Tu należy się małe wyjaśnienie: W Peugeocie wystarczał mi silnik 70KM - trzeba było się trochę nagimnastykować żeby płynnie wyprzedzać na trasie, ale za to był oszczędny. Zdecydowałem się na olej napędowy, kwota ograniczała rocznik samochodu, a to z kolei dostępne silniki, czyli 100, 120 i 150 koni mechanicznych. Internet ocenił silnik 100KM jako za słaby, 150KM jako strasznie awaryjny z wirem w baku i 120KM jako najlepsze rozwiązanie w tym samochodzie. Całą tą gromadzoną wiedzą dzieliłem się z małżonką, która dodawała do tej listy: "150KM - już ja widzę jak będziesz szalał na drodze".
Samochód z ogłoszenia (poza 'złym' silnikiem) miał większość bajerów, których oczekiwaliśmy - brakowało właściwie jedynie elektrycznie sterowanych szyb z tyłu, a na zdjęciach wyglądał super. Im dłużej się nad nim zastanawiałem tym bardziej wydawało mi się, że to jakiś niezły przekręt. Zwłaszcza gdy znalazłem ogłoszenie sprzedaży tego samochodu starsze o pół roku zacząłem zastanawiać się dlaczego nikt nie chce go kupić. Widziałem już ogłoszenia super samochodów w stanie idealnym, a po wizji lokalnej okazywało się, że cały lakier posiada dziwne odpryski, a po otwarciu drzwi samochód śmierdział tak bardzo, że nie dało się zajrzeć do środka, ale przecież właściciel w nim nie palił. Kiedy po długich dyskusjach i próbie przekonania do większego silnika udało się wreszcie namówić żonę na wycieczkę i oglądanie samochodu okazało się, że właściciela nie ma na miejscu, ponieważ pojechał 'na groby'. Pomimo spontanicznego wypadu, który nie przyniósł oczekiwanych efektów, nie poddaliśmy się i po kolejnym tygodniu przemyśleń postanowiliśmy spróbować ponownie. Tym razem wcześniej się umówiliśmy i jechaliśmy przygotowani na zakup. Na pożegnanie Peugeot zrobił nam jeszcze psikusa i rezerwa starczająca normalnie na 40 km skończyła się po 10 km. Na szczęście do stacji paliw nie było daleko i po krótkim postoju kontynuowaliśmy wyprawę. W ramach wsparcia technicznego zabraliśmy zaprzyjaźnionego mechanika, który na miejscu wyszukiwał podejrzanych drobiazgów. Tak właśnie w skrócie stałem się szczęśliwym posiadaczem Zafiry. Jest to na co dzień spokojny samochód rodzinny, ale już od początku przekonaliśmy się do mocniejszego silnika, z którym wyprzedza się bardziej komfortowo. Dużo frajdy sprawiało odkrywanie pełnych możliwości dodatków w jakie samochód jest wyposażony. Okazało się, że poprzedni właściciel dokonał spolszczenia nawigacji, w manetce znalazło się sterowanie tempomatem, którego na początku nie potrafiłem obsługiwać (i myślałem, że go nie ma), a przy pierwszych mrozach doceniliśmy ciepło od podgrzewanych foteli. Tuż po zakupie, zupełnie przypadkiem dowiedziałem się, że rejestrując się na oficjalnej stronie Opla można wygrać darmową wymianę oleju. Spróbowałem i udało się - nowy olej zupełnie gratis. chyba jedyny minus samochodu to akumulator, który już do niczego się nie nadaje. Jest uszkodzony wewnętrznie przez co dużo nie wytrzymuje, a ładuje się maksymalnie do napięcia 12,8V. Oczywiście przy najbliższym przypływie gotówki zostanie wymieniony na nowy.

Chwilowo tylko jedno zdjęcie poglądowe. Oczywiście po umyciu samochód wygląda lepiej. W komplecie mamy alufelgi, teraz założone są opony zimowe na stalowych felgach strukturalnych, które w ramach eksperymentu wizualnego nie mają w tym sezonie kołpaków. Pierwsza modyfikacja to spryskiwacze mgłowe. Udało mi się już wpasować światła do jazdy dziennej, ale brakuje jeszcze właściwego podłączenia i sterowania. Aktualnie męczę się z montażem elektrycznego sterowania szyb w tylnych drzwiach. Równolegle z tymi pracami staram się zamontować kamerę cofania pod wycieraczką na klapie bagażnika oraz wyposażyć tylne zagłówki i osłony przeciwsłoneczne w monitory 7-calowe. W międzyczasie kompletuję części do zamontowania w Zafirze fanfary na sprężone powietrze, ale po przebojach z tylnymi drzwiami wiem już, że będę potrzebował sporo czasu na majstrowanie za przednim zderzakiem, gdzie trąba ma trafić. Postaram się wkrótce wrzucić zdjęcia umytej zafiry i jej wnętrza.
Mała próbka z pola walki (kamera cofania): http://www.youtube.com/watch?v=YkCpLrwLmZc



