Po ogromnie długiej małej aktywności odświeżam wątek

Temat wymiany świec przeze mnie zakończył się tak, że dwie ukręciłem... i w styczniu 2015 udałem się do jedynego specjalisty w Poznaniu który robi cuda z wykręcaniem świec. Więc wydłubał, nagwintował nowe otwory, nasmarował i działają do dziś

ale skasował 600 zł...
Od owego czasu Zosia dorobiła się jeszcze:
1. kompleksowej naprawy alternatora (niestety spotkała mnie nagła utrata wspomagania w trasie...)
Wymiana: diody, łożyska, pierścieni wirnika, i jakiegoś plastiku łożyska
2. wymiany poduszki powietrznej (ze względu na przyciski klaksonu)
3. naprawy podnośnika lewej tylnej szyby (nie domykała się)
4. wymiany uszczelki pod vacu pomopą

(coś tam się pociło)
Ponadto po dzwonie który zaliczyłem w styczniu tego roku zrobione jeszcze:
5. wymiana belki zderzaka
6. nowe przednie lampy (Depo) - nawet dają radę
7. nowy (tzn. używany, ale sprawny) wentylator klimatyzacji
8. przednia poduszka silnika
9. czujnik podciśnienia przy dolocie
10. kostka wybieraka skrzyni biegów
11. dwie tylne sprężyny
12. kompletne sprzęgło z wysprzęglikiem
13. planowanie koła zamachowego (tak, tak NIE mam dwumasy

)
Nazbierało się tego - ale Zosia hula jak nowa
