Strona 6 z 7

: 06 cze 2017, 19:25
autor: SD72
wojtek59 pisze:sam znalazłem teraz jest cicho pozdrawiam.
:lol:

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 07 mar 2018, 18:47
autor: wodzu
Witam wszystkich jestem nowy na tym forum i aktualnie też mam problem z moją Zośką oczywiście chodzi o bardzo głośną pracę silnika w zakresie 2.5 do 3 tyś. obrotów.
Zwiedziłem już wielu mechaników i nikt nie wie co to jest. Prosze pomóżcie z tym problemem bo można osiwieć.Dodam również że kolega Milus miał ten problem ale nie znalazł chyba rozwiązania. Może ktoś już rozgryzł ten temat i chciałby pomóc.

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 10:25
autor: awiator
W moim przypadku względna cisza nastała po remoncie silnika. W trakcie tej operacji mechanik wymienił uszczelkę kolektora wydechowego, pierścienie uszczelniające oraz złącze elastyczne i do 130km/h mam ciszę. Powyżej tej prędkości przydałby się 6 bieg:(

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 10:41
autor: wodzu
Dzięki za zainteresowaniem postem ale w moim przypadku to się zaczęło dopiero po remoncie silnika czyli wymiany uszczelki pod głowicą i uszczelniaczy na zaworach oraz wymiany całego rozrządu bo już był czas a i wymienili mi też ten łącznik elastyczny wydechu bo puszczał. Mechanik który to robił to nie jakiś tam samozwańczy garażowiec tylko gość z trzydziestoletnim stażem w naprawach ale na tym przypadku się poddał.Samochód sprawdzał potem jeszcze trzy razy czy na pewno wszystko zrobił według sztuki Samochód chodzi jeździ wszystko cacy ale ten warkot w kabinie jest nie do wytrzymania i to tylko w przedziale obrotów 2.5-3 tyś.obr. i to na każdym biegu a na postoju spokój.

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 15:28
autor: Dziadek13
wodzu pisze: 08 mar 2018, 10:41 ale ten warkot w kabinie jest nie do wytrzymania i to tylko w przedziale obrotów 2.5-3 tyś.obr. i to na każdym biegu a na postoju spokój.
Warkot skąd skrzynia biegów?.
Dziurawy wydech?.
Łożyska.
Przeguby.
No chyba że przestawiony rozrząd i będzie warczał.
Chodzi o słowo warkot sprecyzuj lub nagraj i daj linka do nagrania bo samo warkot nam nic nie mówi o silniku tylko o wydechu.
wodzu pisze: 08 mar 2018, 10:41 Mechanik który to robił to nie jakiś tam samozwańczy garażowiec tylko gość z trzydziestoletnim stażem w naprawach ale na tym przypadku się poddał.
I to mnie dziwi,ja bym sobie za honor wziął taka naprawe,no ale jak taki dobry to na pewno kolejka aut była i czasu brak.
To w przedziale obrotów 2.5-3 tyś.obrotów podczas jazdy rozumiem.
Mogę troszke podpowiedzieć żeby sprawdził tulejki metalowo gumowe od sanek.
Naprowadź nas na ten warkot gdzie skąd.

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 16:40
autor: wodzu
Nie wiem jak opisać ten warkot to jakby buda w padała w rezonans od jakiegoś nie wyważonego, obracającego się elementu silnika który w danych obrotach silnika przenosi się na budę. Oczywiście ten rezonans również czuć pod stopami na podłodze. Najlepiej to opisał w pierwszym poście kolega Milus ale nie ma rozwiązania tego tematu. Co do mechanika to jest naprawdę dobry mechanior ale po miesiącu dłubania w gównie się poddał i mu się nie dziwie. Sprawdzone zostało naprawdę wiele ale to jak krew w piach. Mam takie wrażenie jak by sam silnik miał za wczesny zapłon i nie chodzi płynnie tylko bardzo agresywnie. Oczywiście był podpięty pod kompa i parametry są wzorowe.

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 16:45
autor: waltherp99
wodzu pisze: 08 mar 2018, 10:41 i wymienili mi też ten łącznik elastyczny wydechu bo puszczał.
i tu jest rozwiązanie w złączce elastycznej , a złączka naprawdę potrafi wprowadzić wibracje w aucie

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 16:52
autor: wodzu
W następnym tygodniu wymienię jeszcze raz ale mam założoną jakąś firmową z dwu letnią gwarancją ale jak ma pomóc to wymienię i na pewno dam znać czy to to. Jak by ktoś jeszcze jakieś sugestie to bardzo proszę.

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 18:54
autor: Dziadek13
wodzu pisze: 08 mar 2018, 16:40 Nie wiem jak opisać ten warkot to jakby buda w padała w rezonans od jakiegoś nie wyważonego, obracającego się elementu silnika który w danych obrotach silnika przenosi się na budę. Oczywiście ten rezonans również czuć pod stopami na podłodze.
Silnik nie chodzi równo,poduszki źle dokręcone chodzi o symetrie i musi budą szarpać a pod stopami masz poduszkę skrzyni jak jedziesz to silnik z przodu idzie do góry a tył na dół czyli ta od skrzyni po prostu jest ściśnięta i brak amortyzacji stąd drgania.Można to wybadać oglądając przednią poduszkę (ogranicznik skoku silnika) czy ona jest dobrze ułożona chodzi o środkową śrubę ma być idealnie w środku.
Takie foto ale z diesla ta sama zasada.

