Niektórzy sobie pomyślą "co on odpier...a". No cóż, to nie temat dla nich.
Od zawsze lubuję się w starych samochodach i moim marzeniem było posiadać takie stare autko, które będę mógł wyremontować i cieszyć się nim przez następne lata.
No i w dniu wczorajszym jakimś dziwnym trafem

stałem się właścicielem takowego staruszka. Autko ma 30 lat, w oryginalnym lakierze, po drobnym incydencie z rowerzystą.
Pełna dokumentacja i naprawdę byłem w

jak zobaczyłem ilość dokumentów jakie dostałem razem z autem. Pierwszym i jedynym właścicielem był starszy pan, który wszystko dokładnie notował, zbierał rachunki wszelkich napraw a nawet różne dokumenty związane z autem, np. mandaty czy telegram powiadamiający o możliwości odbioru auta z fabryki.
Bohaterem tego tematu jest
Fiat 125p a dokładniej
FSO 1500
A oto on.
