Strona 1 z 1

Nagłośnienie

: 15 cze 2016, 08:19
autor: iwawoj
Uważacie że posiadanie sporego nagłosnienia w samochodzie jest obciachowe? Czy jest to w ogóle legalne?

: 15 cze 2016, 08:34
autor: Flora
iwawoj pisze:Uważacie że posiadanie sporego nagłosnienia w samochodzie jest obciachowe?
Obciachowe jest upychanie ogromu tandetnego sprzętu, który ma udawać porządną instalację.
iwawoj pisze:Czy jest to w ogóle legalne?
Dlaczego nie ma być? Chyba, że w mieście ciśnienie akustyczne z Twojego sprzętu kruszy szyby w sąsiednich samochodach.

: 15 cze 2016, 13:39
autor: norris_85
Flora pisze:
iwawoj pisze:Uważacie że posiadanie sporego nagłosnienia w samochodzie jest obciachowe?
Obciachowe jest upychanie ogromu tandetnego sprzętu, który ma udawać porządną instalację.
podpisuję się obiema ręcyma :lol:
Flora pisze:
iwawoj pisze:Czy jest to w ogóle legalne?
Dlaczego nie ma być? Chyba, że w mieście ciśnienie akustyczne z Twojego sprzętu kruszy szyby w sąsiednich samochodach.
tu już nie do końca się zgodzę... wystarczy, że znajdzie się ktoś "życzliwy", który uzna że zakłócacie mu spokój to może skończyć się to mandatem. Zwłaszcza, dotyczy to słuchania głośno muzyki (i np piwkowania) z auta zaparkowanego na parkingu pod blokiem. Podobnie sprawa tyczy się poruszania z nadmiernym nagłośnieniem - taki kierowca musi sie liczyć z faktem, iż nadgorliwy policjant może zatrzymać i wlepić blankiecik do zapłaty za stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym (chodzi o to, że wtedy odcinamy bodźce zewnętrzne i nie wiemy czy np coś się do nas zbliża, czy nie blokujemy przypadkiem przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu etc).

: 15 cze 2016, 14:06
autor: Flora
norris_85 pisze:tu już nie do końca się zgodzę... wystarczy, że znajdzie się ktoś "życzliwy"
O to mi mniej więcej chodziło ;) Jeżeli nie zakłóca się spokoju innych to można mieć w samochodzie dosłownie wszystko.
norris_85 pisze:Podobnie sprawa tyczy się poruszania z nadmiernym nagłośnieniem
Z pewnością można dostać mandat jadąc ulicą na rowerze z słuchawkami w uszach, ale nie ma przepisu mówiącego o "odcinaniu się od bodźców zewnętrznych" w samochodzie. W limuzynach bardzo często dźwięki zewnętrzne są wytłumione w znacznym stopniu i zwykłe słuchanie radia sprawia, że nie słychać nic z zewnątrz. Fabrycznym radiem również można skutecznie zagłuszyć dźwięki zewnętrzne ;)

: 16 cze 2016, 10:49
autor: norris_85
Flora pisze: nie ma przepisu mówiącego o "odcinaniu się od bodźców zewnętrznych" w samochodzie.
chodziło mi konkretnie o przepis mówiący o stwarzaniu zagrożenia w ruchu lądowym. Spotkałem się już z informacjami że nadmierni służbiści właśnie na jego podstawie karali za zbyt głośne słuchanie muzyki w aucie.

: 16 cze 2016, 11:06
autor: Flora
norris_85 pisze: Spotkałem się już z informacjami że nadmierni służbiści właśnie na jego podstawie karali za zbyt głośne słuchanie muzyki w aucie.
Właśnie nie ma takiej możliwości. Nie ma ustalonego progu, przy którym można stwierdzić, że jest za głośno. Dodatkowo taki służbista musiałby mieć przy sobie miernik, którym dokonałby pomiaru - pomiary takie wykonywane są na przykład w przypadku zbyt głośnego wydechu i tu są konkretne wartości opisane w przepisach. Jedyna opcja to zakłócanie spokoju, chociaż jak się trafi na "służbistę" to znajdzie on sporo nieprawidłowości i głośna muzyka będzie najmniejszym problemem.

Swego czasu zostałem zatrzymany przez wesoły patrol, bo na trasie przepaliła mi się żarówka. Policjant poinformował mnie, że "dziś nie zabierze mi dowodu rejestracyjnego, ale mam jak najszybciej wymienić żarówkę". Trochę się zdziwiłem i dopytałem o co chodzi, na co dostałem wykład, że dowód rejestracyjny można zabrać nawet za brak płynu do spryskiwaczy, ponieważ na tej podstawie można stwierdzić, że samochód nie jest odpowiednio przygotowany do jazdy. Na szczęście moje wszystkie dotychczasowe spotkania z policją kończyły się pozytywnie, czego wszystkim życzę :>

: 16 cze 2016, 11:24
autor: ryba1
Flora, raczej norris_85, ma rację.jadąc.i Twój przypadek tez to potwierdza.auto masz mieć sprawne i przepalona postojowka jest podstawą do zabrania dowodu.przykład koledze w Bielsku zabrali.sam nie wierzyłem dopóki nie pokazał za co mu zabrali.taknpo za tematem

Wiem muzyki tez nie można głośno słuchać bo stwarzasz zagrożenie.przykład:możesz nie słyszeć sygnałów dźwiękowych,karetki,policji itd...

: 16 cze 2016, 12:14
autor: Flora
ryba1 pisze:raczej norris_85, ma rację
W którym fragmencie? Nie ma przepisu określającego natężenie dźwięku stwarzające zagrożenie w ruchu. Podobnie jak nie ma informacji jaki dźwięk klaksonu nie jest "przeraźliwy", a przepisy określają jedynie dolną granicę natężenia dźwięku jaki musi być generowany przez klakson.

: 17 cze 2016, 11:08
autor: paweldm
Należy rozróżnić, czy sprzęt ma służyć do głośnego słuchania muzyki, czy do dobrego brzmienia. Mam w aucie dołożony wzmacniacz, suba, wymienione głośniki, wytłumione drzwi co nie znaczy, że słucham głośno. Lubię jak ładnie, miękko brzmi bas a nie jak walenie w karton kijem, a do tego "cykają" soprany. Nie jestem audiofilem, ale za niewielkie pieniądze można poprawić brzmienie audio w aucie.
Ponadto koszty rozłożone mam w czasie, gdyż zbywając auto staram się zdemontować zainstalowany sprzęt. Demontaż wzmacniacz sprowadza się do odkręcenia jego mocowania i odłączenia przewodów, gdyż wszystko wykorzystuje fabryczną instalację audio auta poza subem. Wzmacniacz pracuje już w 3 aucie, głośniki w drzwiach przednich 2 auto, w tylnych dorzuciłem soprany ze zwrotnicą, które kupiłem kiedyś lecz nie zdążyłem zainstalować ich w żadnym wcześniejszym aucie. Teraz tylko dokupiłem subwoofer. Miałem kiedyś ale go sprzedałem, bo auto które miałem przed zafirą miało zainstalowane fabryczne nagłośnienie Rockforda z subem.