Problem z ładowaniem

Czyli problemy z prądem w Opel Zafira (osprzęt elektryczny, włączniki, przekaźniki, szyby elektryczne, oświetlenie itp.)

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
mati1981

Problem z ładowaniem

#1 Post autor: mati1981 »

Witam szanowną Brać.

Chciałem was prosić o radę, ponieważ ani ja ani mój mechanik nie możemy poradzic sobie z ładowaniem w mojej Zosi.
Mianowicie

Jakieś 2 miesiące temu podczas jazdy padł alternator (zrobiła się dyskoteka na desce, klima siadła, wskaźniki oszalały i oczywiście zapaliła sie kontrolka akumulatora). Auto jak zawsze poszło do mojego mechaniora i zaczeły się schodzy.

Po wymianie alternatora na regenerowany zrobiło się zwarcie i wywaliło któryś z bezpieczników w samochodzie. Szlak trafil alternator i został wsadzony kolejny regenerowany. Ponadto podobno został naprawiony sterownik świec żarowych i wymieniona jakaś wiązka kabli bo podobno była upalona i robiła zwarcie.

Po tym zabiegu auto "wstało" ale nie do końca. Wyjechałem zadowolony, że już śmiga po czym po kilku dniach raz na jakiś czas pojawiała mi się kontrolka akumulatora na jakieś 10 sek i potem gasła. Zignorowałem to aż do momentu kiedy rano auto nie odpaliło. Wkurzyłem się i wsadziłem aku z drugiego samochodu i Zosia odpaliła bez problemu (mignęła im po odpaleniu oczywiście kontrolka aku). Niewytrzymałem i podjechałem do kumpla i zmierzyliśmy ładowanie. Okazało sie że podczas mrugania kontrolki aku ładowanie było na poziomi 11.6 a jak gasła to podoskakiwało do 12.3-12.5.

Telefon do mechanika i od poniedziałku auto do niego wrociło. Ten posprawdzał, pomierzył to i owo i wymontował komputer bo jak stwierdził nie wysyłał sygnału do alternatora, żeby ten zaczął ładować. Po 2 dniach podobno naprawił sterownik w kompie. Teraz jest sytuacja że ładowanie jest już dobre ale po jakiś 15 minutach ponownie spada na 12.5.

Pomocy :( bo moj mechanior zachodzi mocno w glowe co jeszcze moze nie dzialac a nie chcialbym wywalic majatku na naprawe podczas gdy on wpadnie na pomysl wymiany polowy samochodu (dodam że poki co kombinuje ale obawiam się że pomysły mu się kończą)

Z góry dzieki za wszelką pomoc !
prymus2103

#2 Post autor: prymus2103 »

mati1981 pisze:Po wymianie alternatora na regenerowany
Mi się wydaję że tu jest problem.
mati1981

#3 Post autor: mati1981 »

a czemu ?
Co moze byc nie tak ? Teoretycznie po "wyjeciu na stol" wszystko działa.

Doradzcie prosze
prymus2103

#4 Post autor: prymus2103 »

Przerabiałem kilka takich tematów , sprawę załatwiało wymiana na nowy Boscha , jedź do dobrego elektryka niech sprawdzi jak trzeba.
Awatar użytkownika
Wojti
Zafiromaniak
Posty: 6240
Rejestracja: 15 kwie 2013, 19:02
Imię: Wojtek
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: ZB 400ps/502nm
Model: OPC
Oznaczenie silnika: z20leh
Gender:
Kontakt:

#5 Post autor: Wojti »

mas88 pisze:Witam. Spotkał się ktoś może z sytuacją taką, że pojawia się chwile po odpaleniu kontrolka od ładowania po czym po 50 a czasem nawet po 10 metrach znika.?? Od rana doładowałem akumulator, bo pomimo codziennej.jazdy był rozładowany i nadal to samo.
Byleś mu elektryka ? sprawdzał ładowanie ? alternator ?To zajmuje chwilkę i z reguły nic nie kosztuje :P
Ostatnio zmieniony 09 lut 2016, 21:04 przez Wojti, łącznie zmieniany 1 raz.
Życie jest Piękne a z Zafirką jeszcze piękniejsze he he
Rafoooo

#6 Post autor: Rafoooo »

Nie masz gdzie luźnego paska? Z Twojego opisu wynika że jak jest zimny to się może delikatnie ślizgać, co powoduje jego nagrzanie i wówczas stabilniejszą pracę ... a za tym i zgaśnięcie kontrolki? ....... ale to tylko taka moja pierwsza myśl ..... a tak naprawdę przyczyn może być 100 :/

... a najprościej sprawdzić ładowanie w TEST MODE .... pokazuje jakie napięcie ma aku podczas ładowania 12V-14V
mas88

#7 Post autor: mas88 »

Sprawdzalem i ladowanie w normie. Akumulator tez sie nie rozładowuje. Pasek ani zużyty ani luźny. Dalej jestem w kropce
MarcinGolf3

#8 Post autor: MarcinGolf3 »

mas88 pisze:Sprawdzalem i ladowanie w normie..akumulator tez sie nie rozładowuje. Pasek ani zużyty ani luźny. Dalej jestem w kropce
Witam sprawdz kolego czy klamy sie nie grzeją po dłuższej jezdzie i przepacz koncowki od artornatora łacznie z kablem grubym który łaczy alternator i akumulator. Moze to tez byc wina nieoryginalnego regulatora napiecia. Przewaznie jak jest to topran. Jak masz opcom to sprawdz w sterowniku silnika czy niema błedów.
Ostatnio zmieniony 12 lut 2016, 20:10 przez MarcinGolf3, łącznie zmieniany 1 raz.
amakuch1986

