Strona 7 z 11

: 22 gru 2014, 19:01
autor: Arczi
No to ja jestem innego zdania. Pewnie dlatego ze nie stac mnie zeby co 3 lata zmieniac auto i w nie inwestowac kase po to aby ktos sie ciezyl.
W/g mnie to szyt glupoty ale to moje zdanie. Sam mam jedno auto od 9 lat. Tak tak az tyle.
Male tanie autko do tluczenia kolo komina - praca itp.
Ma najechane przeze mnie przez ten okres ponad 200kkm (lacznie ma ponad 310kkm).
Niedawno zrobilem remont silnika i zawieszenia. Koszt ~700zl a wartosc auta to pewnie max z 1500zl.
Dla mnie to jedyne madre rozwiazanie bo co innego ?
Sprzedac przed remontem za 1000zl i co za to kupie ? Gorsze padlo ? Tylko po to aby byc trendy ze sie zmienia auta :>

Zawsze powtarzam ze opinia jest jak dziura w du*** : kazdy ma swoja :piwo:

EOT

BTW to auto w ktorym robilem remont pomiedzy wymianami (co 10kkm) bralo do 1l oliwy. Auto z 92 roku :mrgreen:

: 10 lut 2015, 02:53
autor: Emilson
Ja się niestety poddałem i oddałem silnik do remontu, powodem był upalony zawór na 4 cylindrze, który defacto przepalił się z pomocą oleju i najgorszych pierścieni na tym tłoku... Nie było sensu pierścieni zostawiać skoro czapa i tak była zdjęta, a to w zasadzie tylko 2 godziny roboty więcej... Zużycie przekraczało i tak mocno zawyżoną normę, a jadąc pod wiatr na autostradzie 1l/1kkm więc bez kalkulacji, bo banka 4 litry ledwo na dwa miesiące starczała, a koszt pierścienie/olej zwróci sie mam nadzieje szybko. Narazie jestem na etapie docierania nowych pierścieni, więc za wiele nie powiem, ale już czuć różnice w jeździe. Jak kto woli, jak ja miałem dać 1000 za drugi motor w Bóg wie jakim stanie to wolałem 1800 w ten, bo wiem co w nim było. Ale takie jest moje zdanie.

: 10 lut 2015, 14:57
autor: wisniaq
Kolego Emilson z ciekawości jaki przebieg masz? i czy raczej wiarygodny?

: 10 lut 2015, 15:39
autor: Piasek
1800zł to sporo jak za remont tak starego silnika. No chyba że tam sporo kosztów głowica narobiła bo tak często jest że się zdejmuje z podejrzeniem nieszczelności gniazd (2 stówki robota) a okazuje się ze ta już popękana a z 2 stówek zrobiło się 800zł.

: 11 lut 2015, 02:13
autor: Emilson
Tak jak Kolega Zafek80, pisze, padł jeden zawór, drugi na tym samym tłoku był bliski agonii, więc się zbiera. + kompletne sprawdzenie głowicy i docieranie wszystkich zaworów + masa innych dupereli po 20, 40 zlotych i się zbiera.
wisniaq, przebieg w momencie remontu blisko 200kkm, w momencie zakupu 157 i sądzę, że był kosmetycznie, skorygowany, pomimo wtedy bardzo dobrego stanu, ale sprzedawca sie przyznał, że Zośka woziła 5osobową rodzinę w Niemczech. W moich rękach 85% przebiegu to autostrady, naprawdę wyczuwalne zużycie było od ok 7 tyś km. Tak było znośnie, do max 0.4l/1000km.

