Strona 1 z 1

Kontrolka ładowania akumulatora

: 21 paź 2016, 12:54
autor: diablik
Dzień dobry,

Mam problem z moją Zafirą i nie wiem gdzie szukać usterki. Temperatury ostatnio znacznie spadły, można było odczuć nieco dłuższe odpalanie samochodu rano jednak nie zdarzyło się aby odmówił posłuszeństwa.

Wczoraj zauważyłem, że zaraz po odpaleniu samochodu nie gaśnie kontrolka ładowania... Po sprawdzeniu napięcia w test mode wszystko wydaje się w normie, U-Reference wynosi cały czas 13,5V zaś druga wartość waha się pomiędzy 13V a 14,5V (aku - Bosch 72Ah)

Sprawa jest trochę dziwna ponieważ wystarczy uruchomić ponownie samochód i kontrolka już się nie pojawia jednak gdy dzisiaj przejechałem ponad 5 km to sama bez ponownego uruchomienia nie zgaśnie..

Szukałem podobnego problemu na forum jednak nie udało mi się nic znaleźć. Jeśli ktoś się spotkał z czymś takim to proszę o podzielenie się doświadczeniami.

Pozdrawiam.

: 21 paź 2016, 13:38
autor: Flora
U-Reference to wartość stała. Jeżeli w czasie normalnej pracy silnika napięcie waha się między 13 i 14,5V, a do tego zapala Ci się kontrolka to najprawdopodobniej masz uszkodzony regulator napięcia.

: 21 paź 2016, 14:14
autor: Skasowany użytkownik 6483
Napięcie ładowania jakie powinien podawać alternator , gdy silnik pracuje i nie są załączone juz świece żarowe to min 14.04V . Jesli masz poniżej 14V to masz problem.. Ale proponuje podpiąć miernik bezpośrednio pod aku by być pewnym co do tych wartości napięcia ładowania. W moim test mode tez podaje ,że mam ładowanie 13,5V a realnie mam powyżej 14V gdyż zmierzyłem na zaciskach aku . A żeby być pewnym , podjechałem jeszcze do elektryka i ten to potwierdził, nie miał czego szukać, ładowanie było prawidłowe. Nie wiem czemu te wartości tak sie róznią ale ja tak miałem, inne na wyswietlaczu a inne realne...

: 21 paź 2016, 17:18
autor: diablik
Sprawdziłem miernikiem na aku i oscyluje pomiędzy 14,2V - 14,3V. Kontrolka nie gaśnie przy uruchamianiu tylko na zimnym silniku. Dziwne jest to że wystarczy aby pochodził kilka sekund i przy następnym uruchomieniu kontrolka gaśnie..

: 21 paź 2016, 18:48
autor: Flora
Jaki masz alternator?

: 10 cze 2017, 14:43
autor: Mawerix
ktk pisze:Dziś w czasie jazdy zaświeciła mi się kontrolka braku ładowania (czerwony akumulator).

Zgasiłem silnik, odpaliłem znowu i było ok, ale po 5 min jazdy znowu zapaliła się ta sama kontrolka. Znowu zgasiłem, odpaliłem i znowu po 5 min się zapaliła kontrolka. I zanim dojechałem do domu to chyba ze 20 razy gasiłem i odpalałem silnik.
W międzyczasie gdzieś na ułamek sekundy zapaliła mi się kontrolka temperatury cieczy chłodzącej i kontrolka warsztatu.

Wypedałowałem błędy:
0180 Uszkodzenie w układzie czujnika temperatury paliwa A
0621 Uszkodzenie lampki kontrolnej alternatora L

Co może się dziać?

Kojarzę, że jeżeli chodzi o czujnik temperatury paliwa, to już kilka miesięcy temu, mechanik powiedział mi, że jest on uszkodzony, bo mu na komputerze cały czas pokazuje jakąś bardzo niską temperaturę paliwa (chyba minus kilkanaście stopni -a było już ciepło na dworzu). Powiedział mi też, że to nic takiego i że śmiało mogę z tym spokojnie jeździć.
Po tamtej wizycie w warsztacie kilkukrotnie sprawdzałem sobie kody błędów (profilaktycznie) i nie było żadnego błędu. Dopiero dziś pojawiły się oba błędy.

Może mi ktoś podpowiedzieć co się może dziać?
Mogę się mylić ale raczej CIM Ci siada.

: 10 cze 2017, 14:50
autor: kysiu241
Albo stojan w alternatorze ma przebicie, podobnie miałem w vectrze raz lampka się paliła raz nie a po jakimś czasie zdechł całkiem. To tylko sugestia ale można sprawdzić. :piwo:

: 10 cze 2017, 14:58
autor: Flora
CIM to nie będzie. Sprawdź napięcie przy uruchomionym silniku - jeżeli będzie powyżej 14V to masz gdzieś przerwany przewód od alternatora informujący o jego pracy. Jeżeli napięcie będzie niższe to problemem jest sam alternator.

: 10 cze 2017, 15:24
autor: kysiu241
U mnie napięcia były ok, a okazało się że czasem wirnik ocierał o stojan i powodował zwarcie co objawiało się zapaleniem się lampki, głównie podczas dużej wilgotności powietrza, aż pewnego razu wysiadł na dobre. Podjedź do jakiegoś fachowca co zajmuje się naprawą alternatorów, pomierzy bo wie co i jak i będzie wiadomo.

: 11 cze 2017, 07:04
autor: ktk
Miałem nadzieję, że to jakaś błachostka...
Wiec znowu warsztat.
Powiedzcie mi tylko czy mogę z tym jeździć i co mi grozi.
Prawdopodobne jest to, że będę musiał dojechać do warsztatu oddalonego o 70km (mam tam korzystne warunki finansowe)

: 11 cze 2017, 07:18
autor: kysiu241
A nie masz kogoś znajomego żeby podmienić alternator samemu i będziesz wiedział. Bo jechać taki kawał drogi to trochę ryzykowne, do puki akumulator nie padnie to będziesz jechał ale jak prądu zabraknie to du**.