[A] dawid133 - Zafira (Żółw) 2001 1.8 Elegance
: 30 maja 2015, 00:34
Witajcie.
Jestem tu świeżym użytkownikiem i właśnie stałem się niedawno (w moje urodziny dokładnie) posiadaczem Zafirki A z 2001 roku.
Samochodzik jest w benzynie.
Ma najechane 128 tys. km
Kupiony w ostatniej chwili, kiedy już zdecydowałem się wracać bez auta.
Miejsce zakupu: Hildesheim (Hannover)
Krótka historia:
14.02.2015 spod domu skradziono mi Passata B3 Kombi (24 lata). Auto miało 168 tys. przebiegu realnego (auto w rodzinie). Jak się okazało tym autem próbowane w Nieporęcie (k. Warszawy) ukraść bankomat. Nie udało się a auto do dziś nie zostało znalezione.
Postanowiłem, że pojadę na tydzień do Niemiec i spróbuję szczęścia. Po kilku dniach fatalnych poszukiwań (same tureckie złomy) wyhaczyliśmy zupełnie przypadkiem Zafirkę, która stała od roku nieużywana lecz z zaporową ceną 3200 euro. (12 800zł)
Postanowiliśmy zaryzykować. Auto nam się spodobało. Książka serwisowa niemal do końca prowadzona. Zadbane, prawie nieużywane. Siedzenia czyste a tył i bagażnikowe nigdy prawie nie przewoziły pasażerów. Sprzedawcą okazał się 60 letni Niemiec, który ostatecznie zszedł nam z Ceny i udało się utargować 500 euro po oględzinach.
Szybka rejestracja tablice i jedziemy 1000km do Polski. Ryzykownie ale szczęśliwie zajechaliśmy bez problemów.
Przegląd: Wszystko OK poza spalinami. Stwierdzona nieszczelność w tłumiku ew. katalizator.
W ostatnim czasie też raz na jakiś czas zapala się kontrolka silnika. W SKP powiedzieli, żeby pojeździć autem bo może po prostu potrzebuje trochę polatać.
Aktualnie wymieniane są oleje, filtry i świece.
Pasek rozrządu z tego co twierdził Niemiec i wskazuje na to książka serwisowa był robiony przy 97 tys.
Zdjęcie na razie jedno, ponieważ stoi u mechanika i nie ma innej mozliwosci.

Pytanie do was klubowicze.
Co z tą kontrolką jakieś sugestie?
Warto zmienić rozrząd "na siłę"?
Auto ma 127 tys. i przebieg po stanie auta jest jak najbardziej prawdopodobny.
Jestem tu świeżym użytkownikiem i właśnie stałem się niedawno (w moje urodziny dokładnie) posiadaczem Zafirki A z 2001 roku.
Samochodzik jest w benzynie.
Ma najechane 128 tys. km
Kupiony w ostatniej chwili, kiedy już zdecydowałem się wracać bez auta.
Miejsce zakupu: Hildesheim (Hannover)
Krótka historia:
14.02.2015 spod domu skradziono mi Passata B3 Kombi (24 lata). Auto miało 168 tys. przebiegu realnego (auto w rodzinie). Jak się okazało tym autem próbowane w Nieporęcie (k. Warszawy) ukraść bankomat. Nie udało się a auto do dziś nie zostało znalezione.
Postanowiłem, że pojadę na tydzień do Niemiec i spróbuję szczęścia. Po kilku dniach fatalnych poszukiwań (same tureckie złomy) wyhaczyliśmy zupełnie przypadkiem Zafirkę, która stała od roku nieużywana lecz z zaporową ceną 3200 euro. (12 800zł)
Postanowiliśmy zaryzykować. Auto nam się spodobało. Książka serwisowa niemal do końca prowadzona. Zadbane, prawie nieużywane. Siedzenia czyste a tył i bagażnikowe nigdy prawie nie przewoziły pasażerów. Sprzedawcą okazał się 60 letni Niemiec, który ostatecznie zszedł nam z Ceny i udało się utargować 500 euro po oględzinach.
Szybka rejestracja tablice i jedziemy 1000km do Polski. Ryzykownie ale szczęśliwie zajechaliśmy bez problemów.
Przegląd: Wszystko OK poza spalinami. Stwierdzona nieszczelność w tłumiku ew. katalizator.
W ostatnim czasie też raz na jakiś czas zapala się kontrolka silnika. W SKP powiedzieli, żeby pojeździć autem bo może po prostu potrzebuje trochę polatać.
Aktualnie wymieniane są oleje, filtry i świece.
Pasek rozrządu z tego co twierdził Niemiec i wskazuje na to książka serwisowa był robiony przy 97 tys.
Zdjęcie na razie jedno, ponieważ stoi u mechanika i nie ma innej mozliwosci.

Pytanie do was klubowicze.
Co z tą kontrolką jakieś sugestie?
Warto zmienić rozrząd "na siłę"?
Auto ma 127 tys. i przebieg po stanie auta jest jak najbardziej prawdopodobny.