: 11 lut 2015, 08:16
autor: Piasek
W materii silników uważam że znacznie lepsze są u nas w PL (biorąc pod uwagę wyłącznie salonowe sztuki). Po pierwsze nie mamy autostrad w powszechnym użytku - średnia przelotowa z całego życia większości pojazdów to może 60km/h (ja w Zośce mam 54 z ostatnich 6 tyś km). Po drugie to oleje: w większości mamy hopla na tym punkcie co widać po każdym temacie dot. oliwy i zmieniamy je znacznie częściej aniżeli przewiduje to producent silnika/auta.
Na zachodzie niestety (albo stety) drogi mają znacznie lepsze i bardziej dostępne przez co auta kręcą znacznie większe roczne przebiegi. Nie bez znaczenia pozostaje fakt znacznie tańszego w stosunku do zarobków paliwa. Przez to tam się nikt nie patyczkuje i pałują silniki ile wlezie. Nie raz widziałem syt. gdzie wyprzedzany na autostradach byłem przez jakieś maleńkie gó**enka z 1.0 silnikami albo i mniejszym kiedy miałem 160km/h na blacie. Tam się po prostu pałuje bo niewyobrażalnym dla Niemca jadącego osobówką jest jazda z Monachium do Hamburga 12h. Dla niewtajemniczonych tj. odległość 800km i czas przejazdu waha się między 5,30 a 6,30 godziny. :driver:
Spróbujcie dokonać tego samego w PL
Drugim czynnikiem dożynającym silniki jest fakt trzymania się zaleceń interwałowych serwisu, raz ze względu na znikomą świadomość motoryzacyjną a dwa ze względu na koszty. U nich "w szopie" nikt ci oleju nie wymieni i nie wyleje go do kratki ściekowej lub w węgiel i do pieca. Tam usługa wymiany (sama usługa, bez materiałów) jest 5x droższa niż koszt zużytych materiałów. Jak napisali że 30 tyś km - prędzej jak na 30 +10% nie przyjedzie zmienić oleju. A widziałem i sztuki co miały 112 tyś km najechane w 10 miesięcy !!!!! i dziewiczą książkę serwisową... Czaicie ?!?! Cały dystans pokonany bez ŻADNEJ wymiany oleju.
Sam byłem świadkiem jak znajomy odbierał nowiutkie Berlingo z salonu. 1.6HDI. 3km na liczniku widniało jak wsiedliśmy, 2 ronda, ślimak i jak wjechaliśmy na autostradę od razu 160km/h (a chyba 165 jest v-max) i tak przez 90km nie odpuścił nawet na moment. Tam się nikt nie patyczkuje z jakimś docieraniem itp. Oleju też często dolewa się dopiero jak lampka zasygnalizuje. Niestety często jest już za późno i robi się z tego okazja nur fur export - motorschade :lol:
Oczywiście normą jest notoryczne cofanie liczników aut sprowadzanych (nie wiem czy z ogółu ściąganych z 1% staje do ogłoszeń bez korekcji bo cofa się wszystko, nawet kilkumiesięczne auta z przeb. 40-50tyś km - robi się 14-15...)
Dobra, bo się rozpisałem...
Uprzedzając moderatora :zolta:
:ok:

: 11 lut 2015, 09:22
autor: wisniaq
Emilson pytałem ponieważ u mnie na dzień dzisiejszy 284,500 (faktyczny) muszę sprawdzić od kiedy jest założony gaz,wersja polska z krwi i kości. ale jeszcze dycha i jak trzeba to zbierze się jak powinien. :] Jedyne co mnie denerwuje tak na poważnie to te krótkie przełożenia...
Swoją drogą ciekawe jak będą zmieniać się przebiegi aut sprzedawanych w ciągu najbliższych kilku lat...
Przecież nawet ściągnięte będzie trzeba jakoś dopasować do pozostałych ogłoszeń. ;)

: 11 lut 2015, 10:11
autor: Piasek
Ta polska historia pojazdów to fikcja - wiadomo przecież że i tak każdy cofany jest przed wizyta na SKP. A po rejestracji u nas w PL mało kto (prywatnym autem) robi więcej jak 30tys km na rok zatem co tutaj cofać.
Też uważam że jeżeli pojawiają się problemy z silnikiem wynikające ze zużycia - nie ma opcji, motor/przebieg został cofnięty i to sporo bo nawet najgorszy silnik te 250-300tyś km bezawaryjnie pokona nim zaczną wychodzić jakieś "kwiatki" lub wady konstrukcyjne.
W mojej okolicy jest kilku handlarzy, każdy w prywatnych rozmowach potwierdza ze każde z aut ma te 70-80tyś km "zdejmowane z blatu".
Focus 1.6 benzyna z 2011r, org. przebieg 142 tyś km - no to nie jest dużo. Ale żeby sprzedać "głupiemu polakowi" na 86 się koryguje bo sprzedasz w tydzień a z ori przebiegiem nikt nawet nie zadzwoni.
Z Oplami to samo - szał na Corsy D się teraz zrobił. Mało która ma pod 100 tyś km w ogłoszeniu, przeważnie między 50 a 70 tyś km widnieje (drugie tyle zdjęte) zatem myślę że kupując dowolny samochód z polskiego ogłoszenia (jeżeli nie mamy weryfikacji z ASO) przyjąć należy że 50-70 tyś km brakuje na liczniku w benzyniakach, w dieslach od 70ciu w górę...