#9 Post autor: amakuch1986 »

U mnie się przewód ten środkowy masowy przy klemie grzeje, on idzie bezpośrednio do masy silnika pod kolektorem dolotowym ?
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2017, 21:54 przez amakuch1986, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mariusz
Zafiromaniak
Posty: 2481
Rejestracja: 11 maja 2017, 07:01
Imię: Mariusz
Lokalizacja: Warszawa
Auto: ZB OPC Line
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z18XER
Gender:

#10 Post autor: Mariusz »

Sprawdziłbym połączenia przewodów masowych i należałoby sprawdzić akumulator pod obciążeniem. Takie sprawdzenie zrobi Ci gratis każdy szanujący się sprzedawca aku.
Możliwe że aku ma zwarte cele.
amakuch1986

#11 Post autor: amakuch1986 »

To raczej na pewno zła masa. Na włączonym aucie na akumulatorze mam 13,3V. Pomiędzy plusem akumulatora a silnikiem mam na woltomierzu 14,3, wiec ewidentnie mam niedokręconą masę lub zakucie masy od silnika przy akumulatorze puściło.
Koenig

#12 Post autor: Koenig »

amakuch1986 pisze:U mnie się przewód ten środkowy masowy przy klemie grzeje, on idzie bezpośrednio do masy silnika pod kolektorem dolotowym ?
amakuch1986 pisze:(...)lub zakucie masy od silnika przy akumulatorze puściło.
Więc Masz winowajcę.
Dla pewności Możesz to szybko zweryfikować włączając w aucie wszystkie obciążenia (światła, ogrzewanie szyb, klimę) i mierząc spadek napięcia pomiędzy okuciem przewodu oraz wpinając się do pomiaru szpilką w żyłę kabla przed okuciem - przy dobrym połączeniu powinno mierzyć 0V.
Przy okazji warto też sprawdzić przewód plusowy, jeżeli jedno okucie traci kontakt to i drugie może niedomagać.
jacobsen

#13 Post autor: jacobsen »

Witam. :ok:
Sprawa wygląda tak, jakieś 2 miesiące temu wymieniłem akumulator zauważyłem że jest niskie napięcie na akumulatorze 12V na zgaszonym oraz na odpalonym silniku 13,1-2V.
Aku nowy spoko wróciło ładowanie 14V ale nie na długo po kilkunastu dniach znowu ładowanie wróciło do około tym razem 13,3-4. Ale teraz jest tragicznie bo spada nawet do 12,7V.

Jak to wygląda:
po odpaleniu auta napięcie powoli wskakuje do około 13V wrażenie jakby silnik był cholernie czymś obciążony wtedy pokazuje komputer 12,8-9V chwile postoje na odpalonym i nagle słychać jakby z silnika zeszło coś co na nim ciążyło i w tym samym czasie napięcie wskakuje na 13,3-4V. I teraz czasami jest tak że jest lepiej pojeżdżę i wskoczy na 13,6-7V ale zazwyczaj odpalam i napięcie rośnie tylko do 12,8-9V.
Przy obciążeniu światłami spada napięcie gwałtownie o 0,5V ale po chwili dochodzi do strat tylko 0,2V z tego co czytałem napięcie nawet na zaświeconych światłach powinno być przynajmniej 14V. Nie wiem czego się czepiać. Jeden z forumowiczów zrobił tutka z problemem z masą gdzie naprawił taki problem próbowałem tego ale u mnie nie zdało to egzaminu :/
Kwestia tego typu że to napięcie świruje wiem że pompa elektryczna wspomagania więc jestem świadomy spadków napięcia przy skręcaniu kierownicą ale przy prostej jeździe napięcie z 12,7V potrafi skoczyć na 13,6V. Co byście doradzili zabrać się najpierw za regulator napięcia czy raczej alternator( sądzę że jeszcze oryginalny) do regeneracji ?? Akumulator też dostaje po du*** bo nie jest dobrze doładowywany po zgaszeniu komputer pokazuje że akumulator trzyma tylko 12,7-8V z czego powinien mieć te 13,6V.
Czekam na jakieś podpowiedzi może ktoś miał podobny problem.
Pozdro :f1:
Awatar użytkownika
SD72
Zafiromaniak
Posty: 5944
Rejestracja: 18 lip 2017, 18:21
Imię: Sylwek
Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
Auto: Zafira A 1.8 Elegance automatic
Model: ZA
Oznaczenie silnika: Z18XE
Gender:
Kontakt:

#14 Post autor: SD72 »

bazyliszek72
jacobsen

#15 Post autor: jacobsen »

A więc podzielę się z Wami rozwiązaniem problemu. Jak się okazało pomierzyłem posprawdzałem wadą są kable +. Byłem pewny że będzie to zła masa że gdzieś nie styka ale przeliczyłem się. Normalnie na mierniku 13.2V spadki już miałem nawet do 12.5V także katastrofa. Już chciałem wyciągać alternator jako głównego podejrzanego. Ale wziąłem do testu kabel rozruchowy podpiąłem pod wyjście + z altka i + do aku i nagle jak z bicza strzelił 14,1V także alternator sprawny w 100%. Do wiązki kabli nawet nie mam zamiaru się dobierać bo zanim znajdę gdzie i na czym jest taki spadek napięcia to zajmie wieczność. Zamówiłem dosyć gruby kabel i poprowadzę prosto z altka do akumulatora i po sprawie :) Trzymanko !
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2018, 06:05 przez jacobsen, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka i elektronika”