Strona 1 z 3
dziwny klekot spod maski
: 22 lut 2010, 08:40
autor: rhaaziel
Hej, to znów ja... hehehe kolejny raz zwracam się z pytaniem do bardziej doświadczonych kolegów!
Tak więc dziś w czasie jazdy do pracy (ostro pod górkę), przy prędkości około 90-100 na '6' dodałem mocniej gazu i silnik zaczął dziwnie klekotać (można powiedzieć takie charakterystyczne dieslowskie klekotanie, co ważne nie odczułem klasycznego szarpania silnika które pojawia się gdy jedziemy za wolno na za wysokim biegu, tylko ten klekot ) hmmm chwila konsternacji... i jadę dalej... kolejna górka tym razem '5' pedał w dół auto idzie pięknie i brak klekotania

Później na płaskim też '6' i gaz i idzie okej ale było szybciej bo około 120-130.
Co mogło być przyczyną takiego zachowania (klekotania)? za wolno na za wysokim biegu pod górkę? czy może coś innego?
ps. komp nie pokazuje żadnych błędów, wszystkie płyny, filtry, świece i rozrząd już po wymianie na nowe.
z góry dzięki za info pzdr.
: 22 lut 2010, 11:24
autor: kicaj
wolno nie wolno...
obciazyles dosc silnik 6tka i predkosci ponizej 100km/h oznacza ze masz obroty ponizej 2000 a wiec turbo jeszcze nie dziala. wiec stosunkowo maly moment a duze wymagania kierowcy

i stad ten klekot...
nie wiem ktory masz silnik ale pewnie 120KM

: 22 lut 2010, 11:46
autor: rhaaziel
Silniczek mam 150 (jeszcze)

gdyż planuje modyfikacje na 180

też mi się wydaje że zwyczajnie jechałem za wolno szczególnie, że górka Murckowska (na trasie Tychy-Katowice) jest dość długa i całkiem stroma.
Cały czas uczę się jeszcze tego dieselka (to mój pierwszy ropniak!), do tej pory jeździlem tylko benzyniakami przeróżnej pojemności.
: 08 kwie 2010, 12:31
autor: rhaaziel
Myślałem, że pozbyłem się tego problemu ale jednak pozostał

Jeszcze raz napisze o co chodzi, w bardzo wąskim zakresie obrotów gdzieś miedzy 1800 a 2300 obr/min na 5 i 6 biegu podczas przyspieszania (szczególnie słychać gdy przyspieszam pod górkę) silnik przez chwile klekocze/stuka (takie tytytytytytyty) po przekroczeniu 2300 klekotanie magicznie ustaje.
Po chipie sytuacja minimalnie się poprawiła, tzn. stukania jest jakby troszkę mniej, trwa krócej i przesunęło się o jakieś 200obr w górę, niemniej jednak nadal występuje
Zastanawiam się co może być tego przyczyną?
Początkowo myślałem, że to rozrząd ale w międzyczasie go wymieniłem, a stukanie pozostało.
Sprawa jest o tyle dziwna, że komputer nie pokazuje żadnych błędów, silniczek pięknie ciągnie w całym zakresie obrotów (testowane na hamowni po chipie) a mimo to podczas przyspieszania na 5 lub 6 przez chwilkę sobie klekocze w okolicy 2100 obr.

