Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Przebieg 224kkm (wygląda na realny), lekko podniszczony klakson z lewej strony sprytnie ukryty na zdjęciu. Środek nie zniszczony za bardzo poza uplakowaniem całości.
Świeci się check (bład braku komunikacji z TC/ABS, ale nie udało mi się w op-comie odczytać która strona Silnik ładnie chodzi, hamulce słabiutkie
Czekam na Wasze wypowiedzi, bo cenę udało się wynegocjować na 10k.
Witam.
Co się rzuca w oczy...
Auto jest z roku 2002 (sierpień), model na 2002rok -przed liftem, brak baranków i innych zabezpieczeń antykorozyjnych (nie na 2003).
Zafirka ma 224tys (w aukcji 200tys)- taki mały szczegół...
Brak zdjęcia silnika...
No cóż... w opisach ogłoszeń rozbawia mnie jedna rzecz... Jak takim autem można wracać na kołach-jakie tablice na powrót- do czego te tablice... do unieważnionego dowodu rejestracyjnego- Auto opuszcza inne państwo= unieważnienie dow. rejestracyjnego.
Na logikę- czy autem bez dowodu rej. można jeździć po Polsce?
Można ale... kosztuje to przy 1 spotkaniu z Policją 500zł i zakaz kontynuowania jazdy...
Pół biedy jak dojedziesz szczęśliwie.. Ale nie daj boże kolizja? Kto to pokryje? Oc, które jest wystawione na pojazd?
Nie bo auto nie ma dow. rejestracyjnego.. i koło się zamyka...
rafaellowarszaw pisze:
No cóż... w opisach ogłoszeń rozbawia mnie jedna rzecz... Jak takim autem można wracać na kołach-jakie tablice na powrót- do czego te tablice... do unieważnionego dowodu rejestracyjnego- Auto opuszcza inne państwo= unieważnienie dow. rejestracyjnego.
Na logikę- czy autem bez dowodu rej. można jeździć po Polsce?
Można ale... kosztuje to przy 1 spotkaniu z Policją 500zł i zakaz kontynuowania jazdy...
Pół biedy jak dojedziesz szczęśliwie.. Ale nie daj boże kolizja? Kto to pokryje? Oc, które jest wystawione na pojazd?
Nie bo auto nie ma dow. rejestracyjnego.. i koło się zamyka...
Nie zagłębiałem się w stan prawny tego auta, bo nie o tym tutaj dyskutujemy.
Jeżeli kupuje się auto z zagranicy zezłomowane, to wiadomo że tablice to tylko ozdoba, że brak dowodu, a auto jest tylko "paczką części na kołach". Żaden ubezpieczyciel tego nie ubezpieczy. Zostaje tylko laweta, zrobienie przeglądu, dowód + tablice PL i wtedy ubezpieczenie.
Jeżeli kupuje się auto zarejestrowane, z dowodem, tablicami i ubezpieczeniem - to jest to chyba auto pełnowartościowe, mogące się poruszać po drogach. Nie zmienia to faktu, że nowy właściciel powinien auto opłacić w skarbówce oraz w przewidzianym przepisami terminie przerejestrować na siebie w PL.
Ostatnio zmieniony 06 gru 2015, 23:34 przez Janus, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli auto kupuje się na fakturę VAT - marża, to nie płaci się 2% podatku PCC.
Co do tablic rejestracyjnych - dopóki auto nie jest zarejestrowane w PL (czyli musi mieć przegląd, a normalny diagnosta nie zrobi przeglądu auta z bylejakimi blachami) to żadne ubezpieczenie nie działa w przypadku kolizji. Dlatego najrozsądniej jest zwiezienie auta na lawecie do domu, poźniej tablice próbne, ubezpieczenie, przegląd, tablice normalne i przepisanie polisy na stałe tablice rej. W ten sposób najlepiej uniknąć niespodzianek po drodze w przypadku kontroli policji/kolizji.
rafaello - auto jest z 2003 r ale przed liftowe - VIN został rozkodowany przez Bodka, sądzę że prawidłowo Nie wszystkie 2003 to lift, tak jak nie wszystkie poliftowe mają listwy w kolorze nadwozia, etc...
