Problem z zakupioną Zafirą B

Silnik (ON, PB, LPG, CNG), układ przeniesienia napędu, układ wydechowy itp.

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
wmirek2

Problem z zakupioną Zafirą B

#1 Post autor: wmirek2 »

Witam. Zakupiłem ostatnio Zafirę B 1,6 benzyna, zamontowałem do niej LPG i zaczynam się coraz bardziej martwić. Od początku pojawia się problem z olejem - ubywa go i zaświeca się dość szybko żółta kontrola niskiego poziomu oleju. Nie ma śladu wycieków, auto nie kopci, chodzi w miarę dobrze. Oleju dolewałem już kilka razy. Dziś dolałem kolejne 0,25 l, po 6 dniach i po przejechaniu 286 km. Jeżdżę raczej spokojnie. Wychodzi na to, że tego oleju znikałoby ok. 1 l na 1000 km. Trochę jestem w szoku, bo w moim poprzednim samochodzie (Ford Mondeo MK2) nawet bym nie pomyślał o takim zużyciu oleju, choć miał już przejechane prawie 250 tys. km.
Oprócz tego kolejny raz zapaliła mi się dziś kontrolka silnika. Po wykonaniu odczytu błędów wyszło co następuje:

017152
035100
035200
035300
035400

Czy sprawę ubywania oleju i wymienione błędy można lub należy ze sobą wiązać? Czy problemy mogłyby wynikać np. ze zużytych uszczelniaczy zaworów (sprawdzić je?)? Wokół uszczelki pokrywy zaworów był bardzo delikatny meszek olejowy, ale to raczej nieproporcjonalne do ilości znikającego w czasie jazdy oleju. Silnik mam Z16XEP Ecotec.
Czy ma ktoś jakiś pomysł? Bo z mechaników nic sensownego, jak na razie, nie udało mi się "wycisnąć", a zaczynam się coraz bardziej martwić :? . Sprawy tego Opla zabierają mi obecnie zbyt dużo czasu (nie mogę zajmować się tylko autem :nie: ). Samochód miał być w stanie rewelacyjnym - nic "tylko dolać oleju i jeździć" - twierdził sprzedający. Z kolei już sporo w niego włożyłem (gaz, opony itd...), a tu się zaczyna pojawiać drugie dno.
Awatar użytkownika
Mariusz
Zafiromaniak
Posty: 2481
Rejestracja: 11 maja 2017, 07:01
Imię: Mariusz
Lokalizacja: Warszawa
Auto: ZB OPC Line
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z18XER
Gender:

#2 Post autor: Mariusz »

0171 Mieszanka za uboga dla pełnych obciążeń
0351 Usterka w elektronicznej regulacji kąta wyprzedzenia zapłonu – cylinder 1 + 4 za niskie napięcie
0352 Usterka w elektronicznej regulacji kąta wyprzedzenia zapłonu – cylinder 2 + 3 za niskie napięcie
0353 Obwód cewki zapłonowej
0354 Cewka zapłonowa D Awaria obwodu pierwotnego / wtórnego

Błędy raczej nie mają nic wspólnego z ubytkiem oleju.
Sprawdź czy nie pojawił Ci się olej w zbiorniczku wyrównawczym płynu chłodzącego. Jeśli tak to do roboty chłodniczka oleju.
Awatar użytkownika
Tazz
Zafiromaniak
Posty: 3070
Rejestracja: 25 cze 2017, 11:23
Imię: Marcin
Lokalizacja: SOsnowiec
Auto: Mercedes Benz E klasa
Model: S211
Oznaczenie silnika: M112
Gender:

#3 Post autor: Tazz »

Ja bym sprawdził czy świece i cewka nie pływają w oleju
Byly:
Astra F 1.6 htb
Omega 2.2 sedan
Zafira (z19dth + virus)
Zafira OPC (z20leh)
Przejściowe
VW polo (1.6) htb
seat Cordoba Vario (1.6)
Ford Focus (1.6 TDCI) Htb
Żonowozy:
audi A4 1999 (1.6)
Daihatsu Materia 2008 (1.3)
Obecnie:
Mercedes W211 3.2 V6
Romet ZK 125 FX
wmirek2

#4 Post autor: wmirek2 »

