wycieraczek (przód działa)
Kolejnego dnia sprawdziłem bezpieczniki i na pozycji 31 nie miałem żadnego bezpiecznika włożonego to dałem taki sam kolorystycznie jak ma być i wycieraczka z tyłu ruszyła pięknie ale 1x bo zobaczyłem że ten bezpiecznik zaczął dymić, wyłączyłem wszystko i poczekałem aż ostygnie plastik, no ale niestety jedna nóżka została w gnieździe... zwarcie czy co.....