Obrazek

Obrazek

Do tego dochodzi stan tylnej poduszki w dodatku jak ma taką blache wtedy ona chodzi na twardo i musi drżeć.
Można ją zdjąć i będzie ok.

Obrazek

D tego dochodzą tulejki w sankach jak siedzą to wszystko hałasuje.

Obrazek

Tak troche nakreśliłem zawieszenie silnika on musi wisieć luźno a nie siedzieć na poduszkach.

Obrazek

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 20:29
autor: wodzu
Bardzo dziękuje za obszerną ilustracje i szczegułowe opisanie zasady mocowania silnika ,wszystko sam sprawdze w najbliższym wolnym czasie i się odezwe lub zrobie fotki to Pan sam oceni stan tych poduszek. Jeszcze raz bardzo dziękuje za wsparcie w temacie.

Dodano po 7 minutach 44 sekundach:
A i jeszcze jedno pytanie. Czy poduszki silnika muszą być oryginalne czy mogą być zaminniki a jak tak to jakiego producenta?

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 20:51
autor: Dziadek13
Poduszki muszą być dobre z miękiej gumy co by nie twardły podczas zimna bo wtedy stają się twarde jak drewno, a na jaką trafisz nie ma reguły po prostu guma ma być mięka.Ja wyznaje że nowe to nowe ale do poduszek inaczej podchodzę lepiej dobra używka niż nowy zamiennik.
Dwie poduszki jedna ori używka druga nowa a jedna wyższa od drugiej i wtedy silnik pochylony do przodu.

Obrazek

Miękość gumy.

Mięka używka.

Obrazek

Nowa twarda.

Obrazek

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 08 mar 2018, 23:02
autor: Skasowany użytkownik 6483
Być może ta używana poduszka po prostu jest juz zmęczona i lekko osiadła i dlatego takie wrażenie ,że powinna być niższa....taka moja sugestia..

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 18 mar 2018, 13:03
autor: wodzu
Co da głośnej pracy silnika to nie znalałem rozwiązania sprawdzając wszystko co było sugerowane przez Was drodzy forumowicze i za to bardzo dziękuje. Sprzedałem auto informując przyszłego nabywce o tym problemie za śmieszne pieniądze. Nigdy więcej Opla a szkoda bo bardzo dobrze mi się nim jeździło do czasu. Pozdrawiam wszystkich i zamykam temat.

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 19 mar 2018, 16:15
autor: waltherp99
szkoda bo kolejna zagadka nie rozwiązana tak samo jak problem z odpalaniem dti przy ujemnych temperaturach

Bardzo głośno w Zośce, dramat, co to może być?

: 02 maja 2018, 11:04
autor: Solid
Witam wszystkich!
Podpinam się pod temat bo mam identyczny problem. Od roku (czyli od zakupu) zmagam się z problemem. Trzech mechaników oglądało i żaden nie znalazł przyczyny, mało tego - stwierdzili że nie widzą problemu! A mnie głowa puchnie. Chciałem zaznaczyć, że mam ponad trzydziestoletni staż za kółkiem i miałem różne samochody, ale w żadnym nie było takiego hałasu. Dochodzę do wniosku, że zagadka póki co nierozwiązywalna. Oto sugestie fachowców warsztatowców:
1. Autko kupiłem z nieszczelnym wydechem został wymieniony tłumik środkowy i złącze elastyczne. Sugestia: wymienić jeszcze tłumik końcowy, bo jest stary i pewno została tylko pucha. Ale hałas dobiega wybitnie z przodu.
2. Wymienić tłumik środkowy jeszcze raz, bo może być niskiej jakości.
3. Wymienić wszystkie poduszki silnika i tuleje sanek.
4. Sprzedać auto.
Powiem szczerze, że coraz bardziej skłaniam się za rozwiązaniem nr 4. Szkoda by mi było bo po mieście jeździ się całkiem dobrze (do obrotów 2500), silnik nie bierze oleju i nic się nie psuje. Na trasie tragedia. Gotów byłbym jeszcze spróbować z jakimś innym mechanikiem. Może ktoś mi podpowie gdzie w Szczecinie takiego szukać co dobrze zna się na Oplach?
Gdyby się okazało jednak, że zabraknie mi cierpliwości w tych poszukiwaniach, to może podpowiem innym, że zmieniłem położenie górnej poduszki silnika. Po wymianie rozrządu przykręcili ją tak jak otwory patrzały a ja ustawiłem ją wg starych śladów. I jest ciszej, ale tylko trochę. Przypominam sobie, że w fordzie mondeo po wymianie zużytej poduszki pod silnikiem, również zaczęło hałasować. Należało wtedy przeprowadzić procedurę "osiowania silnika" i problem znikł. Nie wiem czy w oplu takie pojęcie występuje. Może by się wypowiedział jakiś fachowiec. Pomóżcie, proszę.
Pozdrawiam Krzysztof.