Problem z rozrusznikiem
: 14 maja 2014, 19:23
Przejechana trasa ok. 170 km.
Zajechałem zatankować.
Po wszystkim przekręciłem kluczyk i wtedy coś zgrzytnęło. Nie zapalił.
Drugi raz - to samo.
Za trzecim - zgrzytnął - ale zapalił.
Zadzwoniłem do mechanika - powiedział, żeby nie gasić i jak wrócę - od razu do niego.
Całą trasę z powrotem - żadnych problemów, klekotu, stuków itp.
Przed chwilą auto zostawiłem w warsztacie. Mechanik zabierze się za to coś dopiero rano.
Przed oddaniem wyłączyłem silnik i włączyłem ponownie.
Tym razem zgrzytnęło porządnie, ale zapalił.
Spróbowałem jeszcze raz - to samo.
Okolice lewego koła.
Czy ktoś miał takie objawy?
Rozrusznik? oby...
Dwumas? oby nie...
Zajechałem zatankować.
Po wszystkim przekręciłem kluczyk i wtedy coś zgrzytnęło. Nie zapalił.
Drugi raz - to samo.
Za trzecim - zgrzytnął - ale zapalił.
Zadzwoniłem do mechanika - powiedział, żeby nie gasić i jak wrócę - od razu do niego.
Całą trasę z powrotem - żadnych problemów, klekotu, stuków itp.
Przed chwilą auto zostawiłem w warsztacie. Mechanik zabierze się za to coś dopiero rano.
Przed oddaniem wyłączyłem silnik i włączyłem ponownie.
Tym razem zgrzytnęło porządnie, ale zapalił.
Spróbowałem jeszcze raz - to samo.
Okolice lewego koła.
Czy ktoś miał takie objawy?
Rozrusznik? oby...
Dwumas? oby nie...