: 08 kwie 2010, 16:30
autor: Lorry
A kolektor (klapki i listwe w nim) masz OK

: 08 kwie 2010, 18:22
autor: rhaaziel
No właśnie będę musiał jutro sprawdzić o tym zapomniałem, do głowy przyszedł mi EGR a zapomniałem o niesławnym kolektorze!
: 08 kwie 2010, 20:41
autor: Anony Mous
jak bedziesz tak przyspieszal na '5' czy '6' tzn nagle pedał gazu w dół przy realtywnych niskich predkosciach...bedzisz miał zaraz dwumase do roboty....nie wolno tak robic....jesli chcesz mocniej przyspieszyc to redukajca na 3... i musi byc zawsze powyzej 2tys obrotow.
: 09 kwie 2010, 01:25
autor: rhaaziel
Dziękuję za cenne uwagi.
To mój pierwszy turbodiesel (wcześniej tylko benzyniaki, żadnego diesla) i cały czas się go uczę. Muszę przyznać że często zachowuje się jak mój motocykl, tzn. absolutnie nie można nim schodzić zbyt nisko z obrotami, jedyna różnica jest taka że przedział operacyjny obrotów w tym przypadku jest znacznie węższy, dla mojej Zafirki to zdecydowanie gdzieś między 2000 a max 4000 obr/min. a motorkiem zdarza się zakręcić do 10000.
Chciałbym tylko dodać, że jeśli chodzi o klekotanie to nie miałem na myśli gwałtownego przyśpieszania tylko normalne, że tak powiem rozpędzanie się. Akurat tak wychodzi, że jak jedziesz sobie spokojnie na '5' koło 90km/h to masz właśnie bardzo blisko 2000 obr (lub ciut poniżej) i wtedy jak normalnie naciskam gaz (nie do podłogi) w celu spokojnego rozpędzenia się to słychać przez krótka chwilę tak do 2200 obr to klekotanie.
Objaw ten zupełnie nie występuję jeśli tak jak zauważyłeś zredukuje bieg np. do '4' i rozpędzę się na '4' do zakładanych np. 120-130 km/h czyli do prędkości przy której zwykle wrzucam '6' bo wtedy na '6' jest już ponad 2000 obr. i można śmiało kontynuować jazdę oszczędzając przy tym troszkę paliwka.
Przy przyśpieszaniu na '4' i '3' nie ma też znaczenia czy rozpędzam się spokojnie czy but do podłogi, w obu przypadkach nie zauważyłem klekotania w przedziale pomiędzy 2000 a 2200.
Reasumując, całkiem możliwe, że tym klekotaniem (swoją drogą nie jest to głośne ale nieprzyjemne i czuć, ze silnik męczy się wtedy) autko daje mi znać, że powinienem zbić bieg w dół żeby się bardziej rozpędzić.
W drodze do pracy zrobiłem mały teścik, tzn. starałem się wcale nie schodzić z 2000obr no i przyspieszałem do 90-100 na '4' i dopiero potem '5' ,udało się tez wbić '6' kilka razy przy ponad 120 km/h. Jakże duże było moje zdziwienie gdy okazało się, że klekotanie nie wystąpiło ani razu, a zużycie paliwa było identyczne jak wczoraj!
: 09 kwie 2010, 10:20
autor: Anony Mous
ja jeszcze nie zdązyłem wbić '6' W aso mi powiedzili ze minimum 140km/h bo włąsnie na 6 jest najwieksze ryzyko dla dwumasy. Stad nie powinno sie wyprzedzac na tym biegu na zasadzie nagłego wcisniecia gazu mimo ze czujesz ze auto ciągnie. Jakie masz obroty przy 120km/h na 6 biegu?
: 09 kwie 2010, 10:36
autor: rhaaziel
Przy 120 na '6' mam około 2100 obr/min, na pewno jest już ponad 2000 i turbina już sobie charakterystycznie sssssyczała, mowie oczywiście o jeździe po płaskim.
Jak będę wracał z pracy to sprawdzę to dokładnie i dam znać przy jakiej prędkości mam jaki obroty, sprawdzę też jak jest przy 140 km/h o których wspominałeś.
Staram się uważać zarówno na sprzęgło jak i dwumasę i wbijać '6' tak przy 130 wtedy już jest sporo ponad 2000, no i nie używam już jej do wjeżdżania pod górkę Murckowską hehe, co mi się zdarzało w przeszłości i skutkowało wspomnianym klekotaniem, aczkolwiek lecąc po A4 do Krakowa wpakowałam się na wysokości Trzebini pod górkę na '6' tyle że miałem ponad 160 na blacie (klekotania nie było).
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Straszny ruch był dziś na trasie Katowice-Tychy i nie miałem możliwości zrobić wszystkich testów, osiągnięcie 140 km/h było niemożliwie, ledwie mi się udało na kawałku prostej do 120 rozpędzić (prawie całą drogę wlokłem się w sznurze samochodów nie przekraczając 90).
Do rzeczy: przy 120km/h mam na '5' biegu 2800 obr, a po wrzuceniu '6' obroty spadają do 2250.
Patrząc na wykres z hamowni, przy 2250 faktycznie może być jeszcze ciut za mało mocy na 6ty bieg, moment jest już sowity (ponad 300) ale mocy jest jeszcze poniżej 100 koników. Wydaje się, że dopiero tak przy 130km/h będzie optymalnie wrzucać '6' bo wtedy obroty dojdą pewnie do poziomu 2500-2600 przy którym mam już ponad 380 Nm i około 140 koni.
Jutro jeśli warunki na drodze pozwolą to sprawdzę jak wyglądają obroty przy 130 i 140.
: 10 kwie 2010, 20:58
autor: vorny
dzisiaj leciałem na katowice murckowską 110-120 na 6 i żaden klekot u mnie nie występuje

