Dodam tylko tyle, że nie ma co bawić się w półśrodki jeśli chodzi o audio, nie da się uzyskać dobrego brzmienia, montując np. wzmacniacz i skrzynie basową i wioooo w pole hehe (niestety większość szczególnie młodych kierowców tak właśnie robi).
Modyfikacja audio to kompleksowa robota obejmująca szereg elementów, najważniejsze z nich to:
- wyciszenie samochodu, maska, drzwi, nadkola, podłoga itd
- przeróbki tapicerki - wygłuszanie gąbkami aby nie trzeszczały
- przygotowanie pod głośniki, odpowiednie dystanse i dalsze modyfikacje tapicerki

- dobór odpowiednich głośników, wzmacniacza(y) i radia
- potem odpowiednie kable i uporządkowana instalacja
- na końcu precyzyjne wystrojenie całości
Ja taką modyfikację przeprowadziłem 4 lata temu w mojej Astrze, założyłem sobie budżet 3000zł i udało się kupić dobre radio, 7 głośników (2b+2t i 2m i 1sw) i dwa wzmacniacze osobny pod głośniki w kabinie, osobny do skrzyni basowej. Całość wyszła bardzo fajnie, oczywiście poza wymienionymi kosztami, cała zabawa kosztowała mnie i kumpla kilkadziesiąt roboczogodzin

Oczywiście w zależności od budżetu możemy tworzyć różne zestawy, nie jest problemem wpakowanie 30 tys w audio, osobiście uważam że rozsądne brzmienie można uzyskać za około 2 tys (radio + 4 głośniki) + ewentualnie wzmacniacz. Jeśli planujemy wydać mniej prawdopodobnie nie zauważymy wielkiej różnicy. Jest jeden mały wyjątek, wyciszenie auta daje bardzo dobre efekty nawet przy pozostawieniu wszystkiego co fabryczne.
Na koniec tylko dodam, że w ZB mam CD70 i póki co nie zamierzam go na nic zmieniać, gra jako tako i tak już pewnie zostanie
