Samochód przejechał 4400 km od nowości, a komputer pokazuje żywotność oleju 58%. Jak na mój prosty mechaniczny rozum to coś mało. Jak odebrałem nowy z salonu to pokazywał 95%. Nie jeżdżę w korkach ani na bardzo krótkich dystansach. Oleju nie ubywa.
Jakie są Wasze doświadczenia i obserwacje?
Na ile wiarygodne są te wskazania?
Czy wychodzi na to, że około 10 tys km lub wcześniej trzeba będzie zmienić olej?
Jakieś sugestie, rady, uwagi?