: 10 kwie 2010, 23:25
autor: rhaaziel
110-120 już wystarczy żeby go nie było
U mnie klekotanie jest tylko przez chwilę i to tylko przy przyśpieszaniu tak od 100 (i mniej) na '6' - jadąc normalnie ze stałą prędkością (wyższą niż 110-120) nawet pod górkę klekotanie nie występuje, aby wystąpiło muszę zacząć przyśpieszać przy relatywnie niskiej prędkości jak na '6' i silnik musi być między 1800 a 2100 obrotów.
Przy 120 na '6' jest już 2250 obr i mogę przyśpieszać do woli i nic nie klekocze.
Mając to na uwadze, jak ii to jak wygląda przebieg momentu u mnie w samochodzie jak i na cenne uwagi kolegów nie zmieniam już na '6' wcześniej niż przy 120, staram się to robić nawet później bliżej 130 i wtedy wszystko jest jak należy.
Oczywiście skądś ten klekot się bierze i coś pewnie niedomaga ale póki co wszystko co sprawdzałem okazuje się dobre (rozrząd wymieniony, turbina sprawdzona, dziś nawet oglądałem kolektor i to jak pracują niesławne klapy wirowe, jedyne czego jeszcze nie weryfikowałem to jak wygląda zasyfienie EGR) więc nie martwię się aż tak bardzo.
: 11 kwie 2010, 14:06
autor: kubik_CDTi
Od 110km/h jeżeli nie zamierzamy już za mocno przyspieszać można 6tke pakować.
A te obroty które podałeś, to w każdej praktycznie zadrga coś w schowku,jak da się do pieca.TTTM
A tak to rzeczywiście 120 km/h przynajmniej.
: 12 kwie 2010, 14:03
autor: Anony Mous
wracajac do klekotania...wczoraj mialem moznosc sie przejechac c-max'em 1.6 hdi i powiem wam szczerze ze bylem zdumiony kulturą tego silnika. Zafira to chodzi jak traktor przy nim. Tam w ogóle nie słychac charaktersytyczengo dla diesla klekotu....a zwłaszcza we wnątrz na np. wolnych obrotach. To samo u kolegi w Hondzie accord iCDTI, po zapaleniu auta chodzi cicho niemal jak benzynka
: 13 kwie 2010, 23:36
autor: F-19
W pełni się zgadzam. Niestety to smutna prawda, kolega ma focusa 1.6 tdci i jest to samo cicho spokojnie (jak na diesla oczywiście) a zafira przy nim to prawdziwy traktor. No cóż trzeba kupić benzynę i będzie po problemie.
