Zaczynam się zabierać do wymiany silnika.
Mimo że pod maską nic się nie wydarzyło to start już nastąpił.
Najpierw przegląd jednostki która zawita pod maską:
Z przodu jak na te silniki to bardzo czysty, simering nie ciekł ale i tak go zmienie jak jest już na wierzchu. Syfi się najprawdopodobniej spod klapki łańcucha, choć i tak niewiele
lekkie wycieki spod klawiatury - do ogarnięcia
od strony wydechu czyściutko, delikatne zapocenie przy przewodach olejowych turbiny - nawet nie będę ruszał żeby nie pogorszyć
co najważniejsze w tych silnikach - wszystkie świece się ladnie i lekko wykręciły
lekki wyciek spod napinacza łańcucha - nowa uszczelka powinna pomóc
pod całą miską dookoła suchutko - ale miska i tak do wymiany bo w tej nie ma czujnika poziomu oleju
pod kołem zamachowym też czysto, ale simer także pójdzie nowy
spod pompy vacum też się niewiele leje, ale spróbuję poprawić
klapki wyczyszczone i gotowe do montażu
Swiece żarowe wszystkie jednakowe i widać że niedawno zmieniane (NGK) wszystkie grzeją ładnie - same czubki, więc zostaną te - zawsze pare zł więcej zostanie na paliwo
Przy okazji że pół samochodu rozbieram to założę świeże sanki pod silnik. Próbowałem sam oczyścić jakimś marketowym pistoletem do piaskowania, ale topornie idzie i trochę nie daje rady moja sprężarka więc pojedzie do profesjonalnego piaskowania i malowania żeby mieć z tym spokój
Jutro jak dobrze pójdzie biore się za wyrywanie silnika z samochodu
No i stojak na silnik daje rade, wisi silnik już na nim 2 dni i nie spadł
