Chciałbym kupić Zafirę A
: 24 sie 2020, 02:30
Witajcie,
po niedawnym obiciu mojej kochanej i wiernej Astry II Kombi, przeanalizowałem trochę sprawę i wydaje mi się, że niestety nie ma już chyba sensu i nie kalkuluje się w nią dalej inwestować. Astra to 2006r., 1,4+LPG, 280tys.km (210 ze mną) i trochę lubiła już podpijać olej. Zaliczyła uderzenie w prawe tylne koło i okolice, przez co po wstępnych oględzinach mechanik stwierdził, że trzeba by wymienić przynajmniej tylną belkę, ćwiartkę blachy i jedne drzwi, koszt tych części z odzysku nie jest może duży, ale same roboty blacharskie ocenił na 2 tys.zł., więc całościowo by to wyszło pewnie ponad 3-3,5 tys.zł. Do tego i tak kłaniała mi się już wymiana przewodów hamulcowych - 700zł, chłodnicy klimatyzacji i przedniego zderzaka (choć na to konto dostałem jakiś czas temu większe 700zł z OC sprawcy), musiał bym też wymienić przewody gazowe - koszt nieznany, no i w sumie nie wiem co by się tam jeszcze mogło nawinąć w najbliższym czasie.
W związku z powyższym pomyślałem sobie, zerknąwszy też wstępnie na ogłoszenia, czy może niewiele dokładając w porównaniu z "przywracaniem Astry do życia" nie udałoby mi się "wyrwać" jakiejś sensownej Zafiry A z końcowych lat produkcji? Wydaje mi się, że najsensowniej było by znaleźć Zafirę 2003-2005 z silnikiem 1,6 lub 1,8 (oczywiście w planach byłby gaz).
Pytanie 1: Może jakimś trafem ktoś z Was wie o takiej Zafirze, w przyzwoitym stanie, którą ktoś chciałby sprzedać? (Już zdążyłem się zorientować, że niektórzy forumowicze mają swoje dojścia i różne namiary:) )
Ja jestem taki, że jak by się znalazło sensowne autko, to po nie pojadę nawet do Szczecina czy Suwałk, bylem tylko wiedział, że wycieczka jest tego warta. Generalnie względy estetyczno-kolorystyczne grają u mnie drugoplanową rolę, oczywiście zależy mi żeby blachy były względnie ok a nie zeżarte i liczy się dla mnie w jakim stanie jest autko, tak żeby opłacało się założyć gaz i żeby pojeździło, a nie zamieniło się zaraz w świnkę-skarbonkę. Potrzebuję auta, które będzie służyło częściowo na krótkie trasy (zawiezienie dzieci do przedszkola, czasem dojazd do pracy), ale też od czasu do czasu na wyjazd z rodziną (a mamy też rodzinę w Białymstoku, więc wyjazdy w stylu 500km w jedną stronę to dla nas nic nadzwyczajnego).
Pytanie 2: Oczywiście zamierzam (i już zacząłem) przeglądać ogłoszenia. Czym się kierować? Jakiej ceny oczekiwać? Zauważyłem, że niestety większość ogłoszeń to auta sprowadzane. W przypadku auta krajowego dawałem sobie radę z zakupem, ale przy autach sprowadzanych strasznie się boję. Nie wiem, czy dłuższy czas się przyczajać i liczyć, że uda się trafić na sensowne auto krajowe, czy jednak muszę się przełamać i szukać wśród aut sprowadzanych... Tylko jak to ugryźć?
No chyba, że ktoś odważny stwierdzi, że lepiej jednak reanimować Astrę
Podpowiedzcie coś, proszę...
po niedawnym obiciu mojej kochanej i wiernej Astry II Kombi, przeanalizowałem trochę sprawę i wydaje mi się, że niestety nie ma już chyba sensu i nie kalkuluje się w nią dalej inwestować. Astra to 2006r., 1,4+LPG, 280tys.km (210 ze mną) i trochę lubiła już podpijać olej. Zaliczyła uderzenie w prawe tylne koło i okolice, przez co po wstępnych oględzinach mechanik stwierdził, że trzeba by wymienić przynajmniej tylną belkę, ćwiartkę blachy i jedne drzwi, koszt tych części z odzysku nie jest może duży, ale same roboty blacharskie ocenił na 2 tys.zł., więc całościowo by to wyszło pewnie ponad 3-3,5 tys.zł. Do tego i tak kłaniała mi się już wymiana przewodów hamulcowych - 700zł, chłodnicy klimatyzacji i przedniego zderzaka (choć na to konto dostałem jakiś czas temu większe 700zł z OC sprawcy), musiał bym też wymienić przewody gazowe - koszt nieznany, no i w sumie nie wiem co by się tam jeszcze mogło nawinąć w najbliższym czasie.
W związku z powyższym pomyślałem sobie, zerknąwszy też wstępnie na ogłoszenia, czy może niewiele dokładając w porównaniu z "przywracaniem Astry do życia" nie udałoby mi się "wyrwać" jakiejś sensownej Zafiry A z końcowych lat produkcji? Wydaje mi się, że najsensowniej było by znaleźć Zafirę 2003-2005 z silnikiem 1,6 lub 1,8 (oczywiście w planach byłby gaz).
Pytanie 1: Może jakimś trafem ktoś z Was wie o takiej Zafirze, w przyzwoitym stanie, którą ktoś chciałby sprzedać? (Już zdążyłem się zorientować, że niektórzy forumowicze mają swoje dojścia i różne namiary:) )
Ja jestem taki, że jak by się znalazło sensowne autko, to po nie pojadę nawet do Szczecina czy Suwałk, bylem tylko wiedział, że wycieczka jest tego warta. Generalnie względy estetyczno-kolorystyczne grają u mnie drugoplanową rolę, oczywiście zależy mi żeby blachy były względnie ok a nie zeżarte i liczy się dla mnie w jakim stanie jest autko, tak żeby opłacało się założyć gaz i żeby pojeździło, a nie zamieniło się zaraz w świnkę-skarbonkę. Potrzebuję auta, które będzie służyło częściowo na krótkie trasy (zawiezienie dzieci do przedszkola, czasem dojazd do pracy), ale też od czasu do czasu na wyjazd z rodziną (a mamy też rodzinę w Białymstoku, więc wyjazdy w stylu 500km w jedną stronę to dla nas nic nadzwyczajnego).
Pytanie 2: Oczywiście zamierzam (i już zacząłem) przeglądać ogłoszenia. Czym się kierować? Jakiej ceny oczekiwać? Zauważyłem, że niestety większość ogłoszeń to auta sprowadzane. W przypadku auta krajowego dawałem sobie radę z zakupem, ale przy autach sprowadzanych strasznie się boję. Nie wiem, czy dłuższy czas się przyczajać i liczyć, że uda się trafić na sensowne auto krajowe, czy jednak muszę się przełamać i szukać wśród aut sprowadzanych... Tylko jak to ugryźć?
No chyba, że ktoś odważny stwierdzi, że lepiej jednak reanimować Astrę
Podpowiedzcie coś, proszę...