Dzięki za podpowiedzi. Nie wygląda na to, żeby olej był w zbiorniczku płynu chłodniczego, bo rozumiem, że wówczas powinny pływać tłuste plamy na powierzchni płynu chłodniczego. Płyn jest przejrzysty. Jeśli chodzi o świece, to były założone nowe, przy zakładaniu gazu, czyli zupełnie niedawno i za każdym razem, jak były wykręcane (np. przy sprawdzaniu kompresji) był czyste, OK. Co do cewek - zapłonowych - to dopiero do sprawdzenia.
wmirek2

#5 Post autor: wmirek2 »

Wygląda na to, że problem z zapisanymi błędami się wyjaśnił; otóż z tego, co mówił mechanik zrozumiałem, że wykasował mi zapisane wcześniej błędy. Tymczasem okazało się, że wymusił on tylko zgaśnięcie żółtej kontrolki silnika, a zapisane błędy pozostały. A błędy 035100-400 powstały zapewne przy sprawdzaniu kompresji przy odpiętych cewkach. Błąd 017152 też wcześniej się wyświetlał, było to więc pewnie coś starego. Mechanikowi nie udało się połączyć przez interfejs z komputerem pokładowym. Tanie interfejsy są niestety kiepskiej jakości, a i oprogramowanie też jedno drugiemu nierówne. Zakupiłem więc sam interfejs ELM327 na WiFi i dziś bez problemu się połączyłem przez OBD II, wykasowałem błędy. Ucieszył mnie widok deski rozdzielczej bez "paskudnych" żółtych ikon - serwisowej i "sprawdź silnik". Po pierwszej jeździe błędy nie pojawiły się. I myślę, że tak zostanie. Jest OK. Pojawił się natomiast inny problem, jak się okazało charakterystyczny dla Opli Astra i Zafira - nie działający klakson przy włączonych światłach samochodu. Postudiowałem trochę różne fora i na forum Astry jeden z forumowiczów naprowadził mnie na to, że sprawa nie działającego klaksonu może być związana z nie działającymi przyciskami na kierownicy. I był to strzał w dziesiątkę. Na szczęście u mnie nie było problemu uszkodzenia przycisku (choć nie wiadomo, czy i do tego nie dojdzie), tylko najwyraźniej przycisk się zawiesił - pogniotłem trochę przyciski i wszystko działa (tzn. klakson na światłach, przewijanie ekranów komputera pokładowego, przyciski na kierownicy).
Pozostaje sprawa znikającego oleju. Po kolejnych dolewkach 10W40 wychodziło na to, że samochód nie zjadł już ok. 1 l oleju / 1000 km, tylko połowę mniej. Ale to i tak za dużo. Wielu forumowiczów Zafiraklub.pl (w różnych postach) podawało, że pomogła im wymiana oleju w Zafirze. Podobnie radził mi wcześniej jeden z mechaników - żeby od tego zacząć. Zdecydowałem się więc na to i wymieniłem cały olej silnikowy na nowy, w tym filtr oleju i filtr powietrza (notabene okazało się, że już w Polsce ktoś - myślę, że handlujący samochodem - wymienił filtr powietrza na nowy, ale założył go odwrotnie; przez to silnik mógł łapać jakieś "lewe" powietrze i może dlatego wyświetlał się wcześniej błąd 017152). Silnik został zalany olejem GM 5W30 z Dexos 2. Na razie żółta kontrolka niskiego poziomu oleju mi się nie zaświeciła, ale przejechałem na nowym oleju dopiero 250 km, a zdaje mi się, że na miarce było zalane na maksa. Jednak ta miarka oleju w Zafirze to trochę niewypał, różnie pokazuje, zależy jak się ją obróci. Obawiam się jednak, że olej nadal znika, bo jak dziś patrzyłem, to na miarce mam oleju do trzeciej kreski. Jeśli nie było błędów przy sprawdzaniu, to wychodziłoby na to, że znów zjada 1 l oleju na 1000 km. Na razie muszę obserwować to dalej. Gdy zaświeci się znów żółta kontrolka poziomu oleju, to pozostanie mi chyba sprawdzić uszczelniacze zaworów, bo przy pomiarach kompresji nie wychodziło na to, żeby pierścienie tłokowe był zużyte. Przebieg zresztą nie jest bardzo duży, bo w tej chwili coś koło 160330 km.
Tyle z nowości, którymi chciałem się podzielić, bo może komuś te informacje się przydadzą.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”