: 26 maja 2015, 09:47
Nie wiem czy o tym samym mówimy. Chodziło mi o te firmy:
http://www.pablogarage.pl/?oferta,2
http://www.kolektorycdti.pl/
http://www.pablogarage.pl/?oferta,2
http://www.kolektorycdti.pl/
Forum dyskusyjne społeczności i użytkowników Zafira Klub Polska
https://zafiraklub.org/
Dokładnie o tym samym. Wątek na VKP ma już 190 stron, więc jest co czytać. Można tam znaleźć komentarze osób, które "poprawiały fabrykę" i regenerowały klapy:cns80 pisze:Nie wiem czy o tym samym mówimy. Chodziło mi o te firmy:
http://www.pablogarage.pl/?oferta,2
http://www.kolektorycdti.pl/
przymierzam się do zaślepienia kolektora bo ten regenerowany (wiadomo u kogo) co miał wytrzymać dziesiątki tysięęęęęcy kilometrów stracił szczelność już po 18 tyś...
Ja bym radził Ci ten kolektor wypierpapier w kosmos bo chyba z 2 dni temu najprawdopodobniej jednemu forumowiczowi wpadła jedna klapa z takiego kolektora do środka...pany mam kolektor regenerowany przez jedengo pana z forum
Auto nie ma kompresji na jednym cylindrze a co dalej to badają ale mech powiedział że trzeba głowicę zwalać...
Montował w lipcu 2013 roku...Auto stoi na serwisie i lada moment będzie diagnoza..
Ostatnio od nas jeden kupił Signum od klubowicza MRQ z tym kolektorem to mówił, ze nie mógł na to patrzeć-listwa stała w miejscu drgała, połowę śrubek już nie było jak by od góry spojrzał...Wymontował to szybko zanim miało by się coś staćNo to Jabolkg będzie miał teraz dużo pozdrowień z wakacji od swoich klientów. A posiadacze kolektora kolejne zmartwienie.
Szkoda po cel był szczytny.
Jabolkg dawaj gwarancję na rok. Jego klapy są podobnej konstrukcji jak w bmw. Część w kolektorze jest mniejsza od otworu. Wystarczy że się rozpadnie i może przywitać się z tłokiem. W oryginalnej konstrukcji opla klapa jest odlewana z jednego kawałka twardego plastiku który jest większy od otworu w kolektorze. Szansa że wpadnie do środka jest praktyczne żadna. Praktyczne zawsze wypada na zewnątrz. Proces cywilny odpada ze względu na koszty i marne szanse na wygraną.
Eeetam. Ja się zraziłem do regenerowanych w kwietniu 2012 kiedy jabolkg bagatelizował wycieki spod klapek w swoich produkcjach:Teraz to widzę wszyscy cwani - ale wcześniej byli pokorni bo oszczędzić chcieli. O rachunek nikt nie pytał bo wszyscy wiedzieli jak to działa, ale teraz mścić się będą za SWOJE WŁASNE DECYZJE. Jakie to polskie...
...
jednak wtedy lobby regenerowancyh kolektorów na forum było tak silne, że kasowane były wszystkie nieprzychylne komentarze na ten temat.
Sam wymieniłem kolektor na nówkę półtora roku temu. po 30kkm oczywiście suchy jak pieprz:
...
Biorąc kasę bierzesz również odpowiedzialność, tyle.
Pewnie chodzi o gwintowanie gniazd po klapach i zaślepianie śrubami. To jedna z opcji wyrzucania klap.cns80 pisze:Klapy są gwintowane i mocowane śrubą z klejem termoutwardzalnym

Zmienna geometria w turbinie to inna sprawa. Klapy zawirowań są w kolektorze dolotowym.jarecki69 pisze:Panowie czy te klapy wirowe to inaczej mówiąc kierownica o zmiennej geometrii w turbinie czy to cos zupełnie innego?
Nie. Podobno gwintowane były ośki klap i klapy były przykręcane do tych osiek (fabrycznie są chyba spawane lub zgrzewane). Chodziło o to żeby klapa nie mogła się oderwać od ośki na której pracuje i wpaść do cylindra.Flora pisze:Pewnie chodzi o gwintowanie gniazd po klapach i zaślepianie śrubami. To jedna z opcji wyrzucania klap.
Rzeczywiście, w oryginale jest to jwden element, a po regeneracji klapka przykręcana jest do osi. Problemem pozostaje uszczelnienie osi.cns80 pisze:Nie. Podobno gwintowane były ośki klap i klapy były przykręcane do tych osiek (fabrycznie są chyba spawane lub zgrzewane). Chodziło o to żeby klapa nie mogła się oderwać od ośki na której pracuje i wpaść do cylindra.Flora pisze:Pewnie chodzi o gwintowanie gniazd po klapach i zaślepianie śrubami. To jedna z opcji wyrzucania klap.