Dziś, zupełnie niespodziewanie mój bolid bardzo dziwnie się zachowywał, przy całkiem spokojnej jeździe 90km/h na '5' przeładował mi się sterownik i odcięło mi turbinę!
Po chipie zdarzały mi się takie 'akcje' czyli przeładowania ale w okolicach 140 km/h na '5' i gazie w podłogę, dziś natomiast pierwszy raz sterownik zwariował przy normalnej jeździe, co jest jeszcze dziwniejsze, to fakt że po chwili jazdy na luzie wszystko wróciło do normy i turbina znów zadziałała (wcześniej konieczne było zatrzymanie i uruchomienie silnika ponownie) dodatkowo mogę powiedzieć, że nie zapaliła się żadna kontrolka a OP-COM nie pokazuje jakichkolwiek błędów!
Zaczynam się zastawiać czy nie zamokły mi jakieś czujniki (czujnik ciśnienia w turbinie) czy też sam sterownik zalał się wodą lub jeszcze coś innego. Poczekam aż pogoda się poprawi i raz jeszcze wszystko sprawdzę.
Reasumując, nie przestaje mnie zadziwiać ten CDTI