: 23 lut 2015, 15:57
autor: Emilson
"Kosmetyka przebiegu" jest tak popularna w PL, że w dzisiejszych latach nikt chyba już na to zwraca uwagii, offtopic'ujac +/- 6 lat temu brałem Ibizę 1.9TDi 97' z przebiegiem na zegarze coś koło 40 tyś i sprzedawca starał mi się wmówić że to ma tylko 140kkm, bo wtedy miałem 18 lat i myślał że mnie zbajeruje... A w papierach widniały T UV'y które kończyły się coś kolo 290kkm... Auto śmiga do dziś i ma prawie 400koła i dopiero teraz turbo puszcza, bo siostra ma ciężką nogę. Ale wracając do Naszych Zosiek, dałem za remont tyle ile dałem, ale jestem zadowolony, będąc w DE pierwsze docierki robił szwagier, ja poleciałem jego Aston Oplinem II (masakra, z Zafiry do Astry, myślałem, że klaustrofobii dostane) i auto idzie. On zrobił 400, ja na bahnie dołożyłem 650 i trzymając 120kmh non stop jadąc przez te górki Dresden i Leipzig (Wtajemniczeni wiedzą, że tam jest dosłownie kat pod górę) Zocha łyknęła na docierkę 250ml oleju, uzupełniłem. Trasa spowrotem, 130kmh i zużycie? ZERO!
Któryś Kolega napisał: "racja jest jak dziura w d***, każdy ma swoją" ja poszedłem w remont, choć u mnie pierścienie miały ledwo 0.5 mm ale tuleje bajka, zero progów, ślady po honowaniu no i zero rys na gładzi. Słowem - fart. Latam na mobilu, ale z pewnego sklepu. Docieram Zochę do 5kkm, zlewam to, wlewam ponownie Valvoline ML + ceramizer i żyję nadzieją, że z ubytkiem oleju będę miał spokój.
To jest mój przypadek, ja bynajmniej tak zadziałałem i to pomogło. Ale to tylko mój przypadek.

: 23 lut 2015, 23:48
autor: MARCEL!
Nie wiem czy to dobry topic, ale czy przed wymianą oleju warto zastosować płukankę?
Coś takiego: http://www.liqui-moly.pl/serwis/informacje-techniczne-serwis/112-czyszczenie-ukadu-olejowego

: 24 lut 2015, 05:55
autor: Maćku
MARCEL! pisze:Nie wiem czy to dobry topic, ale czy przed wymianą oleju warto zastosować płukankę?
Coś takiego: http://www.liqui-moly.pl/serwis/informacje-techniczne-serwis/112-czyszczenie-ukadu-olejowego
Też nad tym myślałem ;) i sam nie wiem czy warto bo cholera wie w jakim stanie mam silnik kompresje niby ma optymalna jeden cylinder tylko ma troszkę mniej...

: 24 lut 2015, 10:01
autor: MARCEL!
W sumie ja mam Z18XE silnik. Olej raz na rok dolewam w okresie letnim, może z 200 ml...
Przebieg ponad 195 000 km (z czego z 40 000 km na gazie). Może po prostu lać tylko dobry olek, regularnie zmieniać... Kompresji nigdy nie sprawdzałem ale raczej dobrze przyspiesza, pali poniżej 10 litrów gazu, nie szarpie itp.

: 24 lut 2015, 11:12
autor: mariusz_technik
Mi zużywa 1l/15 tyś km, czyli od wymiany do wymiany litra dolewam - jak na Opla to tez dobry wynik, zwłaszcza że dopuszczalna norma to nawet 0,7 na 1000km ! czyli od wymiany do wymiany nawet 10 litrów dolewki (w sumie to cały czas na świeżym oleju by się jeździło) :P

: 26 mar 2015, 21:12
autor: Piasek
Konsumpcja oleju w dużej mierze zalezy od oleju jaki sotsujemy. Wielu potwierdza że w ramach danej lepkości oleju marki X dolewać musi 1-2 na interwał, a oleju marki Y poniżej litra zaś oleju marki Z jak wlał max przy wymianie, tak do następnej nie dolał ani kropli. Było na MIN kiedy przyjechał na wymianę.

: 26 mar 2015, 23:12
autor: vojti
mariusz_technik pisze:Mi zużywa 1l/15 tyś km, czyli od wymiany do wymiany litra dolewam - jak na Opla to tez dobry wynik, zwłaszcza że dopuszczalna norma to nawet 0,7 na 1000km ! czyli od wymiany do wymiany nawet 10 litrów dolewki (w sumie to cały czas na świeżym oleju by się jeździło) :P
To nie jest dobry wynik, to jest wynik doskonały. Już pisałem na forum ile mi bierze :evil2: i pocieszano mnie, że to norma.