[A]- fiolet- 1,8 Elegance, 115 KM, 1999
: 04 sty 2014, 02:11
Witam- po półtorej roku w końcu mogę przedstawić moją poczciwą babcię Zosię. W czasie gdy dowiedzieliśmy, że nasza rodzinka się powiększy stwierdziliśmy, że dotychczasowa nasza bezawaryjna od nowości Astra nie pomieści nas wszystkich czyli 2 + 3 foteliki + pies. Z wyborem następnego auta nie mieliśmy najmniejszego nawet trudu ponieważ zgodnie i jednogłośnie wybór padł na Zośkę. Dylemat jedynie był finansowy - jaka ta Zośka ma być ? Sprzedać Astrę i nowsza czy starsza na początek by się przyzwyczaić do większego auta. Po obejrzeniu kilkudziesięciu Zosiek wybór padł na:














Sprowadzona prosto z Niemiec, 1 właściciel , pełna dokumentacja, przebieg wtedy 204tyś km. Wersja Elegance - nie będę wypisywać wyposażenia bo wiecie co jest w tej wersji.
Po około 2-ch tygodniach padł w/g kompa przepływomierz. Zakupiliśmy nowy Siemensa założyliśmy - nic. Wtedy zarejestrowałam się tutaj. Przeczyszczone zostało wszystko o czym pisaliście. Dalej zero duszy, brak siły, kontrolka silnika świeci. Mechanik rozebrał pół auta nic do czasu kiedy z szwagra auta przełożył inny przepływomierz - ożyła .
Więc 1200 nie nasze - nowy oryginalny Boschowski musiał być bo inaczej kontrolka silnika nie gasła. Przy okazji wymienił kilka rzeczy - jak kable, świece, filtry. Oczywiście wymiana olejów i płynów.
W sierpniu dobiliśmy, oczyściliśmy klimę, wymiana filtrów a w październiku dokupiliśmy 4 felgi stalowe, w listopadzie 4x GOODYEAR ULTRA GRIP 8 195/65R15 + kołpaczki.
Zima minęła bezawaryjnie, na wiosnę przy wymianie kół został tylko wzmocniony kosz na zapasówkę. Na wiosnę zaczął jedynie "wariować" obrotomierz ale z czasem się uspokoił. W lipcu (po roku) przed wyjazdem nad morze wymieniliśmy tarcze (były od nowości), klocki i amortyzatory (także od nowości), gałki. Po wymianie przy próbie hamulców poszedł przewód hamulcowy - oczywiście został wymieniony. Filtry + olej chyba wiadomo
I zaś ładnie bezawaryjnie do teraz kiedy to :
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?p=196602#196602
W październiku daliśmy jej nową bateryjkę.
Dla piękności dołożyliśmy: roletę i dywan bagażnika, CB i RTV przełożyliśmy z Astry, owiewki, bagażnik bazowy + dodatkowe.
Tutaj kilka fotek z dodatkowych przez nas praktycznie bezawaryjnie przejechanych następnych 45 tyś km.:



















Po półtorej roku użytkowania jesteśmy z naszego typowo rodzinnego autka bardzo zadowoleni. Pojeździmy ją jeszcze kilka miesięcy i czas na zmianę. Nie pozbywalibyśmy się jej ale niestety ..... realia biorą górę. Dlatego zaś z wyborem nie mamy problemów bo jednogłośnie mówimy tym razem Zośka "B".














Sprowadzona prosto z Niemiec, 1 właściciel , pełna dokumentacja, przebieg wtedy 204tyś km. Wersja Elegance - nie będę wypisywać wyposażenia bo wiecie co jest w tej wersji.
Po około 2-ch tygodniach padł w/g kompa przepływomierz. Zakupiliśmy nowy Siemensa założyliśmy - nic. Wtedy zarejestrowałam się tutaj. Przeczyszczone zostało wszystko o czym pisaliście. Dalej zero duszy, brak siły, kontrolka silnika świeci. Mechanik rozebrał pół auta nic do czasu kiedy z szwagra auta przełożył inny przepływomierz - ożyła .
W sierpniu dobiliśmy, oczyściliśmy klimę, wymiana filtrów a w październiku dokupiliśmy 4 felgi stalowe, w listopadzie 4x GOODYEAR ULTRA GRIP 8 195/65R15 + kołpaczki.
Zima minęła bezawaryjnie, na wiosnę przy wymianie kół został tylko wzmocniony kosz na zapasówkę. Na wiosnę zaczął jedynie "wariować" obrotomierz ale z czasem się uspokoił. W lipcu (po roku) przed wyjazdem nad morze wymieniliśmy tarcze (były od nowości), klocki i amortyzatory (także od nowości), gałki. Po wymianie przy próbie hamulców poszedł przewód hamulcowy - oczywiście został wymieniony. Filtry + olej chyba wiadomo
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?p=196602#196602
W październiku daliśmy jej nową bateryjkę.
Dla piękności dołożyliśmy: roletę i dywan bagażnika, CB i RTV przełożyliśmy z Astry, owiewki, bagażnik bazowy + dodatkowe.
Tutaj kilka fotek z dodatkowych przez nas praktycznie bezawaryjnie przejechanych następnych 45 tyś km.:



















Po półtorej roku użytkowania jesteśmy z naszego typowo rodzinnego autka bardzo zadowoleni. Pojeździmy ją jeszcze kilka miesięcy i czas na zmianę. Nie pozbywalibyśmy się jej ale niestety ..... realia biorą górę. Dlatego zaś z wyborem nie mamy problemów bo jednogłośnie mówimy tym razem Zośka "B".