Janus pisze:Nie zagłębiałem się w stan prawny tego auta, bo nie o tym tutaj dyskutujemy.
Jeżeli kupuje się auto z zagranicy zezłomowane, to wiadomo że tablice to tylko ozdoba, że brak dowodu, a auto jest tylko "paczką części na kołach". Żaden ubezpieczyciel tego nie ubezpieczy. Zostaje tylko laweta, zrobienie przeglądu, dowód + tablice PL i wtedy ubezpieczenie.
Jeżeli kupuje się auto zarejestrowane, z dowodem, tablicami i ubezpieczeniem - to jest to chyba auto pełnowartościowe, mogące się poruszać po drogach. Nie zmienia to faktu, że nowy właściciel powinien auto opłacić w skarbówce oraz w przewidzianym przepisami terminie przerejestrować na siebie w PL.
Normalnie, rzecz biorąc, jeśli kupiłeś auto w Niemczech, to poprzedni właściciel je wyrejestrowuje i nabywca dostaje dowód rejestracyjny ( Fahrzeugschein) z uciętym narożnikiem. Na podstawie tego wykupuje się ubezpieczenie i tablice tymczasowe lub celne, które są ważne na określony czas, wyróżniony na tablicach.
Natomiast, większość handlarzy dorabia do nieważnego dowodu rejestracyjnego tablice, które nie mają znaków identyfikacyjnych. Jazda z takimi tablicami jest w Polsce nielegalna.
janekW67 pisze:(...)
Normalnie, rzecz biorąc, jeśli kupiłeś auto w Niemczech, to poprzedni właściciel je wyrejestrowuje i nabywca dostaje dowód rejestracyjny ( Fahrzeugschein) z uciętym narożnikiem. Na podstawie tego wykupuje się ubezpieczenie i tablice tymczasowe lub celne, które są ważne na określony czas, wyróżniony na tablicach.
Natomiast, większość handlarzy dorabia do nieważnego dowodu rejestracyjnego tablice, które nie mają znaków identyfikacyjnych. Jazda z takimi tablicami jest w Polsce nielegalna.
Dobrze wiedzieć
Ale jednej rzeczy nie rozumiem - procedura niemiecka jest taka sama kiedy Niemiec od drugiego Niemca auto kupuje? Czyli nowy właściciel dostaje obcięty dowód, wykupuje nowe tymczasowe tablice i OC? w Polsce jest to bardziej "płynne" niestety (kuzyn kupił jakieś 3 miesiące temu auto od faceta który nawet nie przerejstrował go na siebie... Co raz częstsza niestety praktyka
Jeśli chodzi o zawiłości kupowania aut z zagranicy, to ja mam na to jedną metodę = staram się kupować auta krajowe
Janus pisze:
Ale jednej rzeczy nie rozumiem - procedura niemiecka jest taka sama kiedy Niemiec od drugiego Niemca auto kupuje? Czyli nowy właściciel dostaje obcięty dowód, wykupuje nowe tymczasowe tablice i OC?
W przypadku Niemców wygląda to trochę inaczej. Nie obcina się dowodów. W dużym dowodzie rejestracyjnym (to taki odpowiednik naszej karty pojazdu) dopisywany jest następny właściciel pojazdu, a mały dowód wydawany jest nowy i oba dowody otrzymuje nowy właściciel.
Dodam jeszcze,że tablice są przypisane do człowieka, a nie do samochodu i Niemiec, wszystkie następne auta może mieć z jednymi tablicami. Tablice tłoczone są na miejscu, w urzędzie, a cała procedura rejestracji trwa nie dłużej niż 20 minut.
Tylko co do tego obcinania dowodów - nie robi się tego w zdecydowanej większości przypadków - o wymeldowaniu auta świadczy nadruk na dowodzie rejestracyjnym - np. "Auβerbetriebsetzung am 06.Nov.2015" + stempel i podpis
nie zaś obcięcie narożnika.
Ostatnio zmieniony 07 gru 2015, 19:59 przez Andrzej2503, łącznie zmieniany 2 razy.