Problem z ruszeniem na zimnym silniku - Z18XER
-
Woźny.
Problem z ruszeniem na zimnym silniku - Z18XER
Przeszukałem forum ale nie znalazłem takiego samego problemu. Mianowicie od momentu zakupu auta jakieś pół roku temu wydawało mi się że jest dziwnie słabe ale że wcześniej miałem 200KM auto to myślałem że tak ma być. Jednak z czasem stwierdzam że chyba nie. Ale do sedna. Wyjazd z pod domu mam trochę pod górkę i na zimnym silniku prędzej spale sprzęgło niż wyjade. Generalnie juz się nauczyłem że dopuki nie ma 40stopni to nawet nie próbuje. Auto jest strasznie słabe i prędzej je zdusze niż wyjade. Jak już osiągnie powyżej 40stopni problemu z wyjazdem niemam ale demonem prędkości też nie jest. Objaw jest taki że ruszam więc daje mu jakieś 2000-2500 obrotów. popuszczam sprzęgło i auto zaczyna jechać i obroty spadają. Jak spadną poniżej 1000 to zauważyłem że jakby silnik nie reagował na pedał gazu. Ja gaz w podłoge a auto zdycha dalej. Jak wcisnę sprzęgło i trzymam gaz w podłodze zero reakcji silnika. Jak odpuszczę gaz i wcisnę ponownie to znów silnik wkręca się na obroty i jest ok. Do tego dziś miałem taki przypadek już na gorącym silniku że ruszam jest ok przejechałem z 300 metrów za ciężarówką po czym ona skęca więc ja gaz a auto zwalnia tak na 2 sekundy (jakbym puścił pedał gazu)po czym jedzie normalnie. Do tego na szapnięcia jakby mu zapłon wypadał przy 2500 obrotów i następne około 3500. Popołudniu żona zabrała auto pojechała na zakupy i zatankować i po tankowaniu zośka zapaliła ale brak reakcji na pedał gazu (nie szło ruszyć z miejsca) zgasiła zośke i niemogła zapalić (podobno rozrusznik nie kręcił) zapaliła się kontrolka autka z kluczem ale po kilku próbach udało się i wróciła do domu. Ewidentnie coś się kończy tylko niewiem co. Próbowałem wymrugać błędy ale nic. W zeszłym tygodniu też jej się zaświeciła ta kontrolka i na kompie pokazało jakiś problem z immo oraz wypadanie zapłony na 3 cylindrze. Niewiem co pokaże po dzisiejszym. Cewka jest ok bo przekładałem cewkę od kolegi i u mnie żadnych zmian. Przepływkę można raczej wykluczyć bo po odpięciu żadnych zmian. Zastanawiam się czy może świrować przepustnica? A może sam pedał gazu? Miał ktoś taki problem? Może jakieś pomysły?
Ostatnio zmieniony 06 paź 2016, 09:32 przez Woźny., łącznie zmieniany 1 raz.
-
Woźny.
-
Archi69
-
Woźny.
- gRZENIU
- Zafiromaniak
- Posty: 2136
- Rejestracja: 17 maja 2015, 03:30
- Imię: Grzegorz
- Lokalizacja: Błonie
- Auto: Signum
- Model: Polift
- Oznaczenie silnika: Z19DTH
- Gender:
Śrubka jedna , ale w takich miejsu ,że trzeba jakieś 2xtOmki pisze:Czujnik używka to ok 25 zł, jedna śrubka, roboty na 5 min.
Czujniki sprawdza się multimetrem na oporność ... Poszukaj na youtube czy nie ma filmików jak sprawdzić czujniki wałka i wałków , coś tam chyba kiedyś widziałem ...
-
Woźny.
Dziś rano mnie olśniło i chyba znam juz przyczyne słabego silnika jak jest zimny. Poprostu niema ssania. Dziś jak popatrzyłem na obrotomierz to sprawa wygląda tak że obroty falują od jakiś 700 do 1100 i tu jest problem bo silnik zimny i wygląda to jakby próbował się ratować krokowym czyli obroty spadaja bo jest zimny wtedy krokowy podnosi obroty na 1100 i znów spadają i jak ma zgasnąć to znów je podnosi.
I teraz pytanie:
Sprawdzałem temperature na wyświetlaczu i zawsze to robiłem na włączonym zapłonie bądź na zapalonym silniku i temperatura była porównywalna z tą z otoczenia. Dziś przekręciłem kluczyk w pierwszą pozycje czyli radio już gra ale kontrolki się nie świecą i temperaturę pokazał mi 73 stopnie a był zimny. Wystarczyło włączyć kontrolki i już temperatura była "normalna" Gdy zapale silnik temp pokazuje prawidłową gdy zgaszę zawsze pokazuje 73 stopnie. Doszedłem do tego dopiero po odpięciu czujnika nad skrzynią więc wydaje mi się że ten czujnik jest uwalony bo żadnych zmian czy wpięty czy wypięty niema. I stąd pewnie brak ssania bo komp widzi 73 stopnie. Mam racje? Czy tylko mi się wydaje? Czy da się wymienić sam ten czujnik? Bo gdzieś juz czytałem że z całą obudową? dużo przy tym roboty?
I teraz pytanie:
Sprawdzałem temperature na wyświetlaczu i zawsze to robiłem na włączonym zapłonie bądź na zapalonym silniku i temperatura była porównywalna z tą z otoczenia. Dziś przekręciłem kluczyk w pierwszą pozycje czyli radio już gra ale kontrolki się nie świecą i temperaturę pokazał mi 73 stopnie a był zimny. Wystarczyło włączyć kontrolki i już temperatura była "normalna" Gdy zapale silnik temp pokazuje prawidłową gdy zgaszę zawsze pokazuje 73 stopnie. Doszedłem do tego dopiero po odpięciu czujnika nad skrzynią więc wydaje mi się że ten czujnik jest uwalony bo żadnych zmian czy wpięty czy wypięty niema. I stąd pewnie brak ssania bo komp widzi 73 stopnie. Mam racje? Czy tylko mi się wydaje? Czy da się wymienić sam ten czujnik? Bo gdzieś juz czytałem że z całą obudową? dużo przy tym roboty?
-
Mariusz 79
Witam, coś mi tu za bardzo nie pasuje ze względu na to że przy braku tzw ssania to myślę że miałbyś duże problemy żeby go w ogóle odpalić. Napisałeś że czujnik temperatury pokazuje dobrze po przekręceniu stacyjki, i po odpaleniu, czyli to że po wyłączeniu wszystkiego pokazuje 73 stopnie według mnie nie ma żadnego znaczenia, może tak być że po wyłączeniu zasilania sam się ustawia na 73 stopnie i wcale to nie musi być usterka tylko ustawienie fabryczne. Nie wiem jak jest w Zafirze B ale w A da si,e kupić sam czujnik i drogo on nawet nie kosztuje , w Zafirze b pewnie jest tak samo. A razem z obudową to mówią żeby kupować ale przy wymianie termostatu a nie samego czujnika.
Ostatnio zmieniony 15 paź 2016, 23:38 przez Mariusz 79